Szukaj
Konto

Pociąg wojskowy z Francji do Polski jedzie 45 dni. Logistyczne problemy sojusznika

Pociąg specjalny z transportem wojskowym
Źródło: Tymon i tramwaje/YouTube | Autor: Screen/YouTube | Pociąg specjalny z transportem wojskowym
Podróż pociągu wojskowego z Francji do Polski zajmuje 45 dni. Unia Europejska chce zmniejszyć tę liczbę do trzech dni ze względu na zagrożenie ze strony Rosji – poinformował portal bfmtv.com.
Co musisz wiedzieć:
  • Podróż pociągu wojskowego z Francji do Polski zajmuje 45 dni.
  • Unia Europejska chce zmniejszyć tę liczbę do trzech dni.
  • Chce tego ze względu na zagrożenie ze strony Rosji.

Wyzwania i przeszkody są nadal bardzo liczne, gdy mówimy o mobilności wojskowej koleją, niezbędnej w przypadku konfliktu. Tak naprawdę jest to kwestia suwerenności. Wojna na Ukrainie doprowadziła do spóźnionego uświadomienia sobie przez kraje europejskie, że mogą skierować swoje siły zbrojne na wschód

 

- pisze portal.

 

Problem w tym, że ta reakcja teoretycznie obiecana przez kolej stanowi wyzwanie, zwłaszcza ze strony Francji. Jak wyjaśnił poseł do Parlamentu Europejskiego François Kalfon podczas okrągłego stołu na targach Mobco w Paryżu w najbliższą środę, „przeprowadzenie konwoju wojskowego przez Europę z Francji trwa 45 dni. 45 dni to najgorsze, musimy osiągnąć poziom europejski, aby skrócić ten okres do trzech dni, potrzebujemy jednolitego rynku konwojów specjalnych”.

 

Cel potwierdzony przez Philippe'a Guéguena, generała i doradcę ds. obrony prezesa SNCF: „zmniejszenie opóźnień oznacza większą responsywność, a responsywność jest podobna do odstraszania”.

 

Jest to obecnie poważny problem, który bardzo nas niepokoi. Musimy rozważyć tę kwestię przepustowości, ponieważ w przypadku poważnego konfliktu będziemy musieli być w stanie szybko wysłać dużą ilość sprzętu. Musimy połączyć masę, responsywność i odporność

 

- dodaje kapitan Isabelle Nouveau, szefowa sztabu Centrum Wsparcia Operacji i Trasowania (CSOA) w Ministerstwie Sił Zbrojnych.

 

„Reakcyjność to odstraszanie”

 

Aby wyjaśnić te trudności operacyjne, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na problem starzenia się sieci, wiedząc, że strategiczna sieć obronna stanowi 75% krajowej sieci kolejowej. Priorytetem jest jego rewitalizacja

 

- podkreśla Philippe Guéguen, który z zadowoleniem przyjmuje ustawę ramową o transporcie, która przewiduje dodatkowe finansowanie (o 1,5 miliarda euro więcej rocznie).

 

Ale problemem, jak zauważa portal, jest przede wszystkim heterogeniczność sieci europejskich i brak sprzętu.

 

Tak naprawdę odkrywamy te same blokady, które od dwudziestu lat obserwuje się w przypadku europejskiego kolejowego transportu towarowego towarów

 

- przyznaje Alexandre Gallo, prezes DB Cargo France.

 

Brak interoperacyjności

 

Brak interoperacyjności jest czynnikiem ograniczającym. Na przykład nie da się wysłać pociągu bezpośrednio do Polski; konieczna jest zmiana lokomotywy i maszynisty na każdym przejściu granicznym; manometry są niekompatybilne na kilku korytarzach europejskich; dopuszczalne obciążenia różnią się w zależności od kraju. ale czołgi stają się coraz cięższe. Brakuje wagonów nadających się do transportu czołgów, brakuje interoperacyjnych lokomotyw i terminali nadających się do operacji wojskowych. Nie wspominając już o rozstawie szyn, który różni się od standardów obowiązujących w niektórych krajach. Brakuje nam odpowiednich wagonów, lokomotyw...

 

- wyjaśnia.

 

Przydział tras pociągów (czyli korytarzy wykorzystywanych przez konwoje wojskowe) jest również zdecydowanie zbyt powolny i skomplikowany. Aby zareagować, będziemy musieli uwolnić się od szeregu zasad

 

- ostrzega, wskazując, że obecne podejście europejskie jest zdecydowanie zbyt sztywne.

 

Trudności operacyjne

 

Te trudności operacyjne potwierdza generał Philippe Guéguen, „konieczne jest przyspieszenie tej realizacji, ponieważ przez 40 lat trochę o tym wszystkim zapomnieliśmy" - podkreśla. Ale wskazuje też na pewien postęp.

 

Przez długi czas SNCF nie znała nawet rzeczywistych potrzeb armii ze względu na poufne informacje. Dialog był trudny. Jednak w związku z cięciami budżetowymi, które dotknęły głównie działalność transportową i logistyczną, armia w 90% swoich potrzeb polega na operatorach. Teraz mamy prawdziwy dialog, który pozwala nam wejść we właściwy porządek bitwy

 

- zauważa, cytowany przez bfmtv.com.

 

Dla François Kalfona jest to ostatecznie kwestia suwerenności: „musimy odzyskać kontrolę nad naszą krytyczną infrastrukturą i taborem kolejowym”. Poseł do Parlamentu Europejskiego podkreśla inicjatywy Komisji Europejskiej w tej dziedzinie, których celem jest stworzenie przestrzeni dla mobilności wojskowej za pomocą nowych, zharmonizowanych przepisów.

 

UE ogłasza pakiet środków

 

Celem tego rozporządzenia jest „usunięcie przeszkód regulacyjnych, na przykład poprzez ustanowienie jednolitej procedury wydawania zezwoleń na przemieszczanie wojskowych statków powietrznych w 27 krajach UE, stworzenie nadzwyczajnych ram dla przyspieszonych procedur i priorytetowego dostępu do infrastruktury, dostosowanie głównych wojskowych korytarzy mobilności UE do standardów cywilnych i wojskowych, łączenie i dzielenie się zdolnościami transportowymi i logistycznymi oraz wzmocnienie zarządzania i koordynacji”. System ten ma być częścią nowego europejskiego systemu wzmocnionej reakcji na mobilność wojskową (EMERS) z budżetem w wysokości 17 miliardów euro, ale według obserwatorów nic nie zostanie ustalone przed 2030 rokiem.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.06.2026 16:56
Źródło: bfmtv.com