Szukaj
Konto

Tusk uderza w prezydenta za weto. Min. Socha: "Takie prawo już jest i obowiązuje"

Barbara Socha w studiu
Źródło: X | Autor: screen X | Licencja: X | Barbara Socha
Donald Tusk zarzuca prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, że jego weto zablokowało przepisy pozwalające chronić dzieci przed niebezpiecznymi treściami w internecie. Na te oskarżenia stanowczo odpowiedziała Barbara Socha, minister w Kancelarii Prezydenta. W audycji radiowej Trójki wyjaśniła, że odpowiednie przepisy już obowiązują, a służby mają narzędzia do reagowania na zagrożenia. Wypowiedzi premiera określiła jako cyniczny atak, niemający związku z faktami.
Co musisz wiedzieć:
  • Donald Tusk krytykuje prezydenckie weto dotyczące przepisów o blokowaniu treści w internecie.

  • Barbara Socha wskazuje, że prawo pozwalające zwalczać treści terrorystyczne obowiązuje już od lat.

  • Minister prezydenta ostrzega, że proponowane rozwiązania mogą prowadzić do cenzury i politycznego wykorzystywania przepisów.

Tusk uderza w Nawrockiego. Barbara Socha odpowiada

Spór o ochronę dzieci przed niebezpiecznymi treściami w internecie stał się kolejnym punktem konfliktu między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim. Premier krytykuje prezydenckie weto do przepisów dotyczących blokowania szkodliwych treści w sieci, wiążąc je z ograniczeniem możliwości przeciwdziałania zagrożeniom. Do tych zarzutów odniosła się Barbara Socha, minister w Kancelarii Prezydenta, która w audycji radiowej Trójki stanowczo zakwestionowała argumentację szefa rządu.

"Szanowni Państwo, przede wszystkim to dzisiaj to działanie i ta wypowiedź premiera, nie jedna zresztą i cały cykl tych wypowiedzi, to jest cyniczny atak na prezydenta, który nie ma żadnego związku z faktami" - powiedziała Barbara Socha. Minister podkreśliła, że w publicznej dyskusji łączone są ze sobą różne zagadnienia, które powinny być rozpatrywane oddzielnie. Jej zdaniem konieczne jest przede wszystkim rozróżnienie treści terrorystycznych od innych materiałów uznawanych za szkodliwe.

 

"To nie jest tak, że potrzebna jest nowa ustawa"

Barbara Socha przekonywała, że obowiązujące w Polsce przepisy już dziś pozwalają służbom przeciwdziałać rozpowszechnianiu treści nawołujących do przemocy i zamachów. "To są treści terrorystyczne. Te treści są dzisiaj uregulowane. To nie jest tak, że potrzebna jest nowa ustawa, żeby temu zapobiegać" - zaznaczyła minister prezydenta. Jako przykład skuteczności istniejących rozwiązań wskazała działania służb podjęte w ostatnich dniach w związku z zagrożeniami w szkołach. Przypomniała między innymi o udaremnieniu prawdopodobnego ataku w Sierpcu 9 października, a także o licznych zatrzymaniach dokonanych w okresie, gdy w mediach pojawiały się ostrzeżenia dotyczące tzw. krwawego piątku.

Zdaniem Sochy działania te pokazują, że funkcjonariusze dysponują już odpowiednimi podstawami prawnymi. "To nie jest tak, że podpis pana prezydenta blokuje działanie służb" - podkreśliła.

 

Socha przypomina przepisy z 2016 roku

Minister w Kancelarii Prezydenta zwróciła uwagę, że regulacje pozwalające służbom identyfikować i usuwać treści związane z zagrożeniami terrorystycznymi zostały wprowadzone już w 2016 roku. Jak przekonywała, przepisy te przyjęto mimo sprzeciwu polityków ówczesnej opozycji, w tym Marcina Kierwińskiego. Socha przypomniała również o utworzeniu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Według niej minister Kierwiński zamierza obecnie zlikwidować tę jednostkę.

Odniosła się także do Centrum Prewencji Terrorystycznej działającego w ramach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak przypomniała, jednostka ta została zlikwidowana w lipcu 2024 roku przez rząd Donalda Tuska. Minister wskazywała, że wspomniane Centrum zwracało uwagę na zagrożenie radykalizacją młodzieży w internecie. W jej ocenie zamiast przedstawiać prezydenckie weto jako przeszkodę dla działań służb, należy uwzględnić istniejące już przepisy oraz wcześniejsze rozwiązania instytucjonalne.

 

Prezydent zawetował ustawę. Socha wskazuje na działania rządu

Kolejnym wątkiem wypowiedzi Barbary Sochy była ustawa dotycząca usług cyfrowych, określana jako DSA, którą prezydent Karol Nawrocki zawetował w styczniu. Minister przypomniała, że po wecie przepisy zostały podzielone na dwie części. Pierwsza dotyczyła nadzoru, natomiast druga odnosiła się do blokowania treści w internecie. Jak wyjaśniła, część dotycząca nadzoru przeszła przez parlament i została podpisana przez prezydenta. Inaczej wyglądała sytuacja z przepisami dotyczącymi blokowania treści. Według Sochy od stycznia do bieżącego tygodnia rząd nie podjął działań prowadzących do ich uchwalenia.

Minister postawiła więc pytanie, dlaczego przez ten czas nie przygotowano i nie przeprowadzono odpowiednich regulacji. Przypomniała również, że Karol Nawrocki już w styczniu deklarował gotowość do współpracy nad nową, bardziej precyzyjną ustawą. Jak oceniła Socha, do podjęcia działań przez rząd doprowadziły dopiero ostatnie dramatyczne wydarzenia.

Minister Nawrockiego ostrzega przed cenzurą w internecie

Barbara Socha zaznaczyła, że nie kwestionuje potrzeby ochrony najmłodszych przed zagrożeniami w sieci. Jej zdaniem konieczne jest jednak takie przygotowanie przepisów, aby nie stwarzały możliwości ograniczania wolności wypowiedzi. Minister wskazała, że dzieci powinny być chronione zarówno przed treściami nawołującymi do przemocy, jak i dezinformacją oraz innymi zagrożeniami.

Jednocześnie przestrzegła przed przyznawaniem urzędnikom zbyt szerokich uprawnień do administracyjnego blokowania materiałów i zamykania profili internetowych. Zwróciła uwagę, że treści mogą zostać uznane za hejt, mimo że w rzeczywistości nie mają z nim nic wspólnego. "To jest ewidentna cenzura w sieci, która może być wykorzystywana do walki politycznej, szczególnie przed wyborami, które nas czekają za rok" - ostrzegła Barbara Socha. Zdaniem minister nie należy utożsamiać zwalczania treści terrorystycznych z szerokimi uprawnieniami administracji do ingerowania w publikacje internetowe.

W jej ocenie skuteczna ochrona dzieci jest możliwa bez wprowadzania rozwiązań, które mogłyby zostać wykorzystane do ograniczania swobody wypowiedzi. "A zatem nie wolno mieszać tych pojęć" - podsumowała minister w Kancelarii Prezydenta.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.10.2026 13:23
Źródło: X