Szukaj
Konto

Polsce brakuje pilotów do F-16? MON wyjaśnia

F-16
Źródło: fot. DORSZ zdj. ilustr
Ministerstwo Obrony Narodowej zakwestionowało informacje opublikowane przez „Rzeczpospolitą” dotyczące liczby pilotów myśliwców F-16 w polskich Siłach Zbrojnych. Resort przekonuje, że Polska dysponuje znacznie większą liczbą wykwalifikowanych pilotów, niż wynikałoby z doniesień gazety. Jednocześnie MON odmawia ujawnienia szczegółowych danych kadrowych, wskazując na bezpieczeństwo państwa i ryzyko wykorzystywania niepełnych informacji w działaniach dezinformacyjnych.
Co musisz wiedzieć:
  • MON zaprzecza doniesieniom „Rzeczpospolitej”. Resort twierdzi, że opublikowane dane dotyczące pilotów F-16 nie przedstawiają rzeczywistego potencjału polskiego lotnictwa wojskowego.
  • Ministerstwo nie ujawnia dokładnej liczby pilotów. Według MON szczegółowe informacje o obsadzie poszczególnych typów samolotów wojskowych nie powinny być upubliczniane.
  • Trwa szkolenie kolejnych kadr. Resort podkreśla, że liczba osób przygotowywanych do służby w lotnictwie wojskowym jest znacznie większa, niż wskazano w publikacji gazety.

MON odpowiada „Rzeczpospolitej”. Chodzi o pilotów F-16

Ministerstwo Obrony Narodowej wydało komunikat odnoszący się do publikacji „Rzeczpospolitej” dotyczącej liczby pilotów samolotów F-16 w Siłach Zbrojnych RP. Resort obrony zakwestionował przedstawione przez dziennik dane, podkreślając, że nie oddają one rzeczywistego potencjału kadrowego polskiego lotnictwa.

Przedstawione w artykule mylne dane nie odzwierciedlają prawdziwego obrazu potencjału kadrowego polskiego lotnictwa wojskowego

– przekazało MON w komunikacie.

Ministerstwo zapewniło, że liczba polskich pilotów posiadających kwalifikacje do wykonywania lotów na F-16 jest większa, niż wynikałoby z publikacji gazety. Resort nie podał jednak konkretnej liczby przeszkolonych lotników.

Co dokładnie napisała „Rzeczpospolita”?

Spór rozpoczął się od publikacji Macieja Miłosza w „Rzeczpospolitej” z 26 października. Dziennikarz, powołując się na dwa niezależne źródła, ustalił, że w polskich Siłach Powietrznych jest obecnie około 40 wyszkolonych pilotów F-16. Tymczasem Polska dysponuje 47 samolotami tego typu. Według wyliczeń przedstawionych przez gazetę, przy założeniu co najmniej 1,5 pilota na jeden samolot, potrzebnych byłoby minimum 70 lotników. „Rzeczpospolita” zwróciła także uwagę na trudności związane ze szkoleniem nowych pilotów, w tym ograniczoną liczbę absolwentów przygotowywanych do służby na samolotach odrzutowych.

MON zakwestionowało te ustalenia, zapewniając, że liczba osób posiadających kwalifikacje do wykonywania lotów na F-16 jest znacznie większa. Resort nie ujawnił jednak własnych danych liczbowych. W rezultacie podstawowa rozbieżność pozostaje nierozstrzygnięta: „Rzeczpospolita” wskazuje na niedobór pilotów, natomiast MON przekonuje, że rzeczywisty potencjał kadrowy lotnictwa wojskowego jest większy, niż wynika z publikacji.

Ilu pilotów F-16 ma Polska? MON nie ujawnia szczegółów

Jednym z najważniejszych elementów stanowiska Ministerstwa Obrony Narodowej jest zastrzeżenie dotyczące jawności danych o personelu lotniczym. Resort wskazuje, że szczegółowe informacje o liczbie pilotów przypisanych do konkretnych typów statków powietrznych nie powinny być publicznie dostępne.

