PiS nie wyrzucił Morawieckiego. WP: W tle duże pieniądze

- Według Wirtualnej Polski PiS miało wstrzymać wykluczenie ludzi Mateusza Morawieckiego z obawy przed powstaniem nowego klubu parlamentarnego.
- Samodzielny klub parlamentarny związany z byłym premierem mógłby otrzymywać nawet 130 tys. zł miesięcznie na działalność.
- Sprawy 44 parlamentarzystów trafiły do rzecznika dyscyplinarnego, który może zdecydować o upomnieniu, naganie lub wykluczeniu z partii.
PiS nie wykluczył ludzi Morawieckiego. Wirtualna Polska ujawnia kulisy
Władze Prawa i Sprawiedliwości nie zdecydowały się na natychmiastowe wykluczenie z partii polityków związanych z Mateuszem Morawieckim. Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski za zwrotem w tej sprawie mogły stać nie tylko wątpliwości statutowe, ale również obawy przed utworzeniem nowego klubu parlamentarnego.
Jak informuje Wirtualna Polska, część polityków z kierownictwa PiS miała zdawać sobie sprawę, że brak podpisu pod deklaracją nazywaną "lojalką" może nie stanowić wystarczającej podstawy do usunięcia członków z partii.
Władze ugrupowania miały się również obawiać, że politycy związani ze stowarzyszeniem "Rozwój Plus" odwołają się od decyzji, rozpoczynając kolejne spory wewnątrz PiS.
Nowy klub Morawieckiego miał oznaczać duże pieniądze
Wirtualna Polska wskazuje także na finansowy wymiar decyzji Jarosława Kaczyńskiego. Według rozmówców portalu odsunięcie w czasie wykluczeń może utrudnić Mateuszowi Morawieckiemu utworzenie osobnego klubu parlamentarnego, a w dalszej perspektywie także nowej formacji politycznej.
Źródło Wirtualnej Polski przekonuje, że samodzielny klub parlamentarny mógłby otrzymywać nawet 130 tys. zł miesięcznie na swoją działalność.
Chodzi o kasę. Nowy klub to nawet 130 tysięcy złotych miesięcznie. PiS nie chce, by klub Morawieckiego dostał te pieniądze. Chcieli go wstrzymać, to uderzenie w niego, a nie szansa od partii na refleksję
– mówi źródło Wirtualnej Polski.
Rozmówca Wirtualnej Polski związany z partią zasugerował, że Mateusz Morawiecki powinien sam zdecydować się na odejście. – Mówimy Morawieckiemu "sprawdzam". Niech sam odejdzie z partii. Karski go może przetrzymywać bez końca. Więc niech będzie odważny i sam złoży rezygnację – oświadczył.
Komitet Polityczny PiS nie podjął decyzji o wykluczeniu
Wtorkowe posiedzenie Komitetu Politycznego PiS nie zakończyło się zapowiadanym wcześniej wykluczeniem polityków związanych z Mateuszem Morawieckim. Zamiast tego sprawa „Rozwoju Plus” trafiła do rzecznika dyscyplinarnego.
Komitet Polityczny zatwierdził natomiast listę 44 parlamentarzystów, którzy nie dopełnili wymogu złożenia odpowiedniej deklaracji. W zdecydowanej większości są to osoby związane ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus”, jednak – jak zaznaczył rzecznik PiS Rafał Bochenek – na liście znaleźli się również inni politycy ugrupowania.
Ich sprawy zostały przekazane rzecznikowi dyscypliny partyjnej. Funkcję rzecznika dyscyplinarnego PiS pełni Karol Karski.
Możliwe upomnienie, nagana lub wykluczenie z PiS
Rzecznik PiS Rafał Bochenek pytany przez dziennikarzy o konsekwencje dla tych 44 osób, odparł, że wynikają one ze statutu partii.
To może być upomnienie, to może być nagana, to może być także wykluczenie z Prawa i Sprawiedliwości, albo skierowanie sprawy do dyscyplinarnego sądu koleżeńskiego. Ale nie chcę wypowiadać się za rzecznika dyscypliny partyjnej, bo to on będzie wypełniał wymogi formalno-prawne. Sprawa każdego parlamentarzysty jest indywidualna
– podkreślił rzecznik PiS.
Ultimatum władz Prawa i Sprawiedliwości
15 lipca kierownictwo PiS zobowiązało parlamentarzystów w partii do złożenia deklaracji o nieprzynależeniu do organizacji prowadzących działalność polityczną. Niezłożenie dokumentu miało grozić utratą członkostwa w partii. Wymóg dotyczył przede wszystkim polityków należących do stowarzyszenia „Rozwój Plus”, założonego przez Mateusza Morawieckiego. Organizacja skupia zwolenników byłego premiera i stała się jednym z głównych punktów sporu wewnątrz PiS.
Przed wtorkowym posiedzeniem spodziewano się, że Komitet Polityczny może formalnie stwierdzić wygaśnięcie członkostwa ponad 30 parlamentarzystów związanych z Morawieckim.
Jarosław Kaczyński przekonywał wcześniej, że część polityków świadomie nie spełniła statutowych wymogów partii.
Inaczej sytuację przedstawiało otoczenie byłego premiera. Jego współpracownicy podkreślali, że nie składali rezygnacji z członkostwa w PiS. Ich zdaniem sporne oświadczenie dotyczyło jedynie przynależności do stowarzyszeń, a nie wystąpienia z ugrupowania.
Ostatecznie władze partii nie zdecydowały się na natychmiastowe wykluczenia.
Komentarze
Poseł odchodzi od Morawieckiego. Podpisał deklarację
Żurek ma problem. Wyciekło nagranie z Kaczyńskim

Burza w sieci po rozłamie w PiS. Res Futura: 58 proc. komentarzy miało krytyczny wydźwięk

Awantura w Telewizji Republika. Morawiecki reaguje na słowa Kurskiego
Awantura na antenie Republiki! To już otwarta wojna w PiS









