Jego słowa ws. Rzezi Wołyńskiej wywołały burzę. Melnyk będzie miał nowe stanowisko w MSZ Ukrainy

Andrij Melnyk powiedział wówczas, że w tym czasie miały miejsce masakry nie tylko Polaków, ale także Ukraińców. "To była wojna" - stwierdził. Po słowach ukraińskiego dyplomaty rozpętała się burza w sieci.
Pod koniec lipca Melnyk w rozmowie z niemieckim "Die Zeit" usprawiedliwiał się ze swojej wypowiedzi, mówiąc, że wychwalanie Bandery i UPA było czymś niewłaściwym.
Przypomnijmy, że Bandera dowodził jedną z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), która na czele z Romanem Szuchewyczem obarczana jest odpowiedzialnością za czystki etniczne na ludności polskiej Wołynia i Galicji Wschodniej.
Melnyk będzie miał nowe stanowisko w MSZ Ukrainy
W lipcu Andrij Melnyk został odwołany ze swojego stanowiska ambasadora. Dyplomata obwieścił w poniedziałek, że 14 października wróci do kraju i obejmie nową funkcję w MSZ w Kijowie.
- Muszę być w Kijowie 15 października, żeby - na to wygląda - objąć nowe stanowisko w Ministerstwie Spraw Zagranicznych - powiedział w rozmowie z niemiecką agencją DPA.
Niemiecki raport obnaża system Ukrainy: korupcja to tylko wierzchołek góry lodowej

„Rosja zwiększa aktywność na froncie”. Zełenski o sytuacji na Ukrainie

Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego

Padło pytanie o tragedię w Przewodowie. Odpowiedź wiceministra szokuje

