Szukaj
Konto

Niemiecka policja pobiła działaczy ROG. Są informacje na temat stanu zdrowia Roberta Bąkiewicza

Niemieccy policjanci atakują manifestację ROG
Źródło: screen YouTube | Autor: Telewizja Republika | Niemieccy policjanci atakują manifestację ROG
Pojawiły się nowe doniesienia dotyczące stanu zdrowia lidera ROG Roberta Bąkiewicza po interwencji niemieckiej policji podczas marszu organizowanego przez działaczy Ruchu Obrony Granic w Berlinie. Według informacji przekazanych przez jego córkę, Robert Bąkiewicz miał zostać poważnie poturbowany i trafi do szpitala.
Co musisz wiedzieć:
  • Córka Roberta Bąkiewicza poinformowała, że lider Ruchu Obrony Granic miał zostać poturbowany podczas interwencji niemieckiej policji i trafił do szpitala z podejrzeniem złamanych żeber.
  • Według komunikatów ROG pomocy medycznej wymagał również jeden z liderów organizacji, Jacek Pawłowicz.
  • Do zdarzenia doszło podczas marszu w Berlinie, którego uczestnicy chcieli przejść z krzyżem i tablicami upamiętniającymi polskie ofiary II wojny światowej.
  • W mediach społecznościowych opublikowano nagrania pokazujące interwencję niemieckiej policji, podczas której część działaczy została obezwładniona i skuta kajdankami..

Córka Bąkiewicza: „Tata jest w złym stanie”

Nowe informacje przekazała za pośrednictwem platformy X Blanka Bąkiewicz.

Tata jest w złym stanie. Został brutalnie pobity. Ma najprawdopodobniej połamane żebra! Razem z Pawłem jadą do szpitala

– napisała. Jak dodała, problemy zdrowotne mają dotyczyć również innych uczestników wydarzeń.

Pan Ryszard dalej więziony w suce policyjnej: policja nie pozwala im uchylić okien i ich przydusza! (...) Jest źle. Zabiera ich karetka. Jacek, Paweł i Tata w ciężkim stanie. Tata wymiotuje. Ma połamane żebra

– przekazała Blanka Bąkiewicz.

Ruch Obrony Granic informuje o kolejnej osobie w szpitalu

Według komunikatów publikowanych w mediach społecznościowych przez Ruch Obrony Granic pomocy medycznej miał wymagać również jeden z liderów organizacji, Jacek Pawłowicz.

Co wydarzyło się w Berlinie?

Do incydentu doszło podczas organizowanego przez działaczy Ruchu Obrony Granic zgromadzenia w stolicy Niemiec.

Według relacji ROG, uczestnicy chcieli przejść ulicami Berlina z krzyżem oraz tablicami upamiętniającymi polskie ofiary II wojny światowej. Wcześniej niemieckie służby miały nie wyrazić zgody na przemarsz z częścią przygotowanych symboli i materiałów.

Powiedzieli, że mamy prawo przemaszerować, ale bez krzyża i bez plakatów. Absolutnie na to się nie zgadzamy. To jest bezprawie

– mówił przed rozpoczęciem marszu Robert Bąkiewicz.

Doszło do interwencji niemieckiej policji

Po rozpoczęciu marszu niemiecka policja podjęła interwencję. Do mediów społecznościowych trafiły nagrania pokazujące, że działacze Ruchu Obrony Granic zostali obezwładnieni i skuci kajdankami na skutek policyjnej akcji.

Na razie niemieckie służby nie odniosły się publicznie do tych zarzutów.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.06.2026 19:36
Źródło: x.com