Szukaj
Konto

Siemoniak chwali decyzję Zełenskiego: "Przy każdej okazji pytaliby go o UPA"

tomasz siemoniak na konferencji prasowej
Źródło: KPRM | Autor: KPRM | Licencja: KPRM | Tomasz Siemoniak
Nieobecność Wołodymyra Zełenskiego na Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku ma pomóc uniknąć napięć wokół relacji polsko-ukraińskich - tak decyzję ukraińskiego prezydenta ocenił minister Tomasz Siemoniak. Polityk KO przekonywał, że obecność Zełenskiego mogłaby sprawić, iż głównym tematem wydarzenia stałyby się pytania dotyczące UPA i ostatnich kontrowersyjnych decyzji władz w Kijowie.
Co musisz wiedzieć:
  • Zełenski nie weźmie udziału w konferencji w Gdańsku
  • Ukrainę będzie reprezentować premier Julija Swyrydenko
  • Siemoniak uważa, że nieobecność prezydenta Ukrainy obniży napięcie

 

Zełenski nie przyjedzie do Gdańska

Wołodymyr Zełenski nie pojawi się na Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy organizowanej w Gdańsku. Zamiast prezydenta Ukrainy kraj reprezentować będzie premier Julija Swyrydenko.

Do decyzji ukraińskiego przywódcy odniósł się w programie "Graffiti" minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak.

 

Siemoniak: To dobra decyzja

Prowadzący program Marcin Fijołek przypomniał opinię szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP Marcina Przydacza, który ocenił, że zmiana planów Zełenskiego oznacza "wystawienie premiera Tuska na pośmiewisko".

Siemoniak nie zgodził się z taką oceną.

Nie podobają mi się te wpisy ministra Przydacza. Jak ktoś jest głównym dyplomatą prezydenta, pewnych zasad powinien przestrzegać. To nie jest jakiś podwórkowy ping-pong. Natomiast miesiąc temu oczywiście odpowiedź byłaby taka: To źle, że nie ma prezydenta Zełenskiego, powinien być. Dzisiaj, mówił o tym wczoraj premier Donald Tusk, w tych wszystkich okolicznościach to jest dobra decyzja, decyzja deeskalująca napięcie

 - powiedział minister.

 

"Dziennikarze pytaliby o UPA"

Zdaniem Siemoniaka obecność Zełenskiego mogłaby całkowicie zdominować przebieg konferencji.

Przyjedzie premier Swyrydenko, szefowa rządu, osoba bardzo ważna na Ukrainie i nie będzie napięcia związanego z tym, że jest prezydent Zełenski. Kontekst UPA i historii zdominowałby tę konferencję, bo państwo dziennikarze przy każdej okazji by Zełenskiego o to dokładnie pytali

- stwierdził.

Minister przyznał jednocześnie, że źródłem obecnego kryzysu była wcześniejsza decyzja ukraińskiego prezydenta.

 

"To był ogromny błąd Zełenskiego"

Siemoniak ocenił, że nadanie jednej z ukraińskich jednostek nazwy "Bohaterów UPA" było poważnym błędem.

"Ta decyzja Zełenskiego była ogromnym błędem" - powiedział.

Jak podkreślił, konferencja w Gdańsku ma znaczenie wykraczające poza relacje polsko-ukraińskie.

"Wspomniana konferencja ma znacznie szerszy wymiar niż polsko-ukraiński. Przyjeżdża przewodnicząca Komisji Europejskiej, kanclerz Niemiec, wielu przywódców. To jest kontynuacja tego, co było w Rzymie w zeszłym roku. Polska jest gospodarzem tej konferencji, to takich rzeczy się nie robi. Ja już nie mówię o jakiejś prawdzie historycznej, tylko mówię o prostej kalkulacji politycznej. Błąd Zełenskiego, który się przekłada na to, że nie będzie go na tej konferencji. Błąd Zełenskiego, czyli głos Ukrainy będzie słabszy" - ocenił minister.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.06.2026 08:43
Źródło: polsatnews