Minister odchodzi z rządu Donalda Tuska. „Wartości ważniejsze niż stołki”

-
Sejm odrzucił projekt zniesienia dwukadencyjności samorządowców.
-
O wyniku głosowania zdecydowała różnica zaledwie dwóch głosów.
-
Decyzja posłów wywołała ostre reakcje i napięcia w koalicji rządzącej.
Minister odchodzi z rządu Tuska
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała na platformie X, że odchodzi z rządu Donalda Tuska. Decyzję ogłosiła po czwartkowym głosowaniu w Sejmie, w którym odrzucono projekt PSL zakładający zniesienie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
„Dwukadencyjność samorządów została utrzymana. Tak zdecydował dziś Sejm. Wygraliśmy! Zmiana, której chce 75% Polaków dojdzie do skutku!” - napisała polityk, powołując się na dane dotyczące społecznego poparcia dla tego rozwiązania. Jednocześnie ostro skrytykowała postawę koalicji rządzącej, w tym części parlamentarzystów Polski 2050. Jej zdaniem głosowanie pokazało, że interesy polityczne przeważyły nad oczekiwaniami obywateli.
„Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami” - oceniła. Następnie ogłosiła swoją decyzję: „Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” - oświadczyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Głosowanie w Sejmie. Zdecydowały dwa głosy
Bezpośrednim tłem decyzji minister było czwartkowe głosowanie nad nowelizacją Kodeksu wyborczego przygotowaną przez PSL. Projekt przewidywał zniesienie obowiązującego od 2018 roku limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Za przyjęciem ustawy opowiedziało się 213 posłów, przeciw zagłosowało 215, a dziewięciu wstrzymało się od głosu. O odrzuceniu projektu przesądziły zaledwie dwa głosy. Oznacza to, że zasada dwukadencyjności samorządowych organów wykonawczych pozostaje w mocy.
Po głosowaniu PSL zapowiedziało, że będzie domagać się wprowadzenia podobnego ograniczenia również dla posłów i senatorów.
Minister podsumowała pracę w rządzie i zwróciła się do Hołowni
W swoim wpisie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podziękowała współpracownikom za niemal trzy lata wspólnej pracy. Wśród osiągnięć wymieniła zablokowanie dopłat dla deweloperów, wprowadzenie jawności cen mieszkań, działania dotyczące systemu podatkowego oraz wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy. Polityk odniosła się również do przyszłości Polski 2050, zapowiadając przekazanie partii jej założycielowi, Szymonowi Hołowni. Życzyła mu, aby przypomniał sobie wartości, z którymi ugrupowanie rozpoczynało działalność polityczną.
Na zakończenie zamieściła krótką zapowiedź dotyczącą swojej przyszłości. „Widzimy się na szlaku. Znajdzie się na nim miejsce dla wszystkich. Rozkład jazdy jest znany” - napisała. Nie sprecyzowała jednak, jakie będą jej kolejne kroki polityczne.
Komentarze
Rafał Woś: Przepis na sparaliżowanie NBP

Karol Gac: O co chodzi w bitwie o NBP

Chłopaczki z zapałkami, czyli o groźnej zabawie wokół NBP

Cel: przejąć złoto z NBP

Październik miesiącem zastraszania







