Szukaj
Konto

Macierewicz: Piloci tupolewa chcieli uratować delegację z zasadzki, w jakiej się wszyscy znaleźli

22.03.2017 09:49
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
- Chcieli uratować polską delegację z zasadzki, w jakiej się wszyscy znaleźli. I mimo tej wspaniałej postawy to właśnie piloci są oskarżani – powiedział w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" Antoni Macierewicz.
Szef MON w obszernym wywiadzie ocenił m.in., że załoga Tu-154M podjęła na właściwej wysokości i we właściwym miejscu decyzję o tym, że nie będzie lądować i odleci na drugi krąg. Jednocześnie Macierewicz stwierdził, że musiało się wówczas wydarzyć coś, co uniemożliwiło realizację tej decyzji.

- Dla każdego pilota jest oczywiste, że stało się tam coś strasznego. Gdy kapitan wydaje decyzję "odchodzimy", wszyscy w kokpicie działają jednomyślnie i nie ma miejsca na dyskusję, sprawny samolot odchodzi więc na drugie zajście, odlatuje. Jeśli dzieje się inaczej, to znaczy, że musiało się stać coś, co uniemożliwiło realizację decyzji kapitana

- stwierdził.

Macierewicz powiedział również, że przekaz dot. katastrofy w Smoleńsku pokazuje "działanie dezinformacji jako narzędzia walki przeciwko Polsce". Jako przykład podał relacje dotyczące winy pilotów Tu-154M, choć to oni starali się uratować samolot.

- Za takie działanie odpowiedzialność ponosi przede wszystkim Donald Tusk. To oczywiście nie usprawiedliwia tych polityków, urzędników i dziennikarzy, którzy współtworzyli tę schizofreniczną i haniebną atmosferę zakłamania. Ale decyzję podejmował Donald Tusk jako premier i publicznie wziął na siebie za to odpowiedzialność!

- dodał.

Szef MON ocenił także, że były premier Donald Tusk po katastrofie smoleńskiej popełnił przestępstwo.

- Premier Donald Tusk zawarł z Władimirem Putinem nielegalną umowę na szkodę Polski i za to powinien odpowiadać karnie. Na mocy tej umowy zaniechano realizacji porozumienia z 1993 roku

- wyjaśnił.

/ Źródło: Gazeta Polska, dorzeczy.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.03.2017 09:49