Nie żyje znany muzyk. Fani pogrążeni w żałobie

- Sam Rivers miał 48 lat
- Był basistą i współzałożycielem Limp Bizkit, zespołu łączącego rap i metal
- Informację o jego śmierci przekazali koledzy z zespołu w emocjonalnym oświadczeniu
- Przyczyna śmierci nie została ujawniona
Nie żyje znany muzyk
"Dziś straciliśmy naszego brata. Naszego członka zespołu. Nasze serce"
- napisali wokalista Fred Durst, gitarzysta Wes Borland, perkusista John Otto i DJ Lethal w mediach społecznościowych. Muzycy nie ujawnili przyczyny śmierci artysty.
W poruszającym oświadczeniu członkowie zespołu dodali:
"Nie był tylko naszym basistą, był prawdziwą magią… Od pierwszej nuty, którą razem zagraliśmy, Sam wniósł światło i rytm, których nie dało się niczym zastąpić. Jego talent był naturalny, jego obecność niezapomniana, a serce tak wielkie jak to".
Zespół pożegnał swojego przyjaciela słowami:
"Twoja muzyka nigdy się nie kończy" oraz "Był człowiekiem, jakiego spotyka się raz w życiu. Prawdziwa legenda wśród legend. Kochamy cię, Sam. Zawsze będziemy cię nosić w naszych sercach. Spoczywaj w pokoju, bracie. Twoja muzyka nigdy nie umrze".
- Komunikat dla mieszkańców Trójmiasta
- Komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Będą problemy z dostawami LNG? Katarska firma chce wycofać się z unijnego rynku
- Ustawa o związkach nieformalnych. "Prezydent nie zgodzi się na alternatywę dla małżeństwa"
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
Zespół Limp Bizkit
Limp Bizkit powstał w 1994 roku z inicjatywy Sama Riversa i Freda Dursta. Grupa szybko zdobyła popularność, łącząc nu-metal z elementami rapu. Ich debiutancki album "Three Dollar Bill, Yall" ukazał się w 1997 roku.
Dramat na torach w Gliwicach. Służby wyjaśniają okoliczności
16. rocznica katastrofy smoleńskiej. Uroczystości w całej Polsce

Nie żyje Jacek Magiera. Poruszające słowa Roberta Lewandowskiego

Nie żyje znany raper. Przegrał walkę z chorobą


