Ochrona zdrowia. Dodatkowe miliardy czy Niderlandy?

– Rząd przeznaczył w tym roku dodatkowo na ochronę zdrowia 8 mld zł. W przyszłym będzie to kolejne 6 mld zł” – mówiła premier Beata Szydło na posiedzeniu plenarnym Rady Dialogu Społecznego. – Tak jak Zagłoba obiecał królowi szwedzkiemu Niderlandy, tak rząd obiecał pracownikom ochrony zdrowia podwyżki – kontrowali zaproszeniu do RDS samorządowcy.
Anna Grabowska
Tematem specjalnego posiedzenia Rady Dialogu Społecznego 11 października były przepisy regulujące wysokość minimalnych wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia. W tle odbywał się protest głodowy lekarzy-rezydentów, z którymi kilka chwil po opuszczeniu posiedzenia spotkała się premier Beata Szydło.
Zgodnie z ustawą w sprawie minimalnego wynagrodzenia w ochronie zdrowia, ma ono, zarówno w placówkach publicznych, jak i prywatnych, rosnąć stopniowo - do końca 2021 r. Od 2022 r. minimalne wynagrodzenie lekarzy specjalistów ma wynieść niecałe: 6,4 tys. zł; lekarzy z pierwszym stopniem specjalizacji - 5,9 tys. zł; lekarza bez specjalizacji- 5,3 tys. zł; stażysty - 3,7 tys.
Farmaceuci, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni i inni pracownicy medyczni z wyższym wykształceniem mają zarabiać minimum 3,7 tys. zł, a ze specjalizacją - 5,3 tys. zł, ze średnim - 3,2 tys. zł.
Minimalne wynagrodzenie pielęgniarka z tytułem magistra i specjalizacją to co najmniej 5,3 tys. zł. Bez tytułu i specjalizacji - 3,2 tys. zł.
Premier: wprowadziliśmy wiele
Jak podkreślała premier, "rząd już wprowadził wiele zmian w służbie zdrowia". W 2017 r. skierowano na ochronę zdrowia dodatkowo 8 mld zł na takie świadczenia, jak m. in. leczenie zaćmy czy protezy bioder. Uruchomiono środki na gabinety medyczne w szkołach. W przyszłym roku do systemu dodatkowo trafi ponad 6 mld zł, łącznie w 2018 r. na ochronę zdrowia zostanie wydane 92 mld zł. - Pracujemy nad ustawą, która ma zagwarantować zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB. Wkrótce zostanie skierowana do prac parlamentarnych - mówiła premier. Przypomniała też, że od 1 lipca weszła w życie ustawa o płacy minimalnej w ochronie zdrowia.

Tematem specjalnego posiedzenia Rady Dialogu Społecznego 11 października były przepisy regulujące wysokość minimalnych wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia. W tle odbywał się protest głodowy lekarzy-rezydentów, z którymi kilka chwil po opuszczeniu posiedzenia spotkała się premier Beata Szydło.
Zgodnie z ustawą w sprawie minimalnego wynagrodzenia w ochronie zdrowia, ma ono, zarówno w placówkach publicznych, jak i prywatnych, rosnąć stopniowo - do końca 2021 r. Od 2022 r. minimalne wynagrodzenie lekarzy specjalistów ma wynieść niecałe: 6,4 tys. zł; lekarzy z pierwszym stopniem specjalizacji - 5,9 tys. zł; lekarza bez specjalizacji- 5,3 tys. zł; stażysty - 3,7 tys.
Farmaceuci, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni i inni pracownicy medyczni z wyższym wykształceniem mają zarabiać minimum 3,7 tys. zł, a ze specjalizacją - 5,3 tys. zł, ze średnim - 3,2 tys. zł.
Minimalne wynagrodzenie pielęgniarka z tytułem magistra i specjalizacją to co najmniej 5,3 tys. zł. Bez tytułu i specjalizacji - 3,2 tys. zł.
Premier: wprowadziliśmy wiele
Jak podkreślała premier, "rząd już wprowadził wiele zmian w służbie zdrowia". W 2017 r. skierowano na ochronę zdrowia dodatkowo 8 mld zł na takie świadczenia, jak m. in. leczenie zaćmy czy protezy bioder. Uruchomiono środki na gabinety medyczne w szkołach. W przyszłym roku do systemu dodatkowo trafi ponad 6 mld zł, łącznie w 2018 r. na ochronę zdrowia zostanie wydane 92 mld zł. - Pracujemy nad ustawą, która ma zagwarantować zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB. Wkrótce zostanie skierowana do prac parlamentarnych - mówiła premier. Przypomniała też, że od 1 lipca weszła w życie ustawa o płacy minimalnej w ochronie zdrowia.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 17.10.2017 00:00
Komentarze
Fiat Money: Kto i dlaczego rozmontowuje polską służbę zdrowia?
24.04.2026 15:34

Komentarzy: 0
Codziennie słychać, że ten czy tamten szpital obcina zabiegi, zamyka oddział, likwidowane są porodówki (dzietność spada, więc tu jest wymówka), ale też oddziały do diagnostyki raka. Opóźnienia w regulacji rachunków przez NFZ sięgają pół roku, pacjenci są odsyłani do innych placówek odległych o 50 km.
Czytaj więcej
Rada Dialogu Społecznego. Solidarność: Czas na decyzje, które pokażą, że najważniejszą wartością w gospodarce jest człowiek
20.04.2026 15:29
Sławomir Jastrzębowski: Kto choruje ten za PiSem!
19.04.2026 09:37

Komentarzy: 0
Do tytułu chciałem dodać, bo się nie zmieściło, że kto rodzi, to też jest za PiS-em. Czyli mówić tu będziemy o dwóch postawach z barwnej palety postaw anty i wbrew, wybitnie antyobywatelskich, antyzjednoczeniowych, tak jak my to rozumiemy, pasożytniczych wręcz w pewnym sensie. Chorowanie i rodzenie, znaczy hańba.
Zanim zacznę, napomknę, że gdybym nawet nie udowodnił, a nawet sobie wewnętrznie zaprzeczył w wywodach, które Państwo właśnie czytają (że hańba), nie ma to najmniejszego znaczenia dla mojego elektoratu, słuchaczy, publiczności, gdyż publika została trwale uświadomiona grozą: Nie jesteśmy idealni, wręcz jesteśmy beznadziejni, ale jeśli nie my, to za rogiem czai się PiS! PiS! PiS!
Czytaj więcej
Koalicja albo zdrowie
16.04.2026 12:23

Komentarzy: 0
W huku codziennych wielkich politycznych sporów, obok rozpalających opinię publiczną afer obyczajowych i sporów prawniczych i kompetencyjnych trwa dramat państwowej służby zdrowia i jej pacjentów. Ze zdrowiem Polska problemy ma od zawsze, jednak za rządów liberałów urastają one do największych rozmiarów. Państwo przyjmuje wobec obywateli postawę całkowicie obojętną, a w tle odbywa się pełzająca, ukryta prywatyzacja usług medycznych. Równocześnie uwagę opinii publicznej próbuje się odwrócić rzekomym skandalem związanym z zakupem szczepionek na COVID-19.
Czytaj więcej
Spór zbiorowy w rybnickim szpitalu. Trwa cicha prywatyzacja placówki?
14.04.2026 07:12

