Krytyka USA wobec krajów NATO. Jest komentarz Pałacu Prezydenckiego

- Marcin Przydacz, komentując działania USA w związku z Iranem, wskazał na brak wcześniejszych konsultacji z sojusznikami w ramach NATO.
- Podkreślił, że decyzje dotyczące operacji na Bliskim Wschodzie powinny być uzgadniane z partnerami przed ich rozpoczęciem.
- Skomentował również doniesienia o rzekomych naciskach USA na przekazanie przez Polskę baterii Patriot.
Pałac Prezydencki komentuje spięcie USA–NATO
W rozmowie z Radiem ZET Marcin Przydacz podkreślił, że sytuacja na Bliskim Wschodzie, wynikająca przede wszystkim z decyzji Izraela i USA, „mogła być wcześniej skonsultowana z sojusznikami w ramach NATO”.
Jeśli nasz sojusznik zza wielkiej wody chce europejskiej pomocy, to minimalny szacunek wymagałby, by konsultować te sprawy wcześniej, a nie wtedy, kiedy pojawiają się problemy. Na pewno należałoby oczekiwać większych konsultacji z kluczowymi sojusznikami, w przeddzień czy tydzień przed atakiem. Sytuacja, w której najpierw podejmuje się działania, a potem, jak pojawiają się problemy i oczekuje się pomocy, na pewno nie jest optymalna
– podkreślił Marcin Przydacz. Dodał także, iż „państwa mające dużą flotę powinny rozważyć jak najszybsze wsparcie sojusznika w kłopocie, bo potem trudno będzie oczekiwać wsparcia amerykańskiego”.
Czy Amerykanie prosili o baterie Patriot?
Tematem rozmowy była także kwestia doniesień „Rzeczpospolitej”, jakoby Amerykanie mieli sondować możliwość zabrania należącej do Polski baterii Patriot w celu rozmieszczenia jej na Bliskim Wschodzie. Marcin Przydacz poinformował, że „nie było takich rozmów na poziomie pana prezydenta”.
Ja też nie mam sygnałów od Amerykanów, by naciskali na chęć przesyłania sprzętu na Bliski Wschód. Pierwszą osobą, która wywołała temat przesuwania wojsk, był Donald Tusk, który mówił, że „chodzą takie słuchy”. To kłamstwo, by zaatakować prezydenta i opozycję. Może Kosiniak-Kamysz wpisuje się w tę fałszywą narrację. Jeśli ma naciski od Amerykanów, to niech powie, że go o to proszą
– przekazał prezydencki minister.
USA przeanalizują członkostwo w NATO
Sekretarz stanu USA Marco Rubio zapowiedział w środę, że po zakończeniu konfliktu z Iranem Stany Zjednoczone ponownie ocenią sens uczestnictwa w NATO, wskazując, że Sojusz zaczyna działać jak „ulica jednokierunkowa”, w której USA bronią Europy, ale mają ograniczony dostęp do baz i przestrzeni powietrznej sojuszników; jako przykłady podał m.in. brak zgody Włoch na wykorzystanie bazy na Sycylii w trakcie wojny z Iranem – według doniesień Amerykanie chcieli korzystać z niej bez wcześniejszych uzgodnień z włoskim dowództwem, czemu Rzym się sprzeciwił – a także decyzje Hiszpanii o zamknięciu przestrzeni powietrznej dla amerykańskiego lotnictwa oraz Francji o odmowie transportu broni. Zdaniem Marco Rubio takie działania europejskich sojuszników podważają zasadność ponoszenia przez USA ogromnych kosztów obecności wojskowej w Europie.
Komentarze
Podszywają się pod obywateli innych krajów. Departament Stanu USA wydał pilny komunikat

UE ogłasza przetarg na budowę gigafabryk AI. Polska wśród zainteresowanych państw

Tusk: Wszystko wskazuje, że mamy do czynienia z rosyjskim pociskiem balistycznym

Jest oferta Ukrainy dla Polski. MiG-i w zamian za drony

Samuel Pereira: Na złość prezydentowi, szkodzi Polsce, czyli o skutkach tuskowego focha







