[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Zagranico śmiejo się z „Wyborczej”
![[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Zagranico śmiejo się z „Wyborczej”](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/e524327b-9cf1-4018-9faa-07cc4802aaaf/46023.jpg?p=article_hero_mobile)
Różne ludziom rzeczy przychodzą do głowy, kiedy siedzą z konieczności zamknięci w czterech ścianach. Jedni przypominają sobie, że mają rodzinę, inni nagrywają zabawne filmy i wrzucają do sieci, tyją, ćwiczą, jeszcze inni upijają się albo, wręcz przeciwnie, trzeźwieją. A „Gazeta Wyborcza” napisała do ambasady Włoch maila, którego zatytułowała: „Włosi to naród osłów. Nie bądźmy jak Włosi”. Naprawdę. „Wyborcza” wysłała do ambasady Włoch tak zatytułowanego maila.
"To okropne przeczytać taką potworność, podczas gdy umierają tysiące Włochów, a nasi lekarze walczą bohatersko, ryzykując przy tym własne życie. Wstydźcie się za tę obrazę wymierzoną w naród włoski" - napisała z kolei włoska ambasada, wywołując pośród większości polskich komentatorów poczucie wstydu i lawinę zapewnień, że Polacy trzymają kciuki za Włochów.
Bo i skąd ci biedni Włosi mają wiedzieć, że tak jak "Wyborcza" potraktowała ich raz, tak Polaków traktuje na co dzień? Myśmy się przyzwyczaili, a wręcz przestaliśmy na to zwracać uwagę, ale przypadkiem, zapewne w wyniku rozprężenia wywołanego pracą online, ktoś, kto zwykle przyciskał w redakcji "Wyborczej" guzik "hejt", kiedy trzeba było pedagogizować wstydem Polaków albo spreparować jakieś "zagranico się z nas śmiejo", poślizgnął się na kociej zabawce leżącej na długowłosym dizajnerskim dywanie, wykopyrtnął się na kanapę z włókien bananowca, wylał kawę "fair trade" na laptopa i w wyniku zwarcia wysłał cały ten syf ambasadzie Włoch.
A dopiero co piętnastu polskich lekarzy pojechało do Włoch, za co Włosi nam na różne sposoby wylewnie dziękowali. To jest przykład mądrego soft power, bo i pojechali tam po know-how kraju, który boryka się z problemem epidemii o skali wielokrotnie większej od naszego, i budowy wizerunku Polski za granicą. Jest to również, a może i przede wszystkim, przykład tego, jak wyzwania potrafią wydobyć z ludzi wielkość. Nie boję się tego słowa, bo lekarze, którzy z własnej woli pojechali na włoską linię frontu, są najlepszym przykładem tego, czym różni się wykonywanie zawodu lekarza od poczucia lekarskiej misji. No i wtedy wchodzi "Wyborcza", cała na biało. Choć nie, nie zasługuje na ten kolor.
Można powiedzieć, że w ten sposób sama stała się najlepszym przykładem wstydu i obiektem śmiechu "zagranico". Może więc przez cały ten czas pisała o sobie? A przynajmniej przez pryzmat swoich kompleksów, które nie mogły dopuścić myśli, że Polak ma prawo być dumny i nie musi się wstydzić? Ostatecznie może się pośmiać z "Wyborczej" razem z "zagranico".
Trzeba oddać medium Michnika, że za całą sytuację przeprosiło. Z tym, że na wszelki wypadek ukryło przeprosiny za tzw. paywallem, dzięki czemu mogą je odczytać wyłącznie ci, którzy za to zapłacą.
Tylko czy komuś to jeszcze potrzebne?

