Szukaj
Konto

Niemal zawsze orędownikiem zmian konstytucji była ekipa rządząca i zawsze opozycja była im przeciwna

04.05.2017 12:29
Prezydent Andrzej Duda w czasie obchodów 3 maja na Placu Zamkowym w Warszawie
Źródło: Andrzej Hrechorowicz/KPRP
Komentarzy: 0
Dwadzieścia lat temu w referendum przyjęto Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej. I niemal od razu pojawiły się propozycje zmiany jej zapisów. Niemal zawsze orędownikiem zmian była ekipa rządząca i zawsze opozycja była im przeciwna.
Nie inaczej jest obecnie. Z okazji 20. rocznicy uchwalenia przez Zgromadzenie Narodowe Konstytucji RP w Senacie odbyła się konferencja naukowa "Konstytucja Solidarności", zorganizowana przez marszałków Sejmu i Senatu. Tam marszałek Marek Kuchciński mówił, że warto pomyśleć nad zmianą ustawy zasadniczej, aby lepiej służyła obywatelom. Zwolennikami debaty nad nową konstytucją jest również Kukiz 15. A ewentualne zmiany ustawy zasadniczej czy wprowadzenie nowej nie podobają się PO, Nowoczesnej i PSL. "My dzisiaj nie chcemy i nie podejmiemy rozmów z PiS-em w sprawie zmian w konstytucji, dlatego że jest to grupa ludzi, która konstytucję chce zniszczyć, nie chce zbudować nowej konstytucji, nie chce dawać gwarancji wolności obywatelskich, chce tworzyć państwo, które nie ma być państwem prawa, a państwem bezprawia, państwem zabierania podmiotowości i niezależności" - mówił w kwietniu Grzegorz Schetyna.
Powtórka z niedawnej historii
Gdy partia Schetyny była u władzy, w roku 2014 koalicja PO-PSL domagała się wprowadzenia do konstytucji zapisu: "Lasy stanowiące własność Skarbu Państwa są udostępniane dla ludności na równych zasadach. Zasady udostępniania i gospodarowania lasami określa ustawa". Była to odpowiedz na zarzuty, że koalicja rządząca planuje sprywatyzować lasy państwowe. Na zmianę nie godziła się opozycja. Poseł PSL Stanisław Żelichowski stwierdził wówczas: "Niestety, PiS sprzeciwia się projektowi zmian, mówią, że to ściema. Bez PiS nie ma szans na zmianę konstytucji, bo taki jest układ w Sejmie, im nie chodzi o Lasy Państwowe, tylko o grę polityczną". W nocnym głosowaniu (głosowanie po wieczornych wiadomościach nie jest pomysłem autorskim PiS) projekt przepadł.
Immunitet posła zachowany w całej rozciągłości
Projekty modyfikacji obowiązującej konstytucji wysuwano już w kadencji sejmu, który zawiązał się w roku jej przyjęcia. Posłowie Akcji Wyborczej "Solidarność" zaproponowali zmianę treści art. 105 Konstytucji RP regulującego immunitet parlamentarny. Zdaniem projektodawców szczególnego rodzaju ochrona parlamentarzysty powinna być uzasadniona wyłącznie wyjątkowymi okolicznościami i być ściśle określonym wyjątkiem od zasady równości wobec prawa. Projekt został skierowany do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu, następnie trafił do Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, gdzie przeleżał do końca kadencji i przepadł. AWS planowała również wprowadzić do konstytucji dodatkowy zapis o Narodowym Banku Polskim. Bezskutecznie.

Andrzej Berezowski

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (18/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj


Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.05.2017 12:29