MON dementuje doniesienia o braku zgody na lądowanie prezydenckiego samolotu w Warszawie

- MON dementuje doniesienia o problemach z lądowaniem samolotu prezydenta. Ministerstwo Obrony Narodowej stanowczo zaprzecza informacjom, jakoby samolot z prezydentem RP na pokładzie nie otrzymał zgody na lądowanie w Warszawie.
- Wojskowi piloci wykonali zadanie bez przeszkód. Według MON po otrzymaniu informacji o przerwaniu lotu załoga natychmiast rozpoczęła powrót do Warszawy, bez jakichkolwiek utrudnień.
- MON ostrzega przed rosyjską i białoruską dezinformacją. Resort podkreśla, że rozpowszechnianie fałszywych informacji dotyczących bezpieczeństwa prezydenta może zostać wykorzystane przez propagandę Rosji i Białorusi.
Stanowcza reakcja Ministerstwa Obrony Narodowej
Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało oficjalny komunikat, w którym odniosło się do pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji dotyczących powrotu samolotu z prezydentem RP na pokładzie do Warszawy. Według dementowanych doniesień miały wystąpić problemy z uzyskaniem zgody na lądowanie wojskowej maszyny w stolicy. Resort obrony zdecydowanie odrzucił te twierdzenia.
Stop dezinformacji!
– podkreśliło MON, wskazując, że informacje o rzekomym braku zgody na lądowanie są nieprawdziwe.
Wojskowi piloci wykonali zadanie bez przeszkód
Wojskowi piloci, po otrzymaniu informacji o przerwaniu lotu i konieczności powrotu do Warszawy, natychmiast i bez żadnych przeszkód przystąpili do realizacji zadania
– poinformował resort obrony narodowej.
MON zapewnia, że działania pilotów przebiegały sprawnie, a powrót nie napotkał przeszkód. Resort jednoznacznie zaprzeczył sugestiom, jakoby wojskowa maszyna przewożąca głowę państwa miała problemy z powrotem do Polski.
MON ostrzega przed rosyjską i białoruską propagandą
Ministerstwo zwróciło również uwagę na szerszy wymiar rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji dotyczących bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie. Zdaniem resortu tego rodzaju doniesienia mogą zostać wykorzystane przez rosyjskie i białoruskie ośrodki propagandowe do podważania zaufania do polskich instytucji państwowych oraz Sił Zbrojnych RP. Informacje dotyczące bezpieczeństwa Prezydenta RP, funkcjonowania wojskowego transportu lotniczego i procedur państwowych wymagają szczególnej odpowiedzialności w przekazie publicznym.
Kto podał informację o rzekomej odmowie lądowania samolotu prezydenta?
Doniesienia o rzekomych problemach z lądowaniem samolotu przewożącego prezydenta RP Karola Nawrockiego pojawiły się w przestrzeni medialnej 30 i 31 października 2026 roku. Sprawa szybko wywołała polityczne emocje i pytania o okoliczności powrotu głowy państwa do Warszawy. Informacje przekazywane przez dziennikarzy sugerowały, że wojskowa maszyna mogła napotkać przeszkody w uzyskaniu zgody na lądowanie na stołecznym lotnisku.
Jednym z pierwszych publicystów, którzy poruszyli ten temat, był Stanisław Janecki z telewizji wPolsce24. Już 30 października informował, powołując się na własne źródła, że miały pojawić się rozważania dotyczące niedopuszczenia samolotu prezydenckiego do lądowania w Warszawie i skierowania go do innego portu lotniczego, między innymi w Krakowie lub Wrocławiu. Nie przedstawiono jednak publicznie dowodów potwierdzających istnienie takich planów.
Temat pojawił się również w wypowiedzi Doroty Gawryluk, dziennikarki Polsatu, która przekazała doniesienia o rzekomej odmowie lądowania na wojskowej części lotniska Okęcie. Fragment jej wypowiedzi zaczął krążyć w mediach społecznościowych, przyczyniając się do dalszego nagłośnienia sprawy.
Do dyskusji dołączyły także inne media. Telewizja Republika opublikowała 31 października materiał Adama Seraka zatytułowany „Nawrocki miał nie dostać zgody na lądowanie w Warszawie. Wojsko nie posłuchało”. Tego samego dnia sprawę komentował również dziennikarz wPolsce24 Jacek Łęski, powołując się na informacje ze źródeł wojskowych.
Komentarze
Polityczne trzęsienie ziemi w Częstochowie. Prezydent i rada miasta odwołani

Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego niemal gotowa. BBN przekazało szczegóły

Rząd Tuska chce więcej czasu na dostawy uzbrojenia z SAFE. Błaszczak: „Najgorszy scenariusz jest dramatyczny”

Dworczyk uderza w MON po decyzji dotyczącej czołgów K2PL. „Czy naprawdę zwariowaliście?”

Prezydent Karol Nawrocki wręczył nominacje. „Wysyłam jasny sygnał”








