"Nieumundurowani i nieoznaczeni funkcjonariusze byli bardzo agresywni". Trzaskowski o... Strajku Kobiet

Wzywam kierownictwo MSWiA do wyjaśnień: dlaczego Policja, choć liczniejsza od protestujących, była tak brutalna wobec kobiet i młodzieży? Po obserwacji przebiegu zdarzeń nie da się uzasadnić decyzji o użyciu środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu czy pałek teleskopowych
- napisał na Twitterze Rafał Trzaskowski.
Co więcej, nieumundurowani i nieoznaczeni prawdopodobnie operacyjni funkcjonariusze Policji byli bardzo agresywni i swoim zachowaniem tylko eskalowali napięcie. Tak nie może działać służba, której zadaniem jest troska o bezpieczeństwo obywateli!
- dodał.
Wzywam kierownictwo MSWiA do wyjaśnień: dlaczego Policja, choć liczniejsza od protestujących, była tak brutalna wobec kobiet i młodzieży? Po obserwacji przebiegu zdarzeń nie da się uzasadnić decyzji o użyciu środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu czy pałek teleskopowych.
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) November 19, 2020
Co więcej, nieumundurowani i nieoznaczeni prawdopodobnie operacyjni funkcjonariusze Policji byli bardzo agresywni i swoim zachowaniem tylko eskalowali napięcie. Tak nie może działać służba, której zadaniem jest troska o bezpieczeństwo obywateli!
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) November 19, 2020
Prezydent Warszawy skomentował w ten sposób wczorajsze działania policji wobec nielegalnej demonstracji Strajku Kobiet. Trzaskowski "nie zauważył" natomiast kontrowersyjnych działań funkcjonariuszy służb mundurowych, którzy w święto narodowe 11 listopada postrzelili w twarz z broni gładkolufowej co najmniej dwie osoby - w tym 74-letniego fotoreportera "Tygodnika Solidarność".
cwp/Twitter/k

Komentarze
Bunt w gasnącym mieście. Krakowianie powiedzieli „dość”

Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
„Aldona, miałaś pecha”. Była zastępczyni Trzaskowskiego ujawnia kulisy odejścia

Warszawa bez obrony przeciwrakietowej? Gen. Wroński wskazuje na groźny scenariusz

Polskie miasta bez osłony przeciwrakietowej. MON wydało oświadczenie po słowach generała

