Szukaj
Konto

Tusk: Staram się, żeby z polskiej strony nie było eskalacji w relacjach z Ukrainą

Donald Tusk przemawia do mikrofonu na konferencji prasowej
Źródło: PAP | Autor: Paweł Supernak | Licencja: Umowa licencyjna | Donald Tusk
Premier Donald Tusk podkreślił, że podjął wysiłki, by Kijów przejął odpowiedzialność za obecny kryzys w relacjach z Polską i za sposoby wyjścia z niego. Zaznaczył, że podjął też inicjatywę, by w bezpośrednim kontakcie starać się przekonać prezydenta Karola Nawrockiego, by z polskiej strony nie było eskalacji.
Co musisz wiedzieć:
  • Premier Donald Tusk poinformował, że prowadził rozmowy z władzami Ukrainy, aby to Kijów przejął odpowiedzialność za rozwiązanie kryzysu wywołanego decyzją o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.
  • Szef rządu przekazał, że podjął również działania mające zapobiec dalszej eskalacji napięć po polskiej stronie, rozmawiając na ten temat z prezydentem Karol Nawrocki.
  • Tusk ocenił, że decyzja Wołodymyr Zełenski nie była wymierzona przeciwko Polsce, ale zarzucił stronie ukraińskiej brak wrażliwości historycznej, empatii i politycznej rozwagi.
  • Premier podkreślił, że to Ukraina ma dziś więcej do zrobienia, aby odbudować zaufanie i pomóc w rozwiązaniu problemu, który negatywnie wpływa na relacje między oboma państwami.

Tusk zabiera głos ws. relacji z Ukrainą

Premier został zapytany na wtorkowej konferencji prasowej o działania na rzecz rozwiązania kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich po nadaniu przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jednej z jednostek zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”.

- Podjąłem wysiłki, one przyniosły pewien skutek, aby to strona ukraińska podjęła inicjatywę i przejęła na siebie odpowiedzialność za ten kryzys, a więc także sposoby wyjścia z tego kryzysu - powiedział Tusk.

Dodał, że to była „poważna perswazja na kilku szczeblach, która na tym etapie przyniosła pewien skutek” w postaci zrozumienia „ze strony Ukrainy, że to po jej stronie jest piłka i że to Ukraińcy powinni starać się znaleźć dobre rozwiązanie”.

- Ja też podjąłem inicjatywę, żeby w bezpośrednim kontakcie z panem prezydentem, starać się przekonać prezydenta (Karola) Nawrockiego, żeby z polskiej strony nie było eskalacji. Żeby dać przestrzeń Ukraińcom na albo wycofanie się z tej decyzji, albo podjęcie takich inicjatyw, które przynajmniej czynią ją mniej bolesną z naszego punktu widzenia - powiedział Tusk.

Rozmowy ze stroną ukraińską

Zaznaczył, że słuchał różnych argumentów strony ukraińskiej. - One nas nie przekonują, ale chciałbym jedną rzecz powiedzieć, nie odnoszę takiego wrażenia (...), aby decyzja prezydenta Zełenskiego o nadaniu imienia tej jednostce wojskowej, żeby jej intencją było uderzenie w Polskę - powiedział premier.

Dodał, że zarzuca stronie ukraińskiej „brak wrażliwości i takiego rozumu historycznego”. - Zarzucam brak takiej politycznej i empatii, i racjonalnego myślenia o naszych wspólnych interesach - powiedział Tusk.

Podkreślił, że stara się tłumaczyć Ukraińcom, że w ich przede wszystkim interesie jest zbudowanie relacji na prawdzie historycznej i wzajemnym szacunku oraz żeby zrozumieli, że przyszłość nie może paść ofiarą przeszłości.

- I tutaj Ukraina ma więcej roboty do wykonania, bez dwóch zdań (...). Trudne sąsiedzkie relacje trzeba budować na prawdzie i na próbie zrozumienia wzajemnych intencji. Ukraińcy tego nie zrobili i mamy dzisiaj z tym poważny kłopot. Moje starania polegały na tym, żeby Ukraińcy zrozumieli, że to jest ich rola, żeby ten problem pomóc nam wszystkim rozwiązać, podjęli pewne starania, na razie niewystarczające - powiedział premier.

Tusk powiedział, że widzi też „moment zastanowienia w Kancelarii Prezydenta”. - To też jest dobry znak - zaznaczył. (PAP)

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.06.2026 16:42
Źródło: PAP/opracowanie własne