Hanna Gronkiewicz-Waltz: "Dla mnie aborcja na życzenie to coś, pod czym nigdy się nie podpiszę"

Była prezydent Warszawy skomentowała wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Przyznała, że w kwestii wyroku podziela opinię sędziego Leona Kieresa.
- Czytałam jego zdanie odrębne, jest to doskonałe uzasadnienie. Orzeczenie dotyczące aborcji eugenicznej to wyręczanie Sejmu. W parlamencie był projekt społeczny, który nie podlegał zasadzie dyskontynuacji. Trzeba było podjąć dyskusję nad nim. Mówię to jako prawnik
- podkreśliła.
Dopytywana o swój prywatny pogląd na kwestię aborcji, polityk przyznała, że jest zwolenniczką kompromisu z z 1993 r.,
- Chociaż wolałabym, żeby jak najmniej osób decydowało się na aborcję
- dodała.
Zapytana, czy Marta Lempart to odpowiednia osoba na ich liderkę, była prezydent odparła: "Ma skrajne poglądy i ma prawo je artykułować i o nie walczyć".
- Dla mnie aborcja na życzenie to coś, pod czym nigdy się nie podpiszę. Są jednak ludzie, którzy tak myślą. Za granicą obowiązują zaś ustawy umożliwiające wykonywanie takich zabiegów. W tym konkretnym przypadku trzeba bronić swojego zdania, a nie zabraniać swobody wypowiedzi
- dodała.
Trybunał Konstytucyjny. Kto uruchomił lawinę?
W Iranie wykonano wyroki śmierci na dwóch uczestnikach antyrządowych protestów

Komunikat dla mieszkańców Warszawy

Miejski autobus zderzył się z osobówką w Markach. Są ranni
Spłonął papieski krzyż sprzed kościoła na Mokotowie

