[Nasz Wywiad]Trafił Kosa na prof Norberta Maliszewskiego: #AtlasKotów był celowym zagraniem Kaczyńskiego?
![[Nasz Wywiad]Trafił Kosa na prof Norberta Maliszewskiego: #AtlasKotów był celowym zagraniem Kaczyńskiego?](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/5fadb934-716f-4180-93e2-90544c40da2e/13600.jpg?p=article_hero_mobile)
Za parlamentarzystami bardzo pracowity tydzień. Na Wiejskiej odnotowaliśmy powrót do prac nad reformą wymiaru sprawiedliwości, uchwalono zakaz handlu w niedzielę, zaczęto prace nad zmianami w samorządzie. – PiS uczy się wprowadzać reformy na zasadzie kompromisów. Wcześniej było tak, że prowadził politykę perswazyjną, głębokie reformy bez badań opinii, teraz próbuje dostosowywać się do różnego rodzaju oczekiwań – w rozmowie z Mateuszem Kosińskim ocenia prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW.
Mateusz Kosiński: Za nami ważny tydzień w parlamencie. Sejm wrócił do reformy wymiaru sprawiedliwości, sędzia Żurek nawołuje do manifestacji, ale zdaje się, że kolejna faza protestów nie wypaliła. Obóz rządzący w porównaniu do wakacji uspokoił nastroje?
prof. Norbert Maliszewski: Tak jak władza się zużywa, tak zużywają się różnego rodzaju napięcia społeczne. Pomimo tego, że Donald Tusk swoim niedzielnym wpisem próbował radykalizować podejście opozycji do tego, co miało dziać się w tym tygodniu. Ta retoryka nie została wybrana przypadkowo, to najbardziej skrajna narracja opozycji. Taka narracja, że bez przerwy mówi się, że PiS realizuje plany Putina, porównuje się Antoniego Macierewicza do Stalina, powoduje, że następuje efekt marginalizacji, albo wyborcy przestają dostrzegać momenty najważniejsze. Trudno więc opozycji zmobilizować się poza twardym elektoratem.
Duże emocje budzi również ustawa o ograniczeniu handlu. Większość społeczeństwa ograniczenie popiera, jednak spora jest również grupa przeciwników. Czy nastroje nie zmienią się gdy zakaz wejdzie w życie i będzie odczuwalny?
Gdy patrzy się na elektoraty to ta ustawa nie podoba się elektoratowi liberalnemu. Partia rządząca niekoniecznie dużo straci. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że "Solidarność" silnie naciskała na tę ustawę, poza protestami rezydentów właściwie nie mieliśmy przez dwa lata większych napięć społecznych. Jeżeli ta relacja polityczna między "Solidarnością" i partią polityczną pogorszyłaby się, to trzeba pamiętać, że PiS-owi grozi zjawisko relatywnej deprawacji. Jeżeli budżet, gospodarka dobrze sobie radzi, są wysyłane takie głosy do społeczeństwa, że można uzyskać więcej, to pojawiają się oczekiwania, chociażby wzrostu płac. A przecież programy społeczne, które są realizowane nadwyrężają już ten budżet. Mając złe relacje ze związkami zawodowymi rządowi byłoby trudno. Summa summarum ustawa budzi kontrowersje społeczne, partia rządząca raczej na tym nie zyskuje, ale straty nie wydaja się duże.
#NOWA_STRONA#
A czy rozłożenie zmian na odcinku kilku lat pozwala na potencjalną korektę?
PiS uczy się wprowadzać reformy na zasadzie kompromisów. Wcześniej było tak, że prowadził politykę perswazyjną, głębokie reformy bez badań opinii, teraz próbuje dostosowywać się do różnego rodzaju oczekiwań. To pozwala zmniejszyć negatywne oceny.
Zdaje się, że PiS starał się upiec wiele pieczeni na jednym ogniu - burzliwie było również w kwestii reformy samorządów. Doszło do ostrego spięcia z ruchem Kukiz'15. Czy między Kukizem a rządem wyrósł mur nie do pokonania?
Wydaje się, że Kukiz'15 przeżywa różnego rodzaju trudności. Odchodzą posłowie, Prawo i Sprawiedliwość powoli dochodzi do wniosku, że Kukiz'15 to mogłaby być dobra przystawka. Wcześniej traktowano Kukiz'15 jako przyszłego koalicjanta, gdy poparcie dla władzy zacznie się zużywać. Pamiętajmy, że większość, którą ma PiS, wynika z tego, że SLD nie przekroczyło progu wyborczego. To się teraz zmienia, a reforma samorządowa w ogóle nie uwzględnia postulatów Pawła Kukiza.
