Szukaj
Konto

Kreml bierze odwet. Rosyjskie MSZ zapowiada redukcję liczby polskiego personelu dyplomatycznego

19.11.2025 11:43
Zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
Rosyjski resort spraw zagranicznych zapowiedział w środę zredukowanie liczby pracowników polskiego personelu dyplomatycznego i konsularnego w Rosji w związku z decyzją władz Polski o zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Gdańsku.
Co musisz wiedzieć
  • Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że relacje Rosji z Polską "uległy całkowitemu pogorszeniu", komentując decyzję Warszawy o zamknięciu ostatniego rosyjskiego konsulatu w Polsce.

  • Pieskow oskarżył polskie władze o "dążenie do zerwania wszelkich stosunków dyplomatycznych", twierdząc, że Moskwa może jedynie "wyrazić ubolewanie" z powodu działań Polski.

  • Decyzję o wycofaniu zgody na funkcjonowanie konsulatu ogłosił w środę szef MSZ Radosław Sikorski, wskazując, że jest to reakcja na eskalację wrogich działań i aktów dywersji inspirowanych przez Rosję.

  • Zamknięcie placówki nastąpiło po dwóch aktach sabotażu na linii Warszawa-Dorohusk; rząd wprowadził trzeci stopień alarmowy CHARLIE, obejmując nim całą sieć PKP PLK i LHS.

 

Kreml bierze odwet

Rosja w odpowiedzi na zamknięcie konsulatu w Gdańsku ograniczy liczbę pracowników służb dyplomatycznych i konsularnych Polski w Rosji

- zapowiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa, cytowana przez Agencję Reutera.

Decyzja Sikorskiego

Podjąłem decyzję o wycofaniu zgody na funkcjonowanie ostatniego w naszym kraju rosyjskiego konsulatu w Gdańsku

- poinformował w środę podczas konferencji prasowej wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Podkreślił, że nie jest to jeszcze pełna odpowiedź na niedawne akty dywersji i wrogie działania Kremla.

Akty dywersji w Polsce

Na trasie Warszawa-Dorohusk doszło 15-17 listopada do dwóch aktów dywersji. Podczas pierwszego, w miejscowości Mika (woj. mazowieckie, pow. garwoliński), eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb (pow. puławski, woj. lubelskie), w niedzielę pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.

Premier Donald Tusk poinformował we wtorek w Sejmie, że udało się ustalić osoby odpowiedzialne za akt dywersji na infrastrukturę linii kolejowej nr 7 - to dwóch obywateli Ukrainy współpracujących od dłuższego czasu z rosyjskimi służbami.

Po incydentach rząd uruchomił trzeci stopień alarmowy CHARLIE, którym objęto:

  • wszystkie linie zarządzane przez PKP Polskie Linie Kolejowe,
  • oraz PKP Linię Hutniczą Szerokotorową.

To jeden z najwyższych poziomów zabezpieczenia infrastruktury krytycznej i jest stosowany w sytuacjach realnego ryzyka działań o charakterze terrorystycznym lub sabotażowym.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.11.2025 11:43
Źródło: PAP