Tysiące Hiszpanów wyszły na ulice Madrytu. Wielki protest przeciwko rządowi Sáncheza

- Protest zgromadził około 40 tys. osób
- Demonstranci domagali się dymisji rządu i nowych wyborów
- Na ulicach pojawili się politycy Vox i Partido Popular
Tłumy na ulicach Madrytu
W centrum Madrytu odbył się wielki protest przeciwko rządowi Pedra Sáncheza. Demonstranci oskarżali władzę o korupcję i domagali się natychmiastowych wyborów parlamentarnych.
Według Delegatury Rządu w manifestacji uczestniczyło około 40 tys. osób, organizatorzy mówią o 80 tys. Ulice wypełniły hiszpańskie flagi oraz transparenty z hasłami wymierzonymi w socjalistyczny rząd.
Na banerach pojawiały się napisy: "Rozwiązać socjalistyczną mafię" oraz "Korupcja ma swoją cenę. Koniec bezkarności. Wybory natychmiast".
W tłumie słychać było także okrzyki: "Sánchez, wynoś się do Wenezueli!" czy "Sánchez, sukinsynu!".
Protest podsyciła sprawa Zapatero
Demonstracja została zorganizowana przez stowarzyszenie Sociedad Civil Española, zrzeszające około stu organizacji regularnie protestujących przeciwko polityce Sáncheza.
Marsz zaplanowano jeszcze przed decyzją sędziego Sądu Krajowego José Luisa Calamy o postawieniu zarzutów byłemu premierowi José Luisowi Rodríguezowi Zapatero.
Sprawa dotyczy podejrzeń o handel wpływami oraz innych przestępstw związanych z linią lotniczą Plus Ultra i powiązaniami z Wenezuelą.
"Zapatero skończy za kratkami. A potem zobaczymy, co z Sánchezem" - mówił jeden z uczestników demonstracji.
Vox i PP obecne na demonstracji
W proteście uczestniczyli politycy prawicy, w tym lider Vox Santiago Abascal oraz przedstawiciele Partido Popular.
Pojawiła się m.in. rzeczniczka PP w Senacie Alicia García, a także europoseł Vox Juan Carlos Girauta i była przewodnicząca Wspólnoty Madrytu Esperanza Aguirre.
Vox był bardzo widoczny podczas demonstracji. Partia rozstawiła własny namiot i niosła transparent z hasłem: "Usunięcie Sáncheza to również priorytet narodowy".
Abascal chce aresztowania Zapatero
Santiago Abascal poinformował podczas demonstracji, że Vox domaga się tymczasowego aresztowania José Luisa Rodrígueza Zapatero.
Jak podkreślił, jego ugrupowanie występuje w sprawie jako oskarżyciel posiłkowy.
"Tych domniemań niewinności jest już za dużo. Nikt nie wierzy, że Sánchez nie stoi za tym wszystkim" - powiedział lider Vox.
Abascal zaznaczył również, że jego partia nie ma wystarczającej liczby posłów, by samodzielnie zgłosić wotum nieufności wobec rządu.
"Ja mogę działać poprzez sądy" - stwierdził.
PP naciska na koalicjantów rządu
Do sprawy odniosła się także rzeczniczka PP w Senacie Alicia García.
Polityk zapowiedziała wezwanie do złożenia zeznań sekretarki Zapatero, Gertrudis Alcázar, którą sędzia określił jako "kluczowy element operacyjny" domniemanej siatki.
"Brakuje nam czterech głosów" - powiedziała García, odnosząc się do możliwości zgłoszenia skutecznego wotum nieufności wobec rządu.
Rzeczniczka PP podkreśliła również, że partia nie chce składać wniosku, który zakończyłby się porażką i wzmocnił politycznie Pedra Sáncheza.
Napięcia podczas marszu
Marsz rozpoczął się na placu Colón i przeszedł ulicami Madrytu w kierunku Moncloa.
Część demonstrantów próbowała dotrzeć w okolice siedziby premiera, jednak policja zablokowała przejście.
Delegatura Rządu poinformowała o trzech zatrzymaniach oraz siedmiu rannych policjantach.
Manifestacja zakończyła się około godziny 13:00. Mimo napiętej atmosfery nie doszło do poważniejszych incydentów.
Komentarze
Tak się pilnuje Polski! Nowy numer „Tygodnika Solidarność”

Głodówka w Solino trwa już ponad 2 miesiące. Solidarność podała warunki zakończenia protestu
Bartłomiej Mickiewicz: Tu chodzi o Polskę, o przyszłość naszego kraju. Widzimy się 20 maja w samo południe na placu Zamkowym w Warszawie

Tȟašúŋke Witkó: Armagedon na oczach ślepców

Tusk oburzony protestem pod swoim domem. Internauci byli bezlitośni








