[tylko u nas] prof. Tadeusz Dmochowski: Antypolonizm? Wielu Izraelczyków to nie interesuje
![[tylko u nas] prof. Tadeusz Dmochowski: Antypolonizm? Wielu Izraelczyków to nie interesuje](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/2c79d29b-aee8-445d-bb1d-b25de94dd64d/21503.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
– Oświadczenie premierów Morawieckiego i Netanjahu to deklaracja bez precedensu. Wydawać by się mogło, że obecnie możemy w Izraelu zaobserwować antypolskie nastroje; jednak poważna część Izraelczyków takimi sprawami się w ogóle nie interesuje. To głównie kręgi polityczne tym żyją, jest to element rozgrywki mającej na celu osłabieniu pozycji premiera Netanjahu. A w Polskę bardzo łatwo uderzyć, ponieważ jest identyfikowana jako miejsce, w którym wymordowano tak wielu Żydów – mówił profesor Tadeusz Dmochowski, ekspert ds. stosunków międzynarodowych, w rozmowie dla portalu Tysol.pl. Rozmawiał Robert Wąsik.
Czy deklaracja premiera Morawieckiego i Netanjahu była nowym otwarciem w relacjach między Polską a Izraelem?
Deklaracja premierów Morawieckiego i Netanjahu to oświadczenie bez precedensu. Dwie strony: Polska i Izraelska podkreśliły tę straszliwą ofiarę, m.in. Polaków pochodzenia żydowskiego, ale także dostrzega się tych Polaków, którzy ratowali swoich żydowskich współobywateli, nierzadko kosztem własnego życia, ponieważ za pomoc i ukrywanie polskich Żydów groziła kara śmierci. Tego typu przepisy nie istniały w prawodawstwie krajów okupowanych przez Niemcy w Zachodniej Europie, skąd Niemcy także wywozili obywateli francuskich czy holenderskich pochodzenia żydowskiego, przy pomocy tamtejszych administracji cywilnych. Przykładem jest rząd Vichy, który był formalnym rządem francuskim. Natomiast tutaj Polacy mają swoje ogromne zasługi, o czym mówi chociażby olbrzymia ilość drzewek w instytucie Yad Vashem. Jest to niesłychanie istotne oświadczenie, gdyż od kilkudziesięciu lat obowiązuje narracja, że cierpieli tylko i wyłącznie Żydzi, a inne narody najwyżej przyczyniały się do tego cierpienia, albo w ogóle nie były wspominane. Jest to istotny krok na drodze do odtworzenia prawdy historycznej.
Wydawać by się mogło, że po tej deklaracji stosunki Polski i Izraela zaczną powoli wracać do normy. Wydaje się jednak, że nie do końca tak się stało. Emocje związane z tą sprawą, głównie w Izraelu, wciąż są bardzo wysokie.
Izraelska scena polityczna jest bardzo zróżnicowana. Premier Netanjahu ma silną opozycję. Ta deklaracja, czy ogólnie stosunki polsko-izraelskie od długiego czasu stanowiły element rozgrywki politycznej. W tym momencie jest to instrumentalnie wykorzystywane, premierowi Netanjahu zarzuca się zdradę, mówi się, że cierpienie Żydów czy obywateli różnych państw pochodzenia Żydowskiego było niewspółmierne do innych cierpień etc., etc.… jest to element rozgrywki politycznej, służący osłabianiu pozycji premiera Netanjahu. U nas podobnie istnieją osoby, czy środowiska, które uważają tę deklarację za zdradę interesów narodowych. Tak będzie zawsze. Tylko tam, gdzie istnieje jednorodność polityczna - czyli w systemach totalitarnych - nie będzie w takiej sytuacji głosów oburzenia.
Czy takie chętne granie antypolską kartą może wskazywać na fakt, że w Izraelu dominuje antypolonizm?
Poważna część Izraelczyków takimi sprawami nie bardzo się interesuje. To głównie kręgi polityczne tym żyją, natomiast zwykli ludzie żyją swoimi problemami, sytuacją na bliskim wschodzie, czy zagrożeniem państwa. Tego typu rzeczy mają dla nich drugorzędne znaczenie. Obserwujemy jednak wypowiedzi czy to ministrów, czy przedstawicieli opozycji, czy kręgów opiniotwórczych, gazet itp. i stąd bierze się wrażenie, że większość czy całe społeczeństwo czymś żyje. To nie tak, żyją tym głównie kręgi polityczne, które realizują w ten sposób swoje interesy. A Polska jest elementem, w który łatwo jest uderzyć ponieważ jest identyfikowana jako miejsce, w którym Niemcy wymordowali tak wielu Żydów europejskich.
Krytyka w stronę premiera Netanjahu jest jednak bardzo duża. Czy pod jej wpływem może on wycofać się z porozumienia?
