Solidarność popiera „Mieszkanie Plus”, ale domaga się konsultacji społecznych
27.09.2016 12:43

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Solidarność popiera inicjatywę rządu, jaką jest Narodowy Program Mieszkaniowy. Apeluje jednak, by prace nad szczegółowymi rozwiązaniami były prowadzone z zachowaniem konsultacji, pozwalających na uzyskanie oczekiwanych efektów społecznych – napisano w opinii do Programu, zwanego popularnie „Mieszkanie Plus”.
Stanowisko związku zostało przekazane ministrowi infrastruktury i budownictwa. Jak zaznaczono na jego wstępie, program ma sprzyjać rozwojowi budownictwa czynszowego oraz wspierać rodziny w realizacji ich potrzeb mieszkaniowych.
I takie cele Solidarność aprobuje. Odpowiadają one bowiem potrzebom tych grup społecznych, które mają największe problemy z kupnem mieszkania. Są to przede wszystkim ludzie młodzi, często rodziny z dziećmi, które ze względu na niskie dochody nie mogą wynająć samodzielnego lokalu. Z tego samego powodu nie mają odpowiedniej zdolności kredytowej.
Za słuszne związek uznaje też zainteresowanie potrzebami starzejącego się społeczeństwa i związaną z tym potrzebą dostosowania budownictwa mieszkaniowego do potrzeb tej powiększającej się grupy społecznej, a także osób niepełnosprawnych.
Solidarność zwraca uwagę, że w działania mające na celu poprawę dostępności mieszkań na wynajem powinny być zaangażowane samorządy, które są odpowiedzialne za zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych swoich mieszkańców. Program powinien zatem wprost wskazywać zadania samorządów w tym zakresie.
Powinien być też spójny z przyjętą w październiku 2015 r. Krajową Polityką Miejską 2023, w której podkreśla się samodzielność jednostek samorządu terytorialnego w realizacji potrzeb miast, by były one lepszym miejscem do życia i rozwijały się w sposób zrównoważony.
NSZZ Solidarność wyraziła jednak w swojej opinii obawę, że szacunek kosztów budowy mieszkań jest zaniżony. Nie wzięto bowiem pod uwagę kosztów infrastruktury technicznej, społecznej oraz organizacji transportu niezbędnych dla nowych zabudowań. Nie wskazano zasobów gruntowych, które mogą zostać zabudowane bez dodatkowych inwestycji infrastrukturalnych i organizacyjnych. Problem ten może dotyczyć osiedli peryferyjnych. Jeśli bowiem mieszkania będą dostępne w dużych odległościach od istniejącej już zabudowy, to istnieje ryzyko, że samorządy nie będą zainteresowane inwestycjami w ich granicach.
Kolejną kwestią są wynagrodzenia, które w budownictwie rosną najszybciej. W krótkim czasie może się to przełożyć na wzrost cen w tym sektorze. Podobny skutek może mieć wprowadzenie tzw. drugiego pakietu klimatycznego związanego z nowymi standardami emisji CO₂.
Anna Grabowska
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (40/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj
I takie cele Solidarność aprobuje. Odpowiadają one bowiem potrzebom tych grup społecznych, które mają największe problemy z kupnem mieszkania. Są to przede wszystkim ludzie młodzi, często rodziny z dziećmi, które ze względu na niskie dochody nie mogą wynająć samodzielnego lokalu. Z tego samego powodu nie mają odpowiedniej zdolności kredytowej.
Za słuszne związek uznaje też zainteresowanie potrzebami starzejącego się społeczeństwa i związaną z tym potrzebą dostosowania budownictwa mieszkaniowego do potrzeb tej powiększającej się grupy społecznej, a także osób niepełnosprawnych.
Solidarność zwraca uwagę, że w działania mające na celu poprawę dostępności mieszkań na wynajem powinny być zaangażowane samorządy, które są odpowiedzialne za zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych swoich mieszkańców. Program powinien zatem wprost wskazywać zadania samorządów w tym zakresie.
Powinien być też spójny z przyjętą w październiku 2015 r. Krajową Polityką Miejską 2023, w której podkreśla się samodzielność jednostek samorządu terytorialnego w realizacji potrzeb miast, by były one lepszym miejscem do życia i rozwijały się w sposób zrównoważony.
NSZZ Solidarność wyraziła jednak w swojej opinii obawę, że szacunek kosztów budowy mieszkań jest zaniżony. Nie wzięto bowiem pod uwagę kosztów infrastruktury technicznej, społecznej oraz organizacji transportu niezbędnych dla nowych zabudowań. Nie wskazano zasobów gruntowych, które mogą zostać zabudowane bez dodatkowych inwestycji infrastrukturalnych i organizacyjnych. Problem ten może dotyczyć osiedli peryferyjnych. Jeśli bowiem mieszkania będą dostępne w dużych odległościach od istniejącej już zabudowy, to istnieje ryzyko, że samorządy nie będą zainteresowane inwestycjami w ich granicach.
Kolejną kwestią są wynagrodzenia, które w budownictwie rosną najszybciej. W krótkim czasie może się to przełożyć na wzrost cen w tym sektorze. Podobny skutek może mieć wprowadzenie tzw. drugiego pakietu klimatycznego związanego z nowymi standardami emisji CO₂.
Anna Grabowska
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (40/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.09.2016 12:43
Ochrona zdrowia. Dodatkowe miliardy czy Niderlandy?
16.10.2017 22:00

