Szukaj
Konto

PiS zawiadamia prokuraturę w sprawie wydarzeń w TK. Padły trzy nazwiska

Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak
Źródło: PAP | Autor: PAP/Paweł Supernak | Licencja: PAP | Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak
Prawo i Sprawiedliwość złożyło zawiadomienie do prokuratury w związku z wydarzeniami w Trybunale Konstytucyjnym. Dokument dotyczy Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka i Krystiana Markiewicza. Politycy PiS podejrzewają, że mogło dojść do przestępstwa przeciwko konstytucyjnemu organowi państwa. Domagają się wszczęcia śledztwa, zabezpieczenia dowodów i ustalenia osób odpowiedzialnych za działania w siedzibie TK.
Co musisz wiedzieć:
  • PiS złożyło zawiadomienie do prokuratury w sprawie wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym. Mariusz Błaszczak i Michał Wójcik poinformowali o skierowaniu zawiadomienia dotyczącego działań Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka i Krystiana Markiewicza. Politycy podejrzewają, że mogło dojść do przestępstwa przeciwko konstytucyjnemu organowi państwa.
  • Opozycja powołuje się na art. 128 Kodeksu karnego. Przepis dotyczy m.in. działań zmierzających do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu RP oraz wywierania przemocą lub groźbą bezprawną wpływu na jego czynności. PiS domaga się wszczęcia śledztwa, zabezpieczenia dowodów i ustalenia osób odpowiedzialnych za wydarzenia w TK.
  • Prokuratura analizuje zawiadomienia dotyczące konfliktu wokół Trybunału. Sprawa wiąże się ze sporem o odsunięcie Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego od wykonywania obowiązków. Samo złożenie zawiadomienia nie oznacza jednak postawienia zarzutów ani potwierdzenia, że doszło do przestępstwa.

Błaszczak: Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury

W poniedziałek, 2 listopada, przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego odbyła się konferencja prasowa polityków Prawa i Sprawiedliwości. Mariusz Błaszczak oraz Michał Wójcik poinformowali o skierowaniu do prokuratury zawiadomienia dotyczącego wydarzeń z ostatnich dni. Szef klubu parlamentarnego PiS wyjaśnił, że ugrupowanie zdecydowało się na podjęcie formalnych kroków prawnych.

Razem z panem ministrem Michałem Wójcikiem chcieliśmy przedstawić państwu dokument, zawiadomienie, jakie złożyliśmy do prokuratury okręgowej

– powiedział Błaszczak.

Następnie wymienił osoby objęte zawiadomieniem: Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Berka oraz Krystiana Markiewicza. Według Błaszczaka działania tych osób mogą wypełniać znamiona przestępstwa przeciwko konstytucyjnemu organowi Rzeczypospolitej Polskiej.

PiS sięga po art. 128 Kodeksu karnego

Podstawą prawną wskazaną przez przedstawicieli PiS jest art. 128 Kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje odpowiedzialność karną za określone działania wymierzone w konstytucyjne organy państwa. Zgodnie z art. 128 § 1 k.k. podjęcie działalności bezpośrednio zmierzającej do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu RP jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 do 20 lat.

Z kolei art. 128 § 3 k.k. dotyczy wywierania przemocą lub groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe konstytucyjnego organu państwa. Za takie przestępstwo grozi od roku do 10 lat więzienia.

Samo powołanie się na ten artykuł nie przesądza jednak, że opisane w nim czyny rzeczywiście miały miejsce. Aby można było mówić o odpowiedzialności karnej, konieczne jest wykazanie wszystkich ustawowych znamion konkretnego przestępstwa.

„Żądamy śledztwa, zabezpieczenia dowodów”

Błaszczak podkreślił, że PiS oczekuje od organów ścigania szczegółowego wyjaśnienia okoliczności wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym.

Żądamy śledztwa, zabezpieczenia dowodów i ustalenia wszystkich osób, które przygotowywały, koordynowały i wykonywały tę operację

– oświadczył.

Z wypowiedzi polityka wynika, że zawiadomienie ma dotyczyć nie tylko działań trzech wymienionych osób, ale również ewentualnej roli innych uczestników wydarzeń. Opozycja chce ustalenia, kto podejmował decyzje dotyczące działań w siedzibie TK i kto odpowiadał za ich wykonanie.

W tle konflikt o kierownictwo Trybunału

Zawiadomienie jest związane z wydarzeniami, które rozpoczęły się w piątek, 30 października. Anna Korwin-Piotrowska wydała wówczas zarządzenia dotyczące natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych Bogdana Święczkowskiego oraz Bartłomieja Sochańskiego. Swoje decyzje uzasadniała między innymi zarzutami utrudniania funkcjonowania Trybunału i niedopuszczania części sędziów do orzekania.
Święczkowski i Sochański zakwestionowali jednak podstawy prawne tych zarządzeń. Nie uznali również, że utracili uprawnienia związane z kierowaniem instytucją.

W siedzibie Trybunału doszło do konfliktu dotyczącego wykonywania obowiązków przez jego kierownictwo. Na miejscu pojawiła się Policja, a w nocy z piątku na sobotę do budynku przybył prezydent Karol Nawrocki.

Prokuratura analizuje zawiadomienia

Sprawą wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym zajmuje się już prokuratura. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba poinformował w poniedziałek, że do organów ścigania wpłynęło kilka zawiadomień dotyczących zdarzeń z ostatniego weekendu.

Wpłynęło kilka zawiadomień i są aktualnie analizowane. Dotyczą zdarzeń pod TK i w trybunale w ciągu ostatniego weekendu

– przekazał prokurator.

Oznacza to, że organy ścigania analizują zgłoszenia, ale samo ich złożenie nie jest równoznaczne z przedstawieniem komukolwiek zarzutów.
Kancelaria Prezydenta również zapowiada kroki prawne

Osobne działania prawne zapowiedziała Kancelaria Prezydenta. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował o możliwości skierowania zawiadomienia dotyczącego naruszenia nietykalności cielesnej Karola Nawrockiego podczas nocnych wydarzeń w siedzibie Trybunału. W tym kontekście również wskazał Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Berka i Krystiana Markiewicza.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.11.2026 17:25
Źródło: DoRzeczy