Papież na spotkaniu z władzami Angoli: Przybyłem słuchać i dodawać otuchy

- Leon XIV rozpoczął dziś wizytę w Angoli, to trzeci etap jego podróży do Afryki;
- Po przybyciu do Luandy papież spotkał się z władzami, działaczami społecznymi i dyplomatami;
- Leon XIV powitał w Pałacu Prezydenckim João Manuela Gonçalvesa Lourenço.
Po przybyciu do Pałacu Prezydenckiego papież przeszedł przez szpaler honorowy i został powitany przez prezydenta João Manuela Gonçalvesa Lourenço. Razem weszli do budynku i zatrzymali się̨ w głównym holu, aby zrobić́ oficjalne zdjęcie. Następnie przeszli do gabinetu prezydenta na pierwszym piętrze na prywatną rozmowę. Po jej zakończeniu papież przywitał się z rodziną prezydenta, wymieniono też prezenty.
Następnie Ojciec Święty pojechał na spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego. Po drodze entuzjastycznie pozdrawiali go zgromadzeni na ulicach Angolczycy.
Powitanie
Spotkanie w zbudowanym w ubiegłym roku nowoczesnym gmachu Sali Protokolarnej Prezydenta Republiki rozpoczęło się od krótkiego programu kulturalnego, wyrażającego angolską tożsamość. Witając Ojca Świętego w imieniu około 400 zgromadzonych, w tym także reprezentantów biznesu i świata kultury, prezydent Gonçalves Lourenço zaznaczył, iż obecność papieża jest dla tego kraju zaszczytem i okazją do doświadczenia bliskości z wiernymi oraz całym narodem angolskim. Przypomniał wieloletnie, dobre relacje między Republiką Angoli a Stolicą Apostolską. Zauważył, iż jest to trzecia wizyta papieża w tym kraju (po Janie Pawle II w 1992 roku i Benedykcie XVI w 2009 roku), a dzisiejsze spotkanie umacnia dialog i współpracę, szczególnie w obszarze społecznym.
Lewicowy polityk, który wojskowe wykształcenie zdobywał m.in. w Moskwie, podkreślił rolę Kościoła katolickiego w życiu Angoli oraz jego zaangażowanie w takich dziedzinach jak edukacja, opieka zdrowotna czy walka z ubóstwem. - Mamy nadzieję, że będziemy mogli liczyć na bardziej konstruktywne zaangażowanie Kościoła katolickiego jako partnera społecznego państwa, abyśmy mogli wspólnie pracować na rzecz postępu oraz gospodarczego i społecznego rozwoju naszego kraju – stwierdził 72-letni szef państwa. Przypomniał, że choć Angola jest państwem świeckim, opartym na wolności religijnej i wzajemnym szacunku, to władze zaangażowane są w budowę nowej bazyliki Matki Bożej w miejscowości Muxima.
Prezydent Angoli odniósł się także do sytuacji międzynarodowej, podkreślając rolę dyplomacji tego kraju w relacjach między państwami. W tym kontekście wyraził ubolewanie z powodu cierpień narodów Palestyny, Libanu i krajów Zatoki Perskiej, których rozwijające się gospodarki upadają wskutek narzuconych wojen. - Wzywamy do ostatecznego zakończenia wojny, otwarcia cieśniny Ormuz w drodze negocjacji oraz ustanowienia trwałego pokoju w regionie – stwierdził João Manuel Gonçalves Lourenço. - W obliczu możliwości zaostrzenia konfliktu, który coraz bardziej zbliża nas do przepaści, świat zwraca się do Waszej Świątobliwości, aby z wysokości swojego autorytetu moralnego nadal pełnił rolę budowniczego mostów, uspokajania serc, przywracania wartości humanistycznych oraz poszukiwania zgody i porozumienia między ludźmi – powiedział prezydent Angoli, życząc Leonowi XIV udanego pobytu w swej ojczyźnie oraz owocnej i pełnej sukcesów misji duszpasterskiej.
