Szukaj
Konto

Mieczysław Gil dla "TS": Ręczne sterowanie transformacją

19.04.2018 20:14
Mieczysław Gil dla "TS": Ręczne sterowanie transformacją
Źródło: sklep w PRL, screen YT
Komentarzy: 0
Braki zaopatrzeniowe w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku porządnie dawały się we znaki społeczeństwu. Sytuacji nie poprawiło wprowadzenie sprzecznych z doktryną komunizmu cen komercyjnych; wprost przeciwnie, zaostrzyło tylko nastroje społeczne. Nie inaczej było w przemyśle, a dzielni reporterzy Dziennika Telewizyjnego co roku bezskutecznie poszukiwali legendarnego sznurka do snopowiązałek. 
Ratunkiem dla gospodarki miało być zarządzone na listopad 1987 r. referendum w sprawie tzw. drugiego etapu reformy gospodarczej. Sęk w tym, że Polaków nie obchodziły kolejne etapy nieudanych reform. Oczekiwali konkretnych zmian, a tych nie było. Nie udało się wykreować premiera Zbigniewa Messnera na gospodarczego zbawcę ojczyzny. 1 lutego 1988 r. wicepremier Zdzisław Sadowski wprowadził najdrastyczniejszą od 1982 r. podwyżkę cen. Podwyżkę, która, co oczywiste, fatalnie została przyjęta przez społeczeństwo. Zmiany zachodzące w ZSRR uświadomiły Wojciechowi Jaruzelskiemu pilną konieczność zmiany dotychczasowej polityki. Sytuacji nie uzdrowiła ani kadłubowa Rada Konsultacyjna przy Przewodniczącym Rady Państwa, w skład której na 56 członków Jaruzelski powołał 36 spoza partii, ani ponowne przystąpienie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Gołym okiem widać było, że system się sypie.

W MSW w pocie czoła pracowały dwa zespoły przygotowujące miękkie lądowanie. Na powierzchni działał Zespół Analiz płk. Wojciecha Garstki, całkowicie tajnym pozostawał, aż do lat dziewięćdziesiątych, kiedy historycy dotarli do materiałów źródłowych tzw. Zespół Trzech. Opracowywał on na bieżąco aktualizowaną analizę sytuacji i przedstawiał Jaruzelskiemu konkretne posunięcia propagandowe. To byli najbardziej zaufani współpracownicy Jaruzelskiego i Kiszczaka; Władysław Pożoga, szef wywiadu i kontrwywiadu MSW, Jerzy Ubran, rzecznik prasowy rządu, i sekretarz KC PZPR Stanisław Ciosek. W warunkach tajności mogli pozwolić sobie na całkowitą "szczerość" proponowanych rozwiązań. Zalecali podejmowanie wobec opozycji i zaangażowanego w działalność opozycyjną kościoła akcji ośmieszających, upublicznianie wrażliwych danych obyczajowych tych osób itd. Warunek był jeden, musiały to być działania celnie wymierzone. Jako że we wrześniu 1986 r. przeprowadzono amnestię, starano się podtrzymywać wizerunek kraju bez więźniów politycznych. "Trzech" zaproponowało w zamian nasilenie represji pozakarnych, np. poprzez nękanie podatkowe, grzywny, kary i mandaty. No i przede wszystkim nagłaśnianie, ale i sterowanie sporami pomiędzy liderami różnych odłamów opozycji. Gdyby te działania się nie powiodły, Ciosek, Ubran i Pożoga wskazywali na kontrolowane podzielenie się władzą, ale tylko z umiarkowaną częścią opozycji. Co w istocie przy całkowitej nieświadomości drugiej strony udało się zrealizować.

Mieczysław Gil

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (16/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.04.2018 20:14