„Aldona, miałaś pecha”. Była zastępczyni Trzaskowskiego ujawnia kulisy odejścia

- Aldona Machnowska-Góra opowiedziała Onetowi o kulisach swojego odejścia z warszawskiego ratusza.
- Według jej relacji Rafał Trzaskowski oczekiwał od niej złożenia dymisji.
- Była wiceprezydent twierdzi, że usłyszała od niego: „Aldona, miałaś pecha, że byłaś w radzie nadzorczej”.
- Machnowska-Góra zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego przez około 10 miesięcy.
- W tym samym czasie z funkcji wiceprezydent Warszawy odeszła również Renata Kaznowska.
- Po odejściu Machnowska-Góra mówiła o poczuciu niesprawiedliwości i określiła siebie jako „kozła ofiarnego”.
Była zastępczyni Trzaskowskiego ujawnia kulisy odejścia
Machnowska-Góra formalnie sama złożyła rezygnację. Jak jednak wynika z jej relacji, decyzja miała być oczekiwana przez Trzaskowskiego. Była wiceprezydent przyznała, że nie spodziewała się takiego zakończenia współpracy. Według relacji Machnowskiej-Góry podczas rozmowy z Trzaskowskim pojawił się temat odpowiedzialności za sytuację w Szpitalu Południowym. Była wiceprezydent miała powiedzieć, że nie czuje się winna nieprawidłowościom w placówce.
- Aldona, miałaś pecha, że byłaś w radzie nadzorczej
- odpowiedzieć miał jej Trzaskowski.
Machnowska-Góra zdecydowała się wówczas na złożenie dymisji.
- Trochę jestem kozą ofiarną
- przyznała w rozmowie z Onetem.
Była wiceprezydent podkreśla, że uważa swoją sytuację za niesprawiedliwą, choć jednocześnie uznała, że w tamtych okolicznościach odejście było konieczne.
Zasiadała w radzie nadzorczej szpitala
Machnowska-Góra przez około 10 miesięcy była członkinią rady nadzorczej Szpitala Południowego. Jak mówi, do rady powołał ją sam Trzaskowski. Za tę funkcję otrzymywała 3,5 tys. zł netto miesięcznie. Była wiceprezydent przekonuje, że rada nadzorcza nie odpowiadała za wynagrodzenia lekarzy ani bieżące kwestie kadrowe. Jej zadania obejmowały przede wszystkim nadzór nad sprawami finansowymi i gospodarczymi oraz powoływanie i odwoływanie zarządu spółki. Po ujawnieniu nieprawidłowości rada podjęła decyzje personalne dotyczące władz szpitala. Machnowska-Góra uważa jednak, że przed podjęciem decyzji o dymisjach należało poczekać na wyniki kontroli.
Nie tylko ona odeszła z ratusza
W tym samym czasie stanowisko straciła również Renata Kaznowska, która odpowiadała za stołeczną politykę zdrowotną. W ratuszu pozostał natomiast wiceprezydent Tomasz Mencina, któremu podlegały miejskie spółki, w tym Szpital Południowy. Machnowska-Góra nie chciała jednoznacznie oceniać tej różnicy. Przyznała natomiast, że może mieć poczucie żalu po sposobie zakończenia swojej pracy w ratuszu. Rafał Trzaskowski wcześniej podkreślał, że osoby pełniące funkcje publiczne powinny być rozliczane według najwyższych standardów odpowiedzialności. Po odejściu obu wiceprezydentów zapowiedział także dodatkowe kontrole w miejskich szpitalach oraz wzmocnienie procedur antykorupcyjnych.
Komentarze
Jeżozwierze krążą po Warszawie. Apel do właścicieli psów: "Kontakt z kolcami jest niebezpieczny"

Odnaleźli Dawida Kacprzyka. Miał pędzić Porsche przez Warszawę

Rafał Woś: Gdyby Trzaskowski był dziś prezydentem...

Gruźlica w przedszkolu na warszawskiej Białołęce. Sanepid prowadzi dochodzenie epidemiologiczne








