Szukaj
Konto

TAZ: „Między Polską a Niemcami wszystko idzie dobrze. Gdyby tylko nie tych kilka tysięcy ocalałych...”

Granica polsko-niemiecka koło Świnoujścia słupy graniczne przy torach kolejowych
Źródło: YT | Autor: YT | Licencja: YT | Granica polsko-niemiecka
Niemiecki dziennik „TAZ” opublikował tekst o relacjach polsko-niemieckich. Autor stwierdził, że między Warszawą a Berlinem „wszystko układa się dobrze”, a problemem pozostaje m.in. „kilka tysięcy ocalałych”. Chodzi o żyjących jeszcze Polaków poszkodowanych przez III Rzeszę, wobec których wciąż powraca kwestia odszkodowań i zadośćuczynienia za niemieckie zbrodnie.
Co musisz wiedzieć:
  • Niemiecki dziennik wskazał „kilka tysięcy ocalałych” jako jeden z problemów w relacjach z Polską
  • W tekście wraca temat odszkodowań dla polskich ofiar niemieckich zbrodni
  • Na publikację ostro zareagował Stanisław Żaryn

 

Kontrole graniczne i... „kilka tysięcy ocalałych”

Artykuł opublikowany przez niemiecki dziennik „TAZ” poświęcony był relacjom między Polską a Niemcami. Już sam tytuł zwraca uwagę.

„Właściwie między Niemcami a Polską wszystko układa się dobrze: handel kwitnie i ma nadal rosnąć. Gdyby nie kontrole graniczne - i kilka tysięcy ocalałych” - napisano.

Autor tekstu wskazuje, że głównymi tematami zakłócającymi współpracę między oboma państwami pozostają niemieckie kontrole graniczne oraz kwestia żyjących jeszcze polskich ofiar II wojny światowej. Publikacja powstała przy okazji Polsko-Niemieckiego Forum w Berlinie, zorganizowanego z okazji 35. rocznicy podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie.

 

Niemcy o relacjach z Polską. Wraca temat odszkodowań

W artykule opisano spotkanie szefów dyplomacji Polski i Niemiec - Radosława Sikorskiego oraz Johanna Wadephula.

Autor podkreśla, że oba państwa deklarują dalsze pogłębianie współpracy gospodarczej i infrastrukturalnej. Przypomniano również o przekazaniu Polsce przez Niemcy kilku zabytków zrabowanych podczas II wojny światowej. Jednocześnie tekst wskazuje, że nierozwiązana pozostaje kwestia wsparcia dla żyjących jeszcze polskich robotników przymusowych.

„Ostatni świadkowie II wojny światowej właśnie odchodzą. Jeśli chcemy im pomóc, musimy zrobić to szybko” - dziennik cytuje słowa Radosława Sikorskiego wypowiedziane w Berlinie. Według publikacji Polska nadal oczekuje od Niemiec działań w tej sprawie. Autor przypomina, że Berlin rozważał przeznaczenie od 250 do 300 mln euro na pomoc dla ocalałych, jednak temat wciąż nie został ostatecznie zamknięty.

 

TAZ uderza w PiS i przypomina wydarzenia z Berlina

W artykule pojawiają się również odniesienia do sytuacji politycznej w Polsce. Autor ocenia, że przez lata rządów PiS podsycane były nastroje antyniemieckie. Przywołano także niedawne wydarzenia w Berlinie związane z działaczami Ruchu Obrony Granic. Według „TAZ” niemiecka policja uniemożliwiła ustawienie drewnianego krzyża przy miejscu pamięci polskich ofiar niemieckich zbrodni.

Gazeta określa uczestników akcji mianem „polskich prawicowych ekstremistów” i przytacza krytyczną ocenę wydarzenia przedstawioną przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.

 

Stanisław Żaryn: „Kilka tysięcy ocalałych przeszkadza Niemcom”

Na publikację ostro zareagował Stanisław Żaryn.

„Niebywałe! Niemiecki TAZ opisując relacje RFN-PL pisze coś takiego: 'Właściwie między Niemcami a Polską wszystko idzie dobrze: handel kwitnie i ma rosnąć. Gdyby nie kontrole graniczne - i te kilka tysięcy ocalałych'” - napisał.

Żaryn zwrócił uwagę, że w publikacji osoby, które przeżyły niemieckie zbrodnie i wciąż oczekują sprawiedliwości, zostały przedstawione jako jeden z problemów utrudniających rozwój relacji polsko-niemieckich.

„Kilka tysięcy ocalałych przeszkadza Niemcom. W tekście dowiadujemy się, że to jeden z tematów blokujących świetne stosunki między państwami” - podkreślił.

Żaryn zauważył również, że w artykule odpowiedzialnością za napięcia obarczana jest przede wszystkim Polska.

„Polska jest wskazana jako winna, bowiem... rozbudza antyniemieckie nastroje (to PiS), wciąż podnosi sprawę odszkodowań (to obecny rząd), a w dodatku... nie przyjęła oferty skierowanej przez Berlin ws. zadośćuczynienia” - napisał.

 

„Dlaczego my na to pozwalamy?”

W swoim komentarzu Stanisław Żaryn zwrócił uwagę na sposób przedstawienia przez niemiecką prasę kwestii polskich ofiar II wojny światowej.

„'Kilka tysięcy ocalałych' na celowniku niemieckiej prasy... Dlaczego my na to pozwalamy...” - napisał.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.06.2026 22:53
Źródło: TAZ.de