Pielgrzym poszukujący śladów działania Boga
W swoim przemówieniu, wygłoszonym po portugalsku, papież podziękował za zaproszenie i serdeczne przyjęcie. - Przybywam do was, aby spotkać się z waszym narodem jako pielgrzym poszukujący śladów działania Boga na tej ziemi przez Niego umiłowanej – stwierdził Leon XIV. Zaznaczył, że Angola posiada skarby, których nie można kupić ani odebrać – zwłaszcza radość i nadzieję, trwające mimo trudnych doświadczeń. Zapewnił też o modlitwie za ofiary powodzi w Bengueli oraz o bliskości wobec rodzin, które straciły domy. Wyraził uznanie dla solidarności Angolczyków z poszkodowanymi.
Ojciec Święty wyjawił motywy swojej podróży. - Pragnę słuchać i dodawać otuchy tym, którzy już wybrali dobro, sprawiedliwość, pokój, tolerancję i pojednanie. Jednocześnie, wraz z milionami mężczyzn i kobiet dobrej woli, będącymi pierwszym bogactwem tego kraju, zamierzam również wezwać do nawrócenia tych, którzy wybierają drogi przeciwne i utrudniają jego harmonijny i braterski rozwój – powiedział papież.
"Afryka pilnie potrzebuje przezwyciężenia konfliktu"
Leon XIV przypomniał, że mieszkańcy Angoli doświadczyli skutków przemocy, wyzysku i narzucania ideologii. - Afryka pilnie potrzebuje przezwyciężenia sytuacji i zjawisk konfliktu oraz wrogości, które rozdzierają tkankę społeczną i polityczną wielu krajów, podsycając ubóstwo i wykluczenie. Tylko w spotkaniu życie rozkwita. Regułą jest dialog. Nie wyklucza to sprzeciwu, który może przerodzić się w konflikt – wskazał Ojciec Święty. Zwracając się do rządzących papież zachęcił: „nie lękajcie się sprzeciwu, nie gaście wizji młodych ani marzeń starszych, umiejcie zarządzać konfliktami, przekształcając je w drogi odnowy. Przedkładajcie dobro wspólne nad dobro partykularne, nigdy nie utożsamiając własnej strony z całością”.
Leon XIV zwrócił uwagę, że despoci i tyrani ciała i ducha chcą uczynić dusze biernymi, a namiętności smutnymi, skłonnymi do bezczynności, uległymi i podporządkowanymi władzy. Zachęcił do przeciwstawiania się rozpaczy, podziałom i manipulacji, które niszczą wspólnotę, a także politycznego mechanizmu jątrzenia, rozdrażniania i polaryzacji. Wskazał, że bez radości nie ma odnowy, bez spotkania nie ma sprawiedliwości.
Budowanie wspólnoty
Ojciec Święty zachęcił do budowania wspólnoty narodowej, aby razem uczynić z Angoli kraj nadziei. Zapewnił, że Kościół pragnie wspierać rozwój oparty na dobru wspólnym i godności każdego człowieka. - Usuńmy przeszkody na drodze do integralnego rozwoju ludzkiego, zmagając się i żywiąc nadzieję razem z tymi, których świat odrzucił, ale których Bóg wybrał – zaapelował papież.
Po zakończeniu spotkania Leon XIV odjechał samochodem do nuncjatury apostolskiej, gdzie czeka go jeszcze prywatne spotkanie i kolacja z biskupami Angoli.
"Urojona wizja rzeczywistości". Kard. Semeraro o narracji Trumpa

Msza papieska w starożytnej Hipponie: Dar Opatrzności dla Kościoła

Leon XIV do katolików w Algierii: Jesteście dziedzicami świadków wiary

Leon XIV: Nie boję się administracji Trumpa, będę głośno mówił o Ewangelii

Papież w Algierii: Religia bez miłosierdzia i społeczeństwo bez solidarności są skandalem w oczach Boga