Bo i skąd ci biedni Włosi mają wiedzieć, że tak jak "Wyborcza" potraktowała ich raz, tak Polaków traktuje na co dzień? Myśmy się przyzwyczaili, a wręcz przestaliśmy na to zwracać uwagę, ale przypadkiem, zapewne w wyniku rozprężenia wywołanego pracą online, ktoś, kto zwykle przyciskał w redakcji "Wyborczej" guzik "hejt", kiedy trzeba było pedagogizować wstydem Polaków albo spreparować jakieś "zagranico się z nas śmiejo", poślizgnął się na kociej zabawce leżącej na długowłosym dizajnerskim dywanie, wykopyrtnął się na kanapę z włókien bananowca, wylał kawę "fair trade" na laptopa i w wyniku zwarcia wysłał cały ten syf ambasadzie Włoch.
A dopiero co piętnastu polskich lekarzy pojechało do Włoch, za co Włosi nam na różne sposoby wylewnie dziękowali. To jest przykład mądrego soft power, bo i pojechali tam po know-how kraju, który boryka się z problemem epidemii o skali wielokrotnie większej od naszego, i budowy wizerunku Polski za granicą. Jest to również, a może i przede wszystkim, przykład tego, jak wyzwania potrafią wydobyć z ludzi wielkość. Nie boję się tego słowa, bo lekarze, którzy z własnej woli pojechali na włoską linię frontu, są najlepszym przykładem tego, czym różni się wykonywanie zawodu lekarza od poczucia lekarskiej misji. No i wtedy wchodzi "Wyborcza", cała na biało. Choć nie, nie zasługuje na ten kolor.
Można powiedzieć, że w ten sposób sama stała się najlepszym przykładem wstydu i obiektem śmiechu "zagranico". Może więc przez cały ten czas pisała o sobie? A przynajmniej przez pryzmat swoich kompleksów, które nie mogły dopuścić myśli, że Polak ma prawo być dumny i nie musi się wstydzić? Ostatecznie może się pośmiać z "Wyborczej" razem z "zagranico".
Trzeba oddać medium Michnika, że za całą sytuację przeprosiło. Z tym, że na wszelki wypadek ukryło przeprosiny za tzw. paywallem, dzięki czemu mogą je odczytać wyłącznie ci, którzy za to zapłacą.
Tylko czy komuś to jeszcze potrzebne?


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 08.04.2020 00:50
Komentarze
Ujawnienie danych medycznych szefa BBN. Jest reakcja prokuratury
15.12.2025 17:07
Lewicowa poseł zareagowała na publikację „Wyborczej”: To wybitne skur****stwo
15.12.2025 13:47

Komentarzy: 0
„Gazeta Wyborcza” napisała o rzekomych informacjach na temat leczenia Sławomira Cenckiewicza, szefa BBN. Publikacja wywołała burzę i oburzenie polityków tak z prawej, jak i z lewej strony sceny politycznej. „Uprawianie polityki na ujawnieniu, kto bierze jakie leki to wybitne skur****stwo” – napisała na X poseł Marcelina Zawisza z partii Razem.
Czytaj więcej
Gazeta Wyborcza "pochowała" żyjącego Powstańca. W sieci zawrzało
08.11.2025 22:15

Komentarzy: 0
W piątek Wojska Obrony Terytorialnej poinformowały o śmierci ppłk. Zbigniewa Rylskiego „Brzozy”, ostatniego z obrońców Pałacyku Michla. O wydarzeniu napisały również Gazeta.pl i Gazeta Wyborcza, jednak w publikacjach zamieszczono zdjęcie innego, wciąż żyjącego Powstańca – ppłk. Jakuba Nowakowskiego „Tomka”. Błąd szybko zauważyli internauci, którzy wezwali redakcję do sprostowania.
Czytaj więcej
Mamy nagranie incydentu z kiełbasą podczas rozprawy Kaja Godek – Bart Staszewski
10.10.2025 19:20

Komentarzy: 0
Mamy nagranie z najsłynniejszej już rozprawy online w Polsce! Podczas procesu między Kają Godek a Bartem Staszewskim doszło do sytuacji, którą internauci nazwali „sądowym kabaretem roku”. Publicysta Cezary Krysztopa, gdy nie zdawał sobie z tego sprawy, został włączony do rozprawy w momencie, gdy… jadł kiełbasę.
Czytaj więcej
Poruszenie w sieci po incydencie z kiełbasą podczas rozprawy Bart Staszewski – Kaja Godek
07.10.2025 15:00