Polska dysponuje znacznie większą liczbą pilotów posiadających kwalifikacje do wykonywania lotów na samolotach F-16, niż wynikałoby to z informacji zawartych w publikacji

– poinformowało ministerstwo.

MON argumentuje, że ujawnianie dokładnych danych mogłoby prowadzić do nieuprawnionych wniosków dotyczących gotowości i możliwości operacyjnych Sił Zbrojnych RP. W swoim stanowisku resort nie przedstawił liczby pilotów, która pozwalałaby niezależnie zweryfikować skalę rozbieżności między jego oceną a informacjami opublikowanymi przez „Rzeczpospolitą”.

MON: Szkolimy więcej pilotów, niż podaje gazeta

Ministerstwo Obrony Narodowej odniosło się także do procesu szkolenia nowych kadr lotniczych. Jak przekazano w komunikacie, w ostatnich latach rozwijany jest system przygotowywania kolejnych pilotów do służby w polskim lotnictwie wojskowym. Według resortu liczba osób uczestniczących w tym procesie jest znacznie większa, niż podano w gazecie.

W procesie tym jest znacznie więcej osób niż podano w gazecie

– zaznaczyło MON.

Ministerstwo powiązało rozwój szkolenia lotniczego z prowadzoną modernizacją techniczną polskiej armii oraz rozbudową floty wojskowych statków powietrznych. Przygotowywanie nowych pilotów ma znaczenie w kontekście stopniowego zwiększania zdolności Sił Powietrznych i wprowadzania nowoczesnego wyposażenia. Resort nie ujawnił jednak szczegółowych danych dotyczących liczby szkolonych osób ani harmonogramu uzyskiwania przez nie pełnych kwalifikacji.

Nie wszyscy piloci służą w jednostkach operacyjnych

MON zwróciło uwagę na jeszcze jeden aspekt, który jego zdaniem powinien być uwzględniany przy ocenianiu potencjału polskiego lotnictwa wojskowego. Nie wszyscy oficerowie posiadający uprawnienia do pilotowania określonych typów samolotów pełnią obecnie służbę w jednostkach operacyjnych. Część z nich wykonuje zadania na stanowiskach w dowództwach wojskowych. Resort zapewnia, że ich kompetencje lotnicze są nadal podtrzymywane.

Ich kompetencje lotnicze są podtrzymywane, a umiejętności praktyczne doskonalone

– poinformowało ministerstwo.

Oznacza to, że według MON przy ocenie zasobów kadrowych lotnictwa wojskowego nie należy brać pod uwagę wyłącznie pilotów aktualnie służących w jednostkach wyposażonych w F-16. Trzeba jednak rozróżnić posiadanie kwalifikacji lotniczych od bieżącej dostępności do wykonywania zadań operacyjnych. Komunikat MON nie zawiera danych pozwalających określić, ilu pilotów pozostaje w każdej z tych grup.

Ministerstwo ostrzega przed dezinformacją

W końcowej części komunikatu Ministerstwo Obrony Narodowej zaapelowało do mediów o ostrożność przy publikowaniu informacji dotyczących potencjału Sił Zbrojnych RP. Resort ocenił, że niepełne dane lub informacje przedstawione bez odpowiedniego kontekstu mogą prowadzić do błędnych wniosków na temat zdolności polskiej armii.

Niepełne lub pozbawione właściwego kontekstu dane prowadzą do błędnych wniosków, a także są wykorzystywane w działaniach dezinformacyjnych

– podkreśliło MON.

Ministerstwo wezwało również do uwzględniania specyfiki służby personelu Sił Powietrznych i unikania przekazów, które mogłyby negatywnie wpływać na ocenę zdolności polskiego wojska. Nie wskazało przy tym w komunikacie konkretnych przypadków wykorzystania publikacji „Rzeczpospolitej” w działaniach dezinformacyjnych.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.10.2026 13:45
Źródło: MON, Rzeczpospolita