„Skandal we Lwowie! Polacy wyrzucani na bruk z dnia na dzień”

- Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej zostało wyrzucone z wynajmowanego przez siebie lokalu.
- Lokal ten został odnowiony za pieniądze Polaków.
- Ukraińcy poważnie utrudniają kulturalne życie Polaków mieszkających na Ukrainie.
Z głębokim żalem, oburzeniem i poczuciem rażącej niesprawiedliwości informujemy, że Zarząd Główny Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej zostaje bezwzględnie usunięty ze swojej wieloletniej siedziby przy placu Rynek 17 we Lwowie
– poinformowała organizacja.
Ostatnią umowę najmu podpisaliśmy w grudniu 2021 roku. Działaliśmy w absolutnej dobrej wierze, dbając o to miejsce i realizując naszą misję. Jako najemca nigdy nie sprawialiśmy żadnych problemów – wszystkie rachunki, opłaty i zobowiązania finansowe zawsze regulowaliśmy rzetelnie i terminowo. Nigdy, a tym bardziej z dnia na dzień, nie spodziewaliśmy się tak bezwzględnego i podłego ciosu
– dodali jej przedstawiciele.
Relacjonowali, że „wszystko odbyło się w sposób skrajnie tchórzowski. Bez jakiejkolwiek wcześniejszej wizyty urzędowej, bez telefonu, bez próby podjęcia dialogu czy kontaktu z nami. Po prostu zrobiono to ukradkiem. Drzwi naszej siedziby zostały opieczętowane, a w szczelinę wsadzono dwie koperty. Zero szacunku, zero ludzkiego podejścia. Zostaliśmy całkowicie odcięci od naszego dorobku bez zaproszenia na jakiekolwiek negocjacje, bez ustalenia naszej sytuacji i bez przedstawienia jakiejkolwiek alternatywy na przynajmniej takich samych warunkach”.
Konkretni odpowiedzialni
Za tą decyzją stoją konkretni urzędnicy Lwowskiej Rady Obwodowej: p.o. dyrektora KP Nieruchomość i Majątek Bogdan Antochiw oraz p.o. naczelnika Zarządu Majątkiem Wspólnej Własności Andrzej Biłous
– podkreślali.
Jak mamy to rozumieć? Wychodzi na to, że odremontowany, zadbany lokal mniejszości narodowej odbiera się bezprawnie tylko po to, aby ktoś mógł maksymalnie wyciągnąć z tego własną wygodę i korzyści majątkowe. W tym samym budynku znajdują się inne organizacje mniejszości narodowych, którym również wręczono podobne pisma. My jednak walczymy dziś o swoje – o nasze Towarzystwo i naszą społeczność, bo każdy ma inną sytuację
– poinformowali.
Pytania się mnożą
Co najbardziej skandaliczne i oburzające: w tym samym budynku część pomieszczeń jest wykorzystywana w celach czysto komercyjnych. Działa tam prywatna firma oraz restauracja. Ich nikt nie wyrzuca! Ich nikt nie pieczętuje! Dlaczego uderza się w organizacje społeczne, a biznes zostawia w spokoju? Czy ta decyzja to bezduszna dyrektywa, bo komuś bardzo spodobał się atrakcyjny punkt w sercu Lwowa? Czy może jest to celowe, wymierzone uderzenie w mniejszości narodowe na Ukrainie?
– pytali.
Ukraińskie prawo oraz międzynarodowe standardy powinny chronić prawa mniejszości narodowych, gwarantując im przestrzeń do zachowania tożsamości. Tymczasem zostajemy potraktowani jak intruzi. Ta dramatyczna sytuacja zaistniała nagle, dokładnie w dzień naszego ostatniego piątkowego spotkania. Do dnia dzisiejszego – mimo natychmiastowych prób interwencji z naszej strony – urzędnicy milczą. Nie zaoferowano nam żadnego rozwiązania. Nie mamy de facto dokąd się udać. Nasza organizacja zostaje wyrzucona na bruk!
– nie kryli rozgoryczenia.
Remont na koszt Polaków
Kiedy przejmowaliśmy ten lokal, był on w opłakanym, wręcz płaczebnym stanie technicznym. Państwo ukraińskie w żaden sposób nie wspierało i nie wspiera naszej działalności. Co więcej, za wszelkie opłaty komunalne musimy płacić według stawek komercyjnych dla firm – czyli tych najwyższych. Utrzymanie tego miejsca było możliwe wyłącznie dzięki wsparciu z naszej ukochanej Ojczyzny – Polski. To dzięki funduszom z Macierzy przeprowadziliśmy tu generalne remonty, doprowadziliśmy lokal do świetności i regularnie opłacaliśmy wysokie rachunki. Polska zawsze o nas pamięta, a my sercem i czynem pamiętamy o Polsce! Dbamy o polskie dziedzictwo tutaj, na miejscu
– przypomnieli.
Plac Rynek 17 to nie były zwykłe biura. To żywe centrum polskości, w którym Polacy ze Lwowa zbierali się od pokoleń. To tutaj przez lata mieściła się redakcja legendarnej Gazety Lwowskiej, którą z dumą wydawaliśmy. W tych ścianach odbywały się regularne spotkania lwowskich polskich lekarzy. Tu odbywały się próby naszych chórów, które niosły polską pieśń. To miejsce piątkowych spotkań oraz uroczystości okolicznościowych, które jednoczyły naszą społeczność
– wyliczali.
Z dnia na dzień próbuje się wymazać tę historię i bezdusznie odebrać nam nasz z Wami dom. Nie zgadzamy się na traktowanie nas bez dialogu i szacunku! Prosimy o masowe udostępnianie tego postu! Świat musi dowiedzieć się, jak bezczelnie traktuje się dziś Polaków we Lwowie!
– dodali.
Sytuacja Polaków na Ukrainie
Sytuacja mniejszości polskiej na Ukrainie jest bardzo trudna. Ukraińscy politycy, samorządowcy i nacjonalistyczni aktywiści starają się wyplenić z terytorium tego kraju wszelkie przejawy polskości, mimo że w dawnych czasach ziemie te należały do Rzeczpospolitej i to ona ukształtowała tamtejszą kulturę.
Komentarze
Pilny komunikat prokuratury ws. dywersji na kolei. Stanisław Żaryn: Słabo to wygląda
W Mościskach uroczyście pożegnano ekshumowanych obrońców Lwowa
Pacjent we Wrocławiu zmarł, gdyż personel medyczny nie znał języka polskiego

Sejm odrzucił prezydencki projekt ustawy o pomocy Ukraińcom, w tym penalizację propagowania banderyzmu









