Szukaj
Konto

Remont lub zakupy – trzeba zapłacić coś na wstępie

07.11.2016 19:05
Remont lub zakupy – trzeba zapłacić coś na wstępie
Źródło: www.pexels.com
Komentarzy: 0
Remontując mieszkanie, czy kupując sprzęty, meble, zapewne każdemu z nas zdarzyło się, że musieliśmy zapłacić, zadatek lub zaliczkę. Rzadko jednak, w takich momentach, klienci zastanawiają się, jaka powinna być forma owej przedpłaty. A właśnie to, może się okazać bardzo istotne.

O zadatku jest mowa w przepisach Kodeksu cywilnego. A wynika z ich, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron, druga strona może od umowy odstąpić, a zadatek sobie zachować. Natomiast gdy sama, zadatek dała - i to ta sytuacja będzie nas bardziej interesować - można żądać sumy dwukrotnie wyższej. Gdy umowa została wykonana, zadatek zalicza się na poczet ostatecznej zapłaty - ewentualnie podlega on zwrotowi.

Jeśli natomiast chodzi o zaliczkę, to kodeks osobno jej nie reguluje. Jest to po prostu świadczenie wzajemne, w ramach którego wpłacamy pewną kwotę, stanowiącą część ostatecznej ceny, jaką zobowiązaliśmy się zapłacić w umowie, w zamian za świadczenie drugiej strony, która od nas tę zaliczkę otrzymała.

Jeśli umowa zostanie wykonana, ostateczna cena jest pomniejszana o kwotę zaliczki. Natomiast gdy umowa wykonania nie zostanie, albo będzie wykonana niewłaściwie, wówczas zaliczka powinna zostać przez niesolidnego wykonawcę zwrócona. Tak samo powinno być, przy wypowiedzeniu umowy przez którąś z jej stron.

Zwrot zaliczki nie jest jednak obowiązkiem bezwzględnym. Nie należy na nią liczyć np. wtedy, gdy strona realizująca nasze zamówienie, poniosła już jakieś koszty z nim związane, np. kupiła materiały, zamówiła i opłaciła transport itd.

Jeśli z naszym kontrahentem, nie udaje nam się porozumieć, zawsze pozostaje jeszcze mediacja, czy droga sądowa.

Anna Grabowska

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.11.2016 19:05