Szukaj
Konto

Mazurek do Kalinowskiego: Wreszcie doczekałem chwili, gdy PSL mówi o moralności w polityce. Dożyłem!

zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
- Intencja była dobra, finał dramatyczny. (...) Trzeba było się przyjrzeć, czy pod skórą nie drzemie diabeł. Jeżeli widzimy, że wczoraj koło Łeby pada kilka hektarów lasu chronionego, to są straszne rzeczy. Już nie mówię o warszawskich przypadkach - powiedział o ustawie zezwalającej na wycinkę drzew na prywatnych posesjach, w RMF FM europoseł PSL Jarosław Kalinowski. Polityk komentował też sprawę Jacka Saryusza- Wolskiego
- (Jacek Saryusz-Wolski) to polityk o bardzo mocno ukształtowanej pozycji w kraju, z zasługami w procesie integracyjnym. Bardzo mocną pozycję wypracował sobie także w Parlamencie Europejskim, bardzo szanowany, były szef komisji spraw zagranicznych - jednej z najbardziej prestiżowych. Był szefem naszego klubu PO-PSL, którego wspieraliśmy w sposób szczególny.
- powiedział polityk PSL.

- Dla mnie to jest smutne, ale już rok temu mówiłem, że widzę, że pan Jacek Saryusz-Wolski wystartuje z innych list, niż PO, w wyborach europejskich. Z list PiS-u. Natomiast nie sądziłem, że da się uwikłać w tę grę przeciwko kandydatowi na szefa Rady Europejskiej, przeciwko kandydaturze Donalda Tuska, i że będzie instrumentem w rękach de facto Kaczyńskiego, który jest gotowy zapłacić wielką cenę za to, żeby pomieszać szyki Donaldowi Tuskowi.

- zauważył Kalinowski i dodał, że Jacek Saryusz-Wolski stracił przez to całe zamieszanie bardzo dużo.

- Stracił bardzo dużo w ostatnich dniach - nie tylko w oczach polskich polityków w Parlamencie Europejskim i obserwatorów tu w kraju, którzy nie popierają PiS-u, ale stracił też w całym Europarlamencie.

- powiedział gość Roberta Mazurka.

Jego zdaniem korzyści, które może z tego wyciągnąć, to stanowisko ministra spraw zagranicznych, a może przyszły komisarz.

- Na pewno byłby lepszy od obecnego ministra spraw zagranicznych pana Waszczykowkiego.

- ocenił.

No ma dzisiaj pan Jacek Saryusz-Wolski wadę, której już się nie pozbędzie - tę etyczno-moralną. Pan mówi, że transfery są normalne, ja pozostanę przy swoim, że nie jest to normalane.

- mówił Kalinowski.

Na to prowadzący Robert Mazurek odparł:

- Ja po prostu cieszę się, że chociaż mam już siwe włosy, to wreszcie doczekałem chwili, gdy PSL mówi o moralności w polityce - naprawdę, warto było tego dożyć.

Były premier pytany o ustawę dotyczącą wycinki drzew na prywatnych posesjach przyznał, że intencja była dobra, natomiast finał, niestety, dramatyczny.

- W sejmie nie było posłów innych klubów również, którzy by jakieś zasadnicze wnosili zastrzeżenia, no bo intencja była słuszna.

- zaznaczył.

- Natomiast naprawdę trzeba było się przyjrzeć, czy przypadkiem pod skórą nie drzemię jakiś diabeł, no i niestety jest. Jeżeli wczoraj widzimy, że kilka hektarów gdzieś tam koło Łeby pada lasu chronionego... Są to straszne rzeczy... Już nie mówię o warszawskich przypadkach, o których też media szeroko informowały.

- dodał.

/ Źródło: RMF FM






Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.03.2017 11:32