Szukaj
Konto

Jest zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Donalda Tuska

28.05.2025 14:57
Donald Tusk
Źródło: PAP/Michał Meissner
Komentarzy: 0
Politycy PiS poinformowali w środę, że składają zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera Donalda Tuska i rzecznika MSWiA Jacka Dobrzyńskiego. Chodzi o ich wypowiedzi w sprawie postępowania sprawdzającego ABW wobec Karola Nawrockiego w 2021 r.

Co musisz wiedzieć
  • Premier Donald Tusk napisał, że "badający sprawę Nawrockiego gdański funkcjonariusz ABW w 2021 roku wydał negatywną opinię".
  • W odpowiedzi politycy PiS poinformowali, że premier, a wcześniej rzecznik MSWiA popełnili przestępstwo, jeżeli chodzi o ujawnianie informacji z postępowania i tworzenia fałszywych informacji.
  • Były szef ABW stwierdził, że premier "po raz kolejny mija się z prawdą".

 

PiS: Premier i rzecznik popełnili przestępstwo

Politycy Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Śliwka, Anna Gembicka oraz Marcin Horała poinformowali o tym podczas konferencji prasowej. W ich ocenie premier wraz z rzecznikiem MSWiA "popełnili przestępstwo, jeżeli chodzi o ujawnianie informacji z postępowania i tworzenia fałszywych informacji, które w przestrzeni publicznej zostały przez nich kolportowane".

We wtorek premier Tusk zamieścił w mediach społecznościowych wpis dotyczący otrzymania w 2021 r. przez Nawrockiego, wówczas kandydata na prezesa IPN, poświadczenia bezpieczeństwa od ABW. Obecny kandydat na prezydenta na prezesa IPN został powołany 1 czerwca 2021 r.

Na platformie X Tusk napisał, że "badający sprawę Nawrockiego gdański funkcjonariusz ABW w 2021 roku wydał negatywną opinię, ale pisowskie szefostwo Agencji z nieznanych powodów jej nie uwzględniło".

"Służby uwikłane w kampanię"

W odpowiedzi posłowie PiS opublikowali oświadczenie ówczesnego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztofa Wacławka, który stwierdził, że premier "po raz kolejny mija się z prawdą". Wacławek poinformował, że postępowanie sprawdzające było prowadzone w Warszawie, a nie w Gdańsku. "W związku z tym żaden «gdański funkcjonariusz ABW» nie mógł wydać negatywnej opinii w zakresie tego postępowania". B. szef ABW sprzeciwił się ponadto "wikłaniu funkcjonariuszy ABW w kampanię wyborczą" i ocenił, że podawane przez premiera informacje są objęte klauzulą tajności.

Rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński poinformował, że Wacławek podjął decyzję o wydaniu Karolowi Nawrockiemu poświadczenia bezpieczeństwa, wiedząc m.in. o negatywnej rekomendacji funkcjonariusza analizującego akta postępowania. Jak dodał, podstawy do rekomendacji w tym postępowaniu przygotowano na podstawie czynności wykonywanych też przez funkcjonariuszy gdańskiej delegatury ABW.

"Służby zagonione do ataku na Nawrockiego"

Na środowej konferencji prasowej poseł Śliwka ocenił, że zarówno Tusk, jak i Dobrzyński "w sposób kłamliwy, manipulacyjny informują opinię publiczną o tym, że dochodziło do jakichś nieprawidłowości przy ankiecie bezpieczeństwa pana dr. Karola Nawrockiego".

Jeżeli dziś słyszymy od Donalda Tuska, że on nie używa służb specjalnych i nie będzie używał służb specjalnych w kampanii wyborczej, to te ostatnie dni (…) pokazują wyraźnie, że służby specjalne zostały zagonione do tego, żeby atakować obywatelskiego kandydata na prezydenta obok innych instytucji państwa

- mówił poseł.

Posłanka Gembicka również oceniła, że "media z zagranicznym kapitałem" oraz służby specjalne "zostały zaprzęgnięte do ataków na Karola Nawrockiego". Jak zaznaczyła premier i rzecznik MSWiA "wpisami swoimi na portalu X albo przekazują fałszywe informacje, albo ujawniają sprawy postępowania sprawdzającego". - W takiej sytuacji mamy do czynienia z ogromną patologią i z wykorzystywaniem służb w kampanii wyborczej - podkreśliła.

Poseł Horała wyraził z kolei przekonanie, że "Polacy się na tym poznają, wybiorą sami sobie prezydenta i nie pozwolą, żeby kłamstwa, pomyje i zewnętrzna ingerencja wybierała prezydenta za nich".

Trzaskowski słupem Tuska

W ocenie posłów PiS premier jest "skrajnym recydywistą, jeżeli chodzi o kłamstwa, oszczerstwa i manipulacje". Według nich Tusk pokazuje, że w Pałacu Prezydenckim chce "zainstalować swojego słupa". - Tak, Rafał Trzaskowski (kandydat Koalicji Obywatelskiej) jest słupem Donalda Tuska, który chce, żeby w Pałacu Prezydenckim był całkowicie uległy wobec niego polityk. Osoba, która będzie podpisywała wszystko, co chce Donald Tusk - mówił Śliwka.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.05.2025 14:57
Źródło: tysol.pl, PAP