Szukaj
Konto

Nalot dronów nad Kopenhagą. Rosja: "Nie mamy z tym nic wspólnego"

23.09.2025 13:39
Dmitrij Pieskow
Źródło: Maxim Shemetov / POOL
Komentarzy: 0
Zachód mówi o odpowiedzialności Moskwy za nalot dronów w rejonie lotniska w Kopenhadze, a Kreml wszystkiemu zaprzecza. Ze strony Danii padają mocne słowa o „najpoważniejszym ataku na infrastrukturę krytyczną” i ostrzeżenia NATO przed eskalacją.
Co musisz wiedzieć
  • "Bezpodstawne oskarżenia" - twierdzi rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
  • Dania mówi o najgroźniejszym ataku na infrastrukturę kraju.
  • NATO: Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za eskalację.

 

Moskwa wszystkiemu zaprzecza

Rosyjskie władze odrzuciły we wtorek oskarżenia o powiązania z incydentem nad lotniskiem w Kopenhadze.

Niekończący się strumień bezpodstawnych oskarżeń za każdym razem prowadzi do tego, że kolejnych tego typu oświadczeń nie bierze się już pod uwagę

- oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez AFP.

Atak, który sparaliżował Kopenhagę

W poniedziałek wieczorem rój dronów wymusił całkowite wstrzymanie ruchu lotniczego na lotnisku w Kopenhadze. Operacje zostały sparaliżowane na cztery godziny.

Premier Danii Mette Frederiksen nie ukrywała powagi sytuacji, mówiąc, że był to "najpoważniejszy jak dotąd atak na infrastrukturę krytyczną" jej kraju.

Nie wyklucza się żadnych opcji dotyczących tego, kto za tym stoi

- podkreśliła.

NATO ostrzega przed eskalacją

Rada Północnoatlantycka w specjalnym komunikacie stwierdziła, że "Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za działania, które prowadzą do eskalacji, grożą błędną oceną sytuacji i zagrażają życiu".

Oświadczenie zapadło tuż po naruszeniu przestrzeni powietrznej Estonii przez trzy uzbrojone rosyjskie MiG-31, co miało miejsce 19 września.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.09.2025 13:39
Źródło: PAP