Komentarzy: 0
– Rząd przeznaczył w tym roku dodatkowo na ochronę zdrowia 8 mld zł. W przyszłym będzie to kolejne 6 mld zł” – mówiła premier Beata Szydło na posiedzeniu plenarnym Rady Dialogu Społecznego. – Tak jak Zagłoba obiecał królowi szwedzkiemu Niderlandy, tak rząd obiecał pracownikom ochrony zdrowia podwyżki – kontrowali zaproszeniu do RDS samorządowcy.
Czytaj więcej
Zamówienia na leki – obiektywne i przejrzyste. Tylko kiedy?
06.10.2017 12:18

Komentarzy: 0
O tym, jaki lek czy sprzęt powinien być zamówiony przez szpital, w 40 proc. decyduje jego cena. Pozostałe 60 proc. to inne kryteria. Niestety, nie bardzo wiadomo, jakie. Pracodawcy i związki zawodowe w zespołach ds. ochrony zdrowia i zamówień publicznych RDS, nie mogą dojść w tej sprawie do porozumienia. Tymczasem więc, w zamówieniach na leki panuje „partyzantka”. A w grę wchodzą duże pieniądze i ogromne długi.
Czytaj więcej
Konserwatywna rewolucja w instytutach badawczych. Solidarność: to ryzykowne dla pracowników
06.10.2017 12:14

Komentarzy: 0
Planujemy rewolucję w funkcjonowaniu instytutów badawczych. Ale będzie to rewolucja konserwatywna – mówią przedstawiciele resortu rozwoju. W opinii Solidarności, zmiany są nieprzemyślane, ryzykowne dla pracowników, a opieracie ich na wzorze niemieckim nie przystaje do polskich warunków.
Czytaj więcej
Prof. Gertruda Uścińska dla "TS": Decyzja o przejściu na emeryturę jest jednorazowa i ostateczna
05.10.2017 21:00

Komentarzy: 0
Minął miesiąc, od kiedy pierwsze osoby mogą składać wnioski o emeryturę w niższym wieku. O tym, czy Polacy masowo odchodzą z pracy, jak wpłynie to na kondycję Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i budżetu państwa oraz komu i dlaczego świadczenia mogłyby być podwyższane, a komu obniżone składki – z prezes ZUS prof. Gertrudą Uścińską rozmawia Anna Grabowska.
Czytaj więcej
Od sześćdziesiątki do sześćdziesiątki, czyli historia wieku emerytalnego
03.10.2017 15:00

Komentarzy: 0
Trzeba było 5 lat dyskusji, przerzucania argumentów, zbierania podpisów, ulicznych protestów, podpisywania porozumień, żeby poeksperymentować na Polakach. Żeby część musiała dłużej pracować, a niekiedy żebrać o pomoc w opiece społecznej. Bo byli i tacy, którzy po wydłużeniu wieku nie mogli dobić do emerytalnej przystani, a pracą zwyczajnie stracili. Teraz wracamy do emerytury w wieku 60 i 65 lat. Polacy się cieszą, ale i boją kolejnych zmian.
Czytaj więcej