#NOWA_STRONA#
Przejdźmy do opozycji totalnej. Z ostatnich dni zapamiętamy głównie posła Szczerbę. Tak emocjonalne podejście dobrze służy opozycji?
Poseł Szczerba, a nawet Donald Tusk i w ogóle opozycja mówiąc, że PiS działa z planem Putina, że Antoni Macierewicz jest jak Stalin, mamy sądy jak w Korei Północnej i będzie gloryfikować samobójstwa, to wówczas będzie traktowana jako partia radykalna. Polacy nie lubią radykalnych organizacji.
Nie może zabraknąć również pytania o koty. Prezes Kaczyński, siedząc w jednym z pierwszych rzędów, w trakcie emocjonujących wystąpień posłów opozycji spokojnie przeglądał "Atlas Kotów". Myśli pan, że to specjalny ruch ze strony prezesa PiS-u? Tak aby skupić uwagę mediów na czymś błahym? A może to okazanie opozycji lekceważenia?
To jest chwyt, który pokazuje, że może przyciągnąć uwagę mediów, może irytować posłów opozycji, tym bardziej, że popularna jest inna narracja, że to prezes Kaczyński jest tym, który ulega emocjom. To jakiś pomysł, żeby dać odpust, zwłaszcza gdyby był realizowany plan, że to Jarosław Kaczyński miałby być premierem. Jednym z minusów tego pomysłu jest to, że Jarosław Kaczyński daje się prowokować. To miałoby temu zaprzeczyć.
prof. Norbert Maliszewski: Tak jak władza się zużywa, tak zużywają się różnego rodzaju napięcia społeczne. Pomimo tego, że Donald Tusk swoim niedzielnym wpisem próbował radykalizować podejście opozycji do tego, co miało dziać się w tym tygodniu. Ta retoryka nie została wybrana przypadkowo, to najbardziej skrajna narracja opozycji. Taka narracja, że bez przerwy mówi się, że PiS realizuje plany Putina, porównuje się Antoniego Macierewicza do Stalina, powoduje, że następuje efekt marginalizacji, albo wyborcy przestają dostrzegać momenty najważniejsze. Trudno więc opozycji zmobilizować się poza twardym elektoratem.
Duże emocje budzi również ustawa o ograniczeniu handlu. Większość społeczeństwa ograniczenie popiera, jednak spora jest również grupa przeciwników. Czy nastroje nie zmienią się gdy zakaz wejdzie w życie i będzie odczuwalny?
Gdy patrzy się na elektoraty to ta ustawa nie podoba się elektoratowi liberalnemu. Partia rządząca niekoniecznie dużo straci. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że "Solidarność" silnie naciskała na tę ustawę, poza protestami rezydentów właściwie nie mieliśmy przez dwa lata większych napięć społecznych. Jeżeli ta relacja polityczna między "Solidarnością" i partią polityczną pogorszyłaby się, to trzeba pamiętać, że PiS-owi grozi zjawisko relatywnej deprawacji. Jeżeli budżet, gospodarka dobrze sobie radzi, są wysyłane takie głosy do społeczeństwa, że można uzyskać więcej, to pojawiają się oczekiwania, chociażby wzrostu płac. A przecież programy społeczne, które są realizowane nadwyrężają już ten budżet. Mając złe relacje ze związkami zawodowymi rządowi byłoby trudno. Summa summarum ustawa budzi kontrowersje społeczne, partia rządząca raczej na tym nie zyskuje, ale straty nie wydaja się duże.
#NOWA_STRONA#
A czy rozłożenie zmian na odcinku kilku lat pozwala na potencjalną korektę?
PiS uczy się wprowadzać reformy na zasadzie kompromisów. Wcześniej było tak, że prowadził politykę perswazyjną, głębokie reformy bez badań opinii, teraz próbuje dostosowywać się do różnego rodzaju oczekiwań. To pozwala zmniejszyć negatywne oceny.
Zdaje się, że PiS starał się upiec wiele pieczeni na jednym ogniu - burzliwie było również w kwestii reformy samorządów. Doszło do ostrego spięcia z ruchem Kukiz'15. Czy między Kukizem a rządem wyrósł mur nie do pokonania?
