Szukaj
Konto

Prokuratura oczyściła policjanta z zarzutów, lecz Jachira z Zielińską nie odpuszczają

granica polsko-białoruska
Źródło: fot. Polcja
Mimo że prokuratura wycofała akt oskarżenia i jasno stwierdziła, że sprawa była niezasadna, posłanki Koalicji Obywatelskiej – Klaudia Jachira i Urszula Zielińska – nie zamierzają odpuścić. Zapowiedziały, że same będą oskarżać podinspektora Tomasza Waszczuka, który w 2022 roku nie wpuścił ich do strefy przy granicy z Białorusią.

Co musisz wiedzieć:

  • Prokuratura umorzyła sprawę i uznała, że akt oskarżenia był bezzasadny.
  • Posłanki Jachira i Zielińska nie zgadzają się z decyzją i same chcą doprowadzić do procesu.
  • Policjant Waszczuk, broniąc granicy, "wykonywał tylko swoje obowiązki".

Prokuratura oczyściła Waszczuka z zarzutów

Latem 2024 roku Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej wycofała akt oskarżenia wobec byłego policjanta Tomasza Waszczuka.

Decyzja zapadła po analizie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, która uznała, że "akt oskarżenia w tej sprawie skierowano niezasadnie".
Obrońca funkcjonariusza, mecenas Bartosz Lewandowski, poinformował o tym w mediach społecznościowych:

Sprawa nigdy nie powinna trafić do sądu, ale prokuratura, po ponownej analizie, zdecydowała o wycofaniu aktu oskarżenia

- napisał.


Dodał również, że sąd "zwrócił się do Klaudii Jachiry i Urszuli Zielińskiej z pytaniem, czy chcą dalej oskarżać podinspektora Tomasza Waszczuka".

Posłanki nie odpuszczają. Będą prywatnymi oskarżycielkami

Jak się okazuje, posłanki Koalicji Obywatelskiej zdecydowały się nie odpuszczać.

Klaudia Jachira i wiceminister Urszula Zielińska nie zgodziły się na umorzenie sprawy - mimo że prokuratura wycofała akt oskarżenia. Zdecydowały, że będą same prowadzić sprawę przeciwko byłemu funkcjonariuszowi, oskarżając go o czyn z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego, czyli przekroczenie uprawnień.

Chodzi o sytuację z lutego 2022 roku, kiedy policjant, pełniący służbę w Komendzie Powiatowej Policji w Hajnówce, nie zezwolił posłankom na wejście do strefy zamkniętej przy granicy z Białorusią.
Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy wyznaczył termin posiedzenia w tej sprawie na 12 grudnia 2025 roku.

"Wykonywałem tylko swoje obowiązki" - mówił Waszczuk

Były funkcjonariusz już wcześniej odnosił się do sprawy w rozmowie z portalem Onet. W lipcu 2024 roku mówił jasno:

Wykonywałem tylko swoje obowiązki. Zrobiłbym to jeszcze raz

- powiedział.
Podkreślał, że działał zgodnie z przepisami i w trosce o bezpieczeństwo granicy państwowej.

Policjanci stanęli w obronie swojego kolegi

Głos w tej sprawie zabrał również przewodniczący NSZZ Policjantów, Rafał Jankowski. W rozmowie z Onetem w połowie lipca 2024 roku ostro skomentował działania wobec byłego policjanta:

Nie może być takiej sytuacji, że skoro prawo działało wtedy, działa dzisiaj i dotyczy ochrony polskiej granicy, na której stoją policjanci, którzy grają tam pierwszoplanowe role, to funkcjonariusz policji jest - w zależności od zmieniających się ekip rządowych - raz traktowany jak człowiek, który postępuje zgodnie z prawem, a za chwilę jest traktowany jak przestępca. Nie ma na to naszej zgody i będziemy tego człowieka bronić

- stwierdził.

Zmiana władzy - zmiana podejścia

Warto przypomnieć, że pierwotnie śledczy odmówili wszczęcia postępowania i sprawę umorzono. Dopiero po zmianie władzy pod koniec 2023 roku prokuratura wznowiła postępowanie i skierowała akt oskarżenia do sądu. Jednak po ponownej analizie, śledczy uznali, że decyzja była błędna.
Mimo to Jachira i Zielińska postanowiły iść dalej i same doprowadzić do procesu.

Sąd zdecyduje w grudniu

Sprawa, która zaczęła się na granicy z Białorusią, a później przerodziła się w polityczny konflikt, ponownie trafi na wokandę.

Sąd Rejonowy w Warszawie rozpatrzy ją 12 grudnia 2025 roku.
Choć prokuratura oczyściła Tomasza Waszczuka z zarzutów, dwie posłanki Koalicji Obywatelskiej nie zamierzają się poddać.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.10.2025 16:31
Źródło: X, Info Security24