Imigranckie gangi pedofilskie szaleją w Austrii. „Zupełnie nowy wymiar przestępczości”

- Sebastian Schwaighofer opisał sytuację jako „zupełnie nowy wymiar przestępczości”.
- Twierdził, że gangi „głównie z regionów arabskich i tureckich” stworzyły „prawdziwą infrastrukturę nadużyć” mającą na celu wykorzystywanie bezbronnych dziewcząt.
- Określił domniemane przestępstwa jako „współczesne niewolnictwo” mające miejsce na terenie Austrii.
„Setki dziewcząt może być w niewoli”
Schwaighofer opisał sytuację jako „zupełnie nowy wymiar przestępczości”, twierdząc, że gangi „głównie z regionów arabskich i tureckich” stworzyły „prawdziwą infrastrukturę nadużyć” mającą na celu wykorzystywanie bezbronnych dziewcząt. Określił domniemane przestępstwa jako „współczesne niewolnictwo” mające miejsce na terenie Austrii.
Prawicowy aktywista Martin Sellner również ujawnił sytuację w Austrii w poście w mediach społecznościowych, twierdząc, że setki nieletnich dziewcząt może być w niewoli, uzależnionych od narkotyków i narażonych na napaść na tle seksualnym. Sellner podkreślił, że ostatnio liczba zgonów nieletnich spowodowanych nadużywaniem narkotyków gwałtownie wzrosła, co może mieć związek z działalnością lokalnych gangów zajmujących się uwodzeniem.
Zorganizowane struktury przestępcze
Schwaighofer argumentował, że zgłoszone przypadki nie są odosobnionymi incydentami, ale dowodem na istnienie zorganizowanych struktur przestępczych działających na terenie całego kraju. Odniósł się do doniesień dotyczących 14-letniej dziewczynki z Salzburga, której sprawa rzekomo ujawniła szerszą sieć mieszkań związanych z molestowaniem, nazywając sprawę „wierzchołkiem góry lodowej.”
Krytyka rządu
Przedstawiciele FPÖ ostro skrytykowali także rząd federalny Austrii. Schwaighofer oskarżył ministerstwo spraw wewnętrznych i koalicję rządzącą o brak zajęcia się tą kwestią, twierdząc, że władze nie prowadzą nawet dokładnych danych na temat zgonów nieletnich związanych z narkotykami, ponieważ „oczywiście nie ma zainteresowania dokumentowaniem prawdziwej skali” problemu.
Darmann powtórzył krytykę, oskarżając rząd koalicyjny o skupienie się na kontrolowaniu wypowiedzi, podczas gdy „w Austrii nasila się nowa forma przestępczości importowanej”. Twierdził, że propozycje parlamentarne złożone przez FPÖ, mające na celu zwalczanie gwałtów zbiorowych, zostały odrzucone przez SPÖ, ÖVP, NEOS i Zielonych.
Żądanie podjęcia działań
Sytuacja z austriackimi gangami zajmującymi się uwodzeniem nieletnich jest niepokojąco podobna do tej w Wielkiej Brytanii, gdzie rząd w dalszym ciągu niechętnie przyznaje się do istnienia siatek przestępczych imigrantów żerujących na białych dziewczętach z klasy robotniczej.
Nazywając reakcję parlamentu „skandalem” i „policzkiem dla każdej ofiary” Darmann zażądał natychmiastowych działań przeciwko rzekomym siatkom przestępczym. Wezwał do przeprowadzenia szeroko zakrojonych nalotów policyjnych w takich miastach jak Wiedeń, Salzburg i Innsbruck, argumentując, że podejrzanych należy zatrzymywać i deportować, a nie osadzać w austriackich więzieniach.
Każdy, kto stoi z boku, podczas gdy jego własna młodość staje się uczciwą grą dla importowanych gangów przestępczych, utracił jakiekolwiek prawo do rządzenia tym krajem
– podsumował Darmann.
Grooming gangs
Temat zorganizowanych siatek przestępczych wykorzystujących seksualnie dzieci (tzw. grooming gangs), w których skład wchodzili imigranci lub osoby pochodzenia imigranckiego, dotyczył dotychczas w głównej mierze Wielkiej Brytanii. Najgłośniejsze, udokumentowane systemowo przypadki ujawniono w brytyjskich miastach takich jak Rotherham, Rochdale, Telford, Newcastle i Bradford. Sprawa ta wywołała wieloletni kryzys polityczny, instytucjonalny oraz debatę publiczną w całej Europie na temat integracji, poprawności politycznej i skuteczności policji.
Sprawcy działali w grupach. Często wykorzystywali infrastrukturę lokalną, np. firmy taksówkarskie lub punkty gastronomiczne (fast food), by zyskiwać dostęp do ofiar. Targetowali głównie nieletnie, często pochodzące z trudnych środowisk lub domów dziecka dziewczynki. Ofiary były uzależniane od alkoholu i narkotyków, zastraszane i brutalnie gwałcone.
Z raportu Baronessy Casey wynika, że instytucje przez lata unikały rejestrowania danych o pochodzeniu etnicznym sprawców (brakowało ich w 2/3 spraw na szczeblu krajowym). Jednakże w regionach takich jak Greater Manchester czy West Yorkshire dane policyjne jednoznacznie potwierdziły nieproporcjonalnie wysoką reprezentację mężczyzn pochodzenia azjatyckiego (głównie pakistańskiego) w zorganizowanych grupach przestępczości seksualnej.
Tagi
Komentarze
Ważne informacje z granicy. Pilny komunikat Straży Granicznej

Polska w mistrzostwach świata! Awans dzięki remisowi z Austrią

Masowe protesty w Londynie przeciwko rządowi Starmera. Tłumy ludzi na ulicach

Mec. Kwaśniewski: Tusk wzmacnia wschodnią granicę, żeby się otworzyć na migrację z Zachodu

Ekspert alarmuje: Prawa nielegalnych imigrantów są ważniejsze niż prawa obywateli