Moim zdaniem premier Netanjahu brał pod uwagę ryzyko wynikające z tego oświadczenia i ewentualne ataki również. Nie wiem czy spodziewał się takiej skali, ale ta deklaracja nie była wynikiem przypadkowej rozmowy, to był dokument przygotowywany przez długi czas przez obie strony, uzgadniany, konkordowany. Czy może się wycofać? Trudno powiedzieć. Wydaje się jednak, że tak doświadczony i wytrawny polityk musiał też mieć jakieś kalkulacje, dlaczego do takiego rozwoju sytuacji doprowadził - proszę zwrócić uwagę, że stworzenie takiej deklaracji i opublikowanie jej symultaniczne w dwóch państwach naraz to wydarzenie bez precedensu. Musiało to być bardzo dobrze przemyślane.
Deklaracja premierów Morawieckiego i Netanjahu to oświadczenie bez precedensu. Dwie strony: Polska i Izraelska podkreśliły tę straszliwą ofiarę, m.in. Polaków pochodzenia żydowskiego, ale także dostrzega się tych Polaków, którzy ratowali swoich żydowskich współobywateli, nierzadko kosztem własnego życia, ponieważ za pomoc i ukrywanie polskich Żydów groziła kara śmierci. Tego typu przepisy nie istniały w prawodawstwie krajów okupowanych przez Niemcy w Zachodniej Europie, skąd Niemcy także wywozili obywateli francuskich czy holenderskich pochodzenia żydowskiego, przy pomocy tamtejszych administracji cywilnych. Przykładem jest rząd Vichy, który był formalnym rządem francuskim. Natomiast tutaj Polacy mają swoje ogromne zasługi, o czym mówi chociażby olbrzymia ilość drzewek w instytucie Yad Vashem. Jest to niesłychanie istotne oświadczenie, gdyż od kilkudziesięciu lat obowiązuje narracja, że cierpieli tylko i wyłącznie Żydzi, a inne narody najwyżej przyczyniały się do tego cierpienia, albo w ogóle nie były wspominane. Jest to istotny krok na drodze do odtworzenia prawdy historycznej.
Wydawać by się mogło, że po tej deklaracji stosunki Polski i Izraela zaczną powoli wracać do normy. Wydaje się jednak, że nie do końca tak się stało. Emocje związane z tą sprawą, głównie w Izraelu, wciąż są bardzo wysokie.
Izraelska scena polityczna jest bardzo zróżnicowana. Premier Netanjahu ma silną opozycję. Ta deklaracja, czy ogólnie stosunki polsko-izraelskie od długiego czasu stanowiły element rozgrywki politycznej. W tym momencie jest to instrumentalnie wykorzystywane, premierowi Netanjahu zarzuca się zdradę, mówi się, że cierpienie Żydów czy obywateli różnych państw pochodzenia Żydowskiego było niewspółmierne do innych cierpień etc., etc.… jest to element rozgrywki politycznej, służący osłabianiu pozycji premiera Netanjahu. U nas podobnie istnieją osoby, czy środowiska, które uważają tę deklarację za zdradę interesów narodowych. Tak będzie zawsze. Tylko tam, gdzie istnieje jednorodność polityczna - czyli w systemach totalitarnych - nie będzie w takiej sytuacji głosów oburzenia.
Czy takie chętne granie antypolską kartą może wskazywać na fakt, że w Izraelu dominuje antypolonizm?
Poważna część Izraelczyków takimi sprawami nie bardzo się interesuje. To głównie kręgi polityczne tym żyją, natomiast zwykli ludzie żyją swoimi problemami, sytuacją na bliskim wschodzie, czy zagrożeniem państwa. Tego typu rzeczy mają dla nich drugorzędne znaczenie. Obserwujemy jednak wypowiedzi czy to ministrów, czy przedstawicieli opozycji, czy kręgów opiniotwórczych, gazet itp. i stąd bierze się wrażenie, że większość czy całe społeczeństwo czymś żyje. To nie tak, żyją tym głównie kręgi polityczne, które realizują w ten sposób swoje interesy. A Polska jest elementem, w który łatwo jest uderzyć ponieważ jest identyfikowana jako miejsce, w którym Niemcy wymordowali tak wielu Żydów europejskich.
Krytyka w stronę premiera Netanjahu jest jednak bardzo duża. Czy pod jej wpływem może on wycofać się z porozumienia?
Moim zdaniem premier Netanjahu brał pod uwagę ryzyko wynikające z tego oświadczenia i ewentualne ataki również. Nie wiem czy spodziewał się takiej skali, ale ta deklaracja nie była wynikiem przypadkowej rozmowy, to był dokument przygotowywany przez długi czas przez obie strony, uzgadniany, konkordowany. Czy może się wycofać? Trudno powiedzieć. Wydaje się jednak, że tak doświadczony i wytrawny polityk musiał też mieć jakieś kalkulacje, dlaczego do takiego rozwoju sytuacji doprowadził - proszę zwrócić uwagę, że stworzenie takiej deklaracji i opublikowanie jej symultaniczne w dwóch państwach naraz to wydarzenie bez precedensu. Musiało to być bardzo dobrze przemyślane.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.07.2018 21:49
Komentarze
Przygotowania do misji Artemis III nabierają tempa
22.04.2026 13:32

