Szukaj
Konto

Odwołanie ministra. Pełczyńska uderza w Tuska: „Życzyłabym sobie podobnej mobilizacji przy robieniu reform”

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Źródło: PAP | Autor: PAP/Marcin Obara | Licencja: PAP | Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Jan Szyszko poinformował o złożeniu rezygnacji ze stanowiska wiceministra funduszy i polityki regionalnej. W swoim oświadczeniu zarzucił koalicji rządzącej odejście od części obietnic wyborczych i niewystarczające tempo reform. Do jego decyzji odniosła się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która dzień wcześniej sama ogłosiła odejście z rządu. Według jej relacji formalne odwołanie Szyszki podpisano w KPRM w ciągu pół godziny.
Co musisz wiedzieć:
  • Jan Szyszko odchodzi z rządu Donalda Tuska. Wiceminister funduszy i polityki regionalnej złożył rezygnację, zarzucając koalicji rządzącej odejście od obietnic wyborczych z 2023 roku. Wskazał na kolesiostwo, brak oczekiwanych reform i „zanik politycznego i moralnego kompasu”.
  • Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ostro komentuje dymisję Szyszki. Była minister poinformowała, że jego odwołanie podpisano w KPRM w zaledwie pół godziny. „Życzyłabym sobie podobnej mobilizacji przy robieniu reform” – napisała na platformie X.
  • Oboje ostrzegają przed konsekwencjami politycznymi dla koalicji. Szyszko i Pełczyńska-Nałęcz uważają, że obóz rządzący zatracił wartości, dzięki którym wygrał wybory w 2023 roku. Ich zdaniem brak powrotu do tych zasad może doprowadzić do wzrostu znaczenia Grzegorza Brauna. To ich polityczna ocena, a nie potwierdzona prognoza wyborcza.

Jan Szyszko odchodzi z rządu. „To nie jest moje miejsce”

W piątek 23 października 2026 roku Jan Szyszko poinformował, że zwrócił się do premiera Donalda Tuska o odwołanie ze stanowiska sekretarza stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.

W opublikowanym oświadczeniu polityk przypomniał, z jakimi oczekiwaniami wchodził do rządu utworzonego po wyborach parlamentarnych w 2023 roku.

Nasz rząd miał być nową jakością: skończyć z kolesiostwem, rozliczyć łamanie prawa, naprawić sądy, uzdrowić budżet

– napisał.

Zdaniem Szyszki po niemal trzech latach sprawowania władzy koalicja oddaliła się od swoich pierwotnych deklaracji.

Trzeci rok rządzenia jest dla tych obietnic brutalny

– ocenił.

Wiceminister zarzucił rządzącym między innymi tolerowanie politycznego kolesiostwa, brak skuteczności w rozliczaniu nieprawidłowości oraz koncentrowanie się na politycznej polaryzacji zamiast przeprowadzania reform.

Szczególnie ostro skrytykował działania dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, a także postawę części parlamentarzystów koalicji wobec dwukadencyjności w samorządach.

„Odwołanie podpisano w pół godziny”. Pełczyńska-Nałęcz reaguje

Na odejście Jana Szyszki zareagowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, dotychczasowa minister funduszy i polityki regionalnej.

W opublikowanym wpisie przekazała, że formalności związane z odwołaniem jej współpracownika przeprowadzono wyjątkowo szybko.

Odwołanie Pana Ministra podpisano w KPRM w pół godziny – życzyłabym sobie podobnej mobilizacji przy robieniu reform

– napisała.

Była minister podziękowała Szyszce za współpracę i jego zaangażowanie w negocjacje dotyczące Krajowego Planu Odbudowy.

Dziękuję Panie Ministrze! Dziękuję za uczciwość, etos i ogromny profesjonalizm w misji głównego negocjatora KPO

– podkreśliła.

Słowa Pełczyńskiej-Nałęcz stanowią zarazem pochwałę odchodzącego wiceministra i krytyczny komentarz do tempa realizacji reform przez obecny rząd.

Informacja o podpisaniu odwołania w ciągu pół godziny pochodzi z jej wpisu. Nie została niezależnie potwierdzona dokumentacją Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Mocne zarzuty wobec koalicji. „Zanik politycznego i moralnego kompasu”

Jan Szyszko nie ograniczył się do krytyki pojedynczych decyzji. W swoim oświadczeniu zakwestionował kierunek, w którym – jego zdaniem – zmierza całe porozumienie rządzące.

Wskazał, że głosowanie części posłów Polski 2050 w sprawie dwukadencyjności samorządowców, wbrew stanowisku zarządu partii, nie było przypadkowym odstępstwem od uzgodnionej polityki.

Według niego stanowiło kolejny przykład przedkładania interesów politycznych nad zobowiązania wobec wyborców.

Koalicja jest dziś w innym miejscu niż 15 października 2023 roku

– stwierdził.