Wydaje się, że Kukiz'15 przeżywa różnego rodzaju trudności. Odchodzą posłowie, Prawo i Sprawiedliwość powoli dochodzi do wniosku, że Kukiz'15 to mogłaby być dobra przystawka. Wcześniej traktowano Kukiz'15 jako przyszłego koalicjanta, gdy poparcie dla władzy zacznie się zużywać. Pamiętajmy, że większość, którą ma PiS, wynika z tego, że SLD nie przekroczyło progu wyborczego. To się teraz zmienia, a reforma samorządowa w ogóle nie uwzględnia postulatów Pawła Kukiza.
#NOWA_STRONA#
Przejdźmy do opozycji totalnej. Z ostatnich dni zapamiętamy głównie posła Szczerbę. Tak emocjonalne podejście dobrze służy opozycji?
Poseł Szczerba, a nawet Donald Tusk i w ogóle opozycja mówiąc, że PiS działa z planem Putina, że Antoni Macierewicz jest jak Stalin, mamy sądy jak w Korei Północnej i będzie gloryfikować samobójstwa, to wówczas będzie traktowana jako partia radykalna. Polacy nie lubią radykalnych organizacji.
Nie może zabraknąć również pytania o koty. Prezes Kaczyński, siedząc w jednym z pierwszych rzędów, w trakcie emocjonujących wystąpień posłów opozycji spokojnie przeglądał "Atlas Kotów". Myśli pan, że to specjalny ruch ze strony prezesa PiS-u? Tak aby skupić uwagę mediów na czymś błahym? A może to okazanie opozycji lekceważenia?
To jest chwyt, który pokazuje, że może przyciągnąć uwagę mediów, może irytować posłów opozycji, tym bardziej, że popularna jest inna narracja, że to prezes Kaczyński jest tym, który ulega emocjom. To jakiś pomysł, żeby dać odpust, zwłaszcza gdyby był realizowany plan, że to Jarosław Kaczyński miałby być premierem. Jednym z minusów tego pomysłu jest to, że Jarosław Kaczyński daje się prowokować. To miałoby temu zaprzeczyć.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 25.11.2017 19:04
Komentarze
Kto wygra walkę o duszę prawicy
09.08.2026 19:45

Komentarzy: 0
Rozpad PiS nie jest przede wszystkim wynikiem osobistych animozji, to raczej efekt procesu wyczerpywania się formuły głównych, polskich partii politycznych. Formacje Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska przestały być atrakcyjne dla niemal połowy wyborców. Nie ma już większego znaczenia, czy Mateusz Morawiecki został z Prawa i Sprawiedliwości wypchnięty, czy też od dawna planował swoje wyjście. Rozwód jest bolesny, choć obie strony robią wszystko, by nie spalić za sobą wszystkich mostów. Wśród polityków obu zwaśnionych dziś stron panuje przekonanie, że prędzej czy później nastąpi ponowne połączenie. Pewnie najistotniejsze jest, na jakich odbędzie się to warunkach.
Czytaj więcej
Zdzisław Krasnodębski: O znajomości świata współczesnego
07.08.2026 17:56

Komentarzy: 0
Donald Tusk przez ostatnie lata usilnie starał się o to, żeby Polacy nie zapomnieli, że Mateusz Morawiecki był kiedyś jego doradcą. I – jak widzimy – chyba odniósł sukces. Do najbardziej znanych jego „wrzutek” na ten temat należy wpis na platformie X z 23 maja 2020 roku: „Mateusz nie zawsze mija się z prawdą. Kiedy był moim doradcą, mówił, że prezes nie ma pojęcia o współczesnym świecie i gospodarce”.
Czytaj więcej
Co prawicy dało PiS
07.08.2026 17:26

Komentarzy: 0
Łatwo narzekać na podzielone PiS z pozycji prawicowych, gdy wartości konserwatywne są silne i dominują w dużej części elektoratu. Ale jest tak dlatego, że pogardzany Jarosław Kaczyński przez lata oddolnie, wbrew postkomunistycznym układom, forsował prawicowe narracje.
Czytaj więcej
Buda zapowiada „zaskakujące nazwiska”. Jarosław Kaczyński odpowiada
07.08.2026 13:24

Komentarzy: 0
Jarosław Kaczyński zabrał głos po kolejnych zapowiedziach ze strony środowiska Mateusza Morawieckiego i publikacji „Rzeczpospolitej”. Prezes PiS ostro skrytykował polityków, którzy odeszli do Rozwoju Plus; jednoznacznie potwierdził, kto pozostaje kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera.
Czytaj więcej
Jedna z pierwszych decyzji PiS? Bocheński: Deportacja części Ukraińców
06.08.2026 17:09
