Roman Giertych: Drodzy dziennikarze, boicie się Jarosława Kaczyńskiego. Nie lękajcie się!

Tekst "Newsweeka" wieszczy podejrzane działania prezesa PiS, ale jak się okazuje, chodzi jedynie o standardową interpelację poselską, w której Kaczyński pyta m.in. o powód aresztowania Dubienieckiego. Sprawa poruszyła najwyraźniej Romana Giertycha, który w ironiczny sposób doradzał wczoraj szefowi PiS jak wyjść z rzekomego kłopotu wizerunkowego. Liczył najwyraźniej na większe poruszenie opinii publicznej tematem. Zawiedziony, postanowił zmobilizować dziś dziennikarzy:
Krótki list do dziennikarzy.
Wczoraj "Newsweek" opublikował absolutnie wstrząsającą informację, że Jarosław Kaczyński - faktyczny władca Polski - interweniował w obronie męża swojej bratanicy i w obronie jej samej w sprawie, gdzie pokrzywdzonymi są tysiące inwalidów, a zięć prezydenta Kaczyńskiego jest podejrzewany o oszustwo na ich szkodę. Byłem przekonany, że o ile informacja jest prawdziwa to będzie newsem miesiąca, albo roku. A jeżeli jest nieprawdziwa to doprowadzi do dymisji naczelnego tygodnika. Tymczasem co się okazało? Wszyscy nabrali wody w usta. Dlaczego drodzy dziennikarze o tym nie piszecie? Bo się Jarosława Kaczyńskiego boicie. Może dla ułatwienia wyobraźcie sobie, że żona syna Donalda Tuska siedzi w areszcie za oszukiwanie tysięcy emerytów, a ten syn czerpie z tego korzyści i nagle wychodzi na jaw, że Donald Tusk - jako poseł oczywiście- napisał interwencję poselską po której ona wychodzi z aresztu. Wyobraźcie sobie co byście napisali i podmieńcie tylko nazwiska.
A przede wszystkim nie lękajcie się, bo jak ktoś jest podszyty strachem, to nie powinien być dziennikarzem.
Roman Giertych

Komentarze
Jarosław Kaczyński przemówił przed TK. Padło ważne ostrzeżenie

Kaczyński reaguje na wydarzenia przed TK. „Nie wolno się bać!”

Kaczyński zapowiada powrót sprawy smoleńskiej. „Mamy argumenty, których kiedyś nie było”

Kongres PiS. Padła konkretna propozycja dla przedsiębiorców

Jarosław Kaczyński po decyzji prezydenta: Tusk nie ma już alibi

