Szukaj
Konto

Starachowice: zwolenienia w szpitalu po niedopilnowaniu obowiązków

07.11.2016 15:05
Starachowice: zwolenienia w szpitalu po niedopilnowaniu obowiązków
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Osiem osób, w tym ordynator, pielęgniarka oddziałowa i lekarze dyżurni, którzy pracowali na zmianie w czasie, gdy kobieta w ósmym miesiącu ciąży urodziła na podłodze martwe dziecko, zostało zwolnionych z pracy w starachowickim szpitalu. Władze placówki nie wykluczają zamknięcia oddziału.
Decyzję o rozwiązaniu umowy z personelem podjął Grzegorz Fitas, dyrektor starachowickiego szpitala. Podczas konferencji prasowej przepraszał za skandaliczną sytuację, która miała miejsce w placówce. Podkreślił, że obecnie czeka na wynik śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. Zaznaczył, że być może podejmie w przyszłości decyzję o zamknięciu całego oddziału.

Kontrolę w szpitalu zakończył wojewódzki konsultant do spraw ginekologii i położnictwa. Sprawę bada prokuratura i świętokrzyski Narodowy Fundusz Zdrowia.

Szef starachowickiego szpitala przypomniał, że już dzień po tragicznym porodzie w placówce przeprowadzone zostało dochodzenie, ale - jak zaznaczył - nie dało ono odpowiedzi dlaczego pacjentka została pozostawiona bez opieki i rodziła na podłodze.

- Nie znalazłem żadnej możliwości wytłumaczenia, jak to się stało i czemu przy kobiecie nie było lekarza ani położnej - powiedział.


Kilka dni temu do opinii publicznej dotarła informacja, że do placówki zgłosiła się 33 letnia kobieta, która w ósmym miesiącu ciąży przestała wyczuwać ruchy dziecka. Pacjentka miała urodzić martwe dziecko bez pomocy personelu medycznego na podłodze jednej ze szpitalnych sal.

IK
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.11.2016 15:05