Aktywista miejski do Trzaskowskiego: Chcecie spowodować paraliż w momencie ewentualnego zagrożenia

- Strategia Warszawa2040+ to nowy, kluczowy dokument określający kierunki rozwoju stolicy na najbliższe dekady.
- Zastąpi dotychczasową strategię Warszawa2030.
- Proces jej tworzenia jest ściśle powiązany z opracowaniem planu ogólnego, który zastąpi dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Dzisiaj dowiedzieliśmy się tutaj bardzo ciekawych rzeczy, mianowicie, że partycypacja, że jako miasto musimy zwracać uwagę na bezpieczeństwo – niebezpieczeństwo wojny za naszą granicą, niebezpieczeństwo pandemiczne – my się z tym absolutnie zgadzamy
- mówił Skwierawski.
Chciałbym przypomnieć dosyć oczywistą rzecz, o której się zapomina i nie mówi, a jest to rzecz fundamentalna. Mianowicie trzy największe źródła dochodów samorządów to jest 38 proc. naszego podatku PIT, podatki CIT i podatki od nieruchomości. Do czego ta informacja nas prowadzi? Otóż pracujący warszawiak posiadający jakąś nieruchomość utrzymuje przede wszystkim nasze miasto: inwestycje, pensje urzędników, diety państwa radnych, pensje pana prezydenta, a taka osoba na ogół jeździ samochodem
- zauważył.
Plany Trzaskowskiego
Skwierawski wskazywał, że "miasto, jak diabeł święconej wody bało się informacji, ilu tak naprawdę mamy zmotoryzowanych w Warszawie, w związku z tym naszymi skromnymi środkami usiłowaliśmy to oszacować i wyszła nam liczba niespełna 1,5 mln użytkowników samochodów na 2 mln wszystkich mieszkańców. To nie są tylko właściciele aut, to są osoby, które używają auta w leasingu, to są osoby, które mają auta służbowe, auta wypożyczone itd. To jest zdecydowanie ponad połowa mieszkańców".
Tymczasem to, co czytamy w tej strategii o transporcie urąga tym wszystkim ludziom w twarz. Co czytamy na początku? Stopniowe ograniczenie dostępu do centrum wielkomiejskiego dla indywidualnej komunikacji samochodowej. Dla półtora miliona z dwóch milionów warszawiaków państwo wpisujecie, że będziecie ograniczać dostęp do miasta, które utrzymujemy
- nie krył oburzenia.
Co czytamy dalej? „Dalsze zmiany zachowań komunikacyjnych mieszkańców”. Szanowni państwo, my nie jesteśmy dziećmi, a wy nie jesteście naszymi rodzicami, żeby nas wychowywać. To my decydujemy, jako ludzie, którzy utrzymują to miasto własnymi podatkami. To my powinniśmy mieć pierwszorzędne zdanie na temat tego, w jakim kierunku miasto się ma rozwijać. Nas nie trzeba przymuszać do rezygnacji z samochodów, ponieważ w najtrudniejszy z możliwych sposobów, nie kartką przy urnie, tylko własnymi pieniędzmi wybraliśmy dostępny, legalny środek transportu w Polsce, jakim jest prywatny samochód
- mówił.
Obniżenie klas ulic
„Ustala się obniżenie klas wszystkich dróg publicznych do klasy lokalnej lub dojazdowej w obrębie centrum wielkomiejskiego z wyjątkiem około 30 ulic”. Co za tym idzie? Klasa lokalna lub dojazdowa to jest tempo 30 i to jest dalej wskazane, że to tempo 30 ma zostać tam wprowadzone. A żeby wymusić tempo 30 to są progi, to są uspokajacze ruchu, to są rondka, to jest ruch jednokierunkowy, to są kontra ruchy, to jest wszystko to, co powoduje zakorkowanie naszego miasta. To są słupki i to są wysokie krawężniki. Mówiliśmy przed chwilą o bezpieczeństwie. Jak państwo wyobrażacie sobie ewakuację miasta w momencie kiedy mamy jeden pas jednokierunkowej jezdni obstawiony słupkami i wysokimi krawężnikami? I niech się zdarzy tak, że jeden z tych samochodów się zepsuje. Ludzie są w tym momencie uwięzieni. Jaki to ma związek z bezpieczeństwem?
- pytał.
Zwężanie ulic
Absolutnie nie zgadzamy się na to, co jest dalej wpisane, czyli zwężanie, dostosowywanie pasów do klasy jezdni. Czyli państwo chcecie te wszystkie jezdnie mówiąc trywialnie „wykastrować”, a później ograniczyć ilość pasów na nich. Czyli spowodować paraliż komunikacyjny i paraliż w momencie ewentualnego zagrożenia. To jest również strefa czystego transportu, którą nazywamy „strefą czystego wykluczenia”, ponieważ wyklucza uboższych mieszkańców od możliwości poruszania się własnym samochodem po własnym mieście
- argumentował.
Polityka senioralna
Państwo mówili o polityce senioralnej, że miasto się starzeje. Tak. Seniorzy potrzebują samochodów, albo do przemieszczania się, bo to jeszcze powoduje, że są w miarę samodzielni. Albo ich rodzinom te samochody są potrzebne, żeby móc się nimi opiekować. To wszystko się sprowadza do jednego: my wybraliśmy własnymi portfelami sposób poruszania się po naszym mieście, a państwo chcecie nam go w tym momencie uniemożliwić. Pytanie brzmi: jak państwu te wszystkie postulaty, które są w strategii, w tym rozdziale o transporcie, łączą się z faktami, o których wspomniałem? A postulat jest taki, żeby wszystko to wyrzucić do kosza
- zakończył swoją wypowiedź.
Strategia 2040
Strategia Warszawa2040+ to nowy, kluczowy dokument określający kierunki rozwoju stolicy na najbliższe dekady, który zastąpi dotychczasową strategię Warszawa2030. Proces jej tworzenia jest ściśle powiązany z opracowaniem planu ogólnego, który zastąpi dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
Wozili ludzi bez prawa jazdy. Imigranci zatrzymani przez warszawską drogówkę

Pożar hali w Warszawie. Trwa akcja strażaków

"Owoce ziemi i pracy rąk ludzkich". Za nami XXVI Ogólnopolska Droga Krzyżowa Ludzi Pracy







