Dowódcy sojuszu: NATO 3.0 wymaga dramatycznego wzrostu produkcji obronnej

NATO 3.0 nie istnieje bez przemysłu obronnego 3.0
- powiedział admirał Pierre Vandier, najwyższy dowódca sojuszniczy NATO ds. transformacji (SATC), po wtorkowym spotkaniu 32 szefów obrony sojuszu.
Podsekretarz stanu USA Elbridge Colby ukuł termin “NATO 3.0” na początku roku. Jest to format, w którym europejscy sojusznicy przejmą “główną odpowiedzialność” za konwencjonalną obronę Europy.
Jednak europejscy sojusznicy nadal polegają na USA w zakresie kluczowych zdolności, a produkcja nie wzrosła wystarczająco szybko, aby wypełnić luki w zdolnościach - stwierdzili szefowie wojskowi NATO.
Potrzeba zwiększenia produkcji
Potrzebujemy więcej rakiet, więcej statków, więcej obrony powietrznej, więcej wysokiej klasy zdolności, więcej zapasów
- powiedział Vandier.
Od czasu agresji Rosji na Ukrainę sojusznicy zobowiązali się do zwiększenia produkcji, aby zapobiec możliwemu zagrożeniu w postaci ataku wojsk Putina na terytorium NATO przed 2030 rokiem.
Opóźnione tempo rozwoju
Admirał Giuseppe Cavo Dragone, przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO, stanowczo skrytykował europejski przemysł, powtarzając podobną frustrację ze strony przedstawicielki dyplomatycznej UE Kaji Kallas z powodu opóźnionego tempa rozwoju obronności kontynentu.
Musimy zauważyć, że tempo dostarczania i napędzania wszystkich zdolności niezbędnych do naszego odstraszania i obrony wymaga dramatycznego wzrostu i poprawy
- powiedział Dragone, zanim zwrócił się bezpośrednio do producentów broni: “Zdecydowanie wzywam przemysł obronny do przyspieszenia produkcji i dostosowania swoich modeli biznesowych do tego imperatywu. Dość fragmentacji.”
Każdy z krajów rozwinął swój własny potencjał we współpracy ze swoim krajowym przemysłem, co doprowadziło do powielania różnych zasobów wojskowych. Na przykład kraje europejskie eksploatują odrębne czołgi podstawowe, takie jak niemiecki Leopard 2, francuski Leclerc i brytyjski Challenger 2.
Szczyt w Ankarze
Rozwój przemysłu odegra ważną rolę na kolejnym szczycie przywódców NATO w Ankarze, rok po tym, jak sojusznicy zgodzili się przeznaczyć 5% swojego PKB na szerokie wydatki na obronność do 2035 r.
Dragone dodał, że sztaby wojskowe mają “niezwykle wysokie” oczekiwania przed szczytem. Sojusznicy będą musieli pokazać, w jaki sposób przekształcają swoje zobowiązania wydatkowe w aktywa i linie produkcyjne, aby uzupełnić swoje zapasy.
UE wdrożyła środki mające na celu wzmocnienie swoich producentów broni, przeznaczając nowe instrumenty finansowania na sprzęt produkowany głównie w bloku. Jednak to preferencyjne traktowanie spotyka się z mieszanymi sygnałami ze strony Waszyngtonu.
Komentarze
Trauma mieszkańców rumuńskiego miasta. „Nikt nie czuje się bezpiecznie”

Polski konsulat w Nowym Jorku i pomnik Jana Karskiego oblane czerwoną farbą

Nowe informacje ws. stanu zdrowia Donalda Trumpa

NATO 3.0. Co może zyskać Polska. Niebezpieczeństwo dominacji Niemiec

Przełom w rozmowach USA z Iranem. Brakuje jednej decyzji