Komentarzy: 0
NASA wchodzi w kolejny etap przygotowań do powrotu człowieka na Księżyc. Kluczowy element rakiety SLS został właśnie wysłany na Florydę, gdzie przejdzie końcowe prace przed misją Artemis III.
Czytaj więcej
Nowa strategia Niemiec: Bundeswehra ma liczyć 460 tys. żołnierzy
22.04.2026 13:16

Komentarzy: 0
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius przedstawił w środę pierwszą strategię wojskową Bundeswehry. Zakłada ona rozwój i zwiększenie liczebności armii do co najmniej 460 tys. żołnierzy i stanowi odpowiedź na rosnące zagrożenie atakiem Rosji na państwa NATO – podała agencja dpa.
Czytaj więcej
UE zgadza się jednomyślnie na ogromną pożyczkę dla Ukrainy
22.04.2026 12:44

Komentarzy: 0
Po miesiącach sporów i blokad zapadły kluczowe decyzje w Unii Europejskiej. Państwa członkowskie zgodziły się na ogromną pożyczkę dla Ukrainy oraz kolejne sankcje wobec Rosji.
Czytaj więcej
Wyrok na uczciwość. Jak Polska potraktowała sędziego Solidarności
22.04.2026 12:23

Komentarzy: 0
Świebodzin – dziś kojarzony głównie z monumentalną figurą Chrystusa – kryje historię znacznie mniej znaną, a znacznie bardziej poruszającą. To tutaj karierę robił młody, błyskotliwy sędzia Hubert Błaszczyk, który w czasach próby nie wybrał konformizmu, lecz lojalność wobec zasad. Zapłacił za to więzieniem, emigracją i latami zapomnienia.
Czytaj więcej
Szokujące dane o programie "Czyste Powietrze". Z kilku miliardów rozliczono 1250 zł
22.04.2026 11:27

Komentarzy: 0
Zamiast miliardów rozliczonych z Brukselą - symboliczna kwota. Jak ustaliła Wirtualna Polska, program „Czyste powietrze” znalazł się w poważnych tarapatach, a skala problemu może mieć konsekwencje polityczne.
Czytaj więcej