Szyszko nawiązał również do reakcji części polityków koalicji na odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

Jak ocenił, sposób prowadzenia tego sporu ostatecznie przekonał go do rezygnacji.

To nie jest moje miejsce. W tej sytuacji złożenie rezygnacji jest jedynym uczciwym zachowaniem

– napisał.

Podkreślił jednocześnie, że w administracji rządowej nadal pracuje wielu kompetentnych urzędników, ministrów i doradców.

Za zasadniczy problem uznał nie brak fachowców, lecz odejście od wartości, które legły u podstaw zwycięstwa wyborczego koalicji w 2023 roku.

Pełczyńska-Nałęcz ostrzega przed Braunem

Była minister funduszy zgodziła się z najostrzejszą częścią politycznej diagnozy Jana Szyszki.

K15.10 zagubiła to co najważniejsze – kompas ideowy. Bez odnowy wartości, za którymi Polacy zagłosowali w 2023 – do władzy dorwie się Braun

– napisała.

To nawiązanie do ostrzeżenia zawartego w oświadczeniu Szyszki, który również wskazał na możliwość politycznego wzmocnienia Grzegorza Brauna w przypadku dalszego rozczarowania wyborców obecną koalicją.

Obie wypowiedzi mają charakter politycznej oceny i ostrzeżenia, a nie prognozy potwierdzonej wynikami wyborów.

Dwie dymisje po sporze o dwukadencyjność

Odejście Jana Szyszki nastąpiło dzień po ogłoszeniu rezygnacji przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

22 października była minister poinformowała, że opuszcza rząd Donalda Tuska, ponieważ – jak napisała – wartości są dla niej ważniejsze niż stanowiska.

Bezpośrednim impulsem do jej decyzji było głosowanie w Sejmie dotyczące projektu zniesienia ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Projekt nie uzyskał wymaganej większości, jednak część posłów ugrupowań koalicyjnych, w tym Polski 2050, poparła proponowane zmiany.
Pełczyńska-Nałęcz uznała to za przykład odejścia od zobowiązań wobec wyborców.

Jej rezygnacja ujawniła także napięcia wewnątrz Polski 2050 i spór o przyszły kierunek ugrupowania.

Szyszko przypomina o KPO. „Czyli można”

Mimo ostrej krytyki koalicji Jan Szyszko wskazał również na osiągnięcia, z których jest dumny.

Na pierwszym miejscu wymienił negocjacje z Komisją Europejską dotyczące Krajowego Planu Odbudowy.

Według jego relacji prowadzone rozmowy pozwoliły zachować możliwość wykorzystania całości bezzwrotnej części grantowej KPO.

Polityk przypomniał również działania dotyczące zmian w programie, jawności cen mieszkań, polityki mieszkaniowej i regulacji rynku najmu krótkoterminowego.

Wykreśliliśmy złe reformy, wprowadziliśmy dobre, wszystkie zostały przyjęte przez rząd, Sejm i podpisane przez prezydenta. Czyli można

– napisał.

Są to deklaracje odchodzącego wiceministra dotyczące rezultatów jego pracy. Samo zabezpieczenie środków w programie nie oznacza automatycznie, że wszystkie fundusze zostały już wypłacone i rozliczone.

Tusk komentuje odejście Pełczyńskiej-Nałęcz

Do rezygnacji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz odniósł się także Donald Tusk, który przebywa z oficjalną wizytą w Indiach.

Premier przyznał, że współpraca z dotychczasową minister od dłuższego czasu nie była łatwa.

Ocenił również, że Pełczyńska-Nałęcz jest politycznie „bardzo pogubiona”, ale jej odejście nie powinno – jego zdaniem – mieć istotnego wpływu na dalszą pracę koalicji.

Szef rządu zapowiedział, że rozważa dwie kandydatki na stanowisko ministra funduszy i polityki regionalnej. Nazwisko następczyni ma zostać ogłoszone po jego powrocie do Polski.

Z kolei Szymon Hołownia zadeklarował, że klub parlamentarny Polski 2050 pozostaje częścią koalicji rządzącej.

Co dalej z Polską 2050 i koalicją?

Odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Jana Szyszki oznacza istotne zmiany personalne w kierownictwie resortu odpowiadającego za fundusze europejskie.

Jednocześnie oboje przedstawili bardzo podobną ocenę sytuacji politycznej: zarzucają koalicji odejście od wartości i reform zapowiadanych przed wyborami w 2023 roku.

Na razie nie oznacza to jednak rozpadu większości parlamentarnej. Przedstawiciele Polski 2050 deklarują dalsze uczestnictwo w koalicji.

Najbliższe decyzje personalne i polityczne pokażą, w jaki sposób rząd zamierza zapewnić ciągłość zarządzania funduszami europejskimi oraz odpowiedzieć na krytykę formułowaną przez odchodzących polityków.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.10.2026 13:30
Źródło: X, Tysol.pl