Szukaj
Konto

Były prezydent Rosji o doktrynie nuklearnej: Nie jesteśmy szaleni

23.11.2024 10:21
Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew
Źródło: PAP/EPA/EKATERINA SHTUKINA/SPUTNIK/GOVERNMENT PRESS SERVICE
Komentarzy: 0
Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew stwierdził niedawno, że jego kraj nie chciałby, aby na świecie rozpętała się wojna nuklearna.  

Nie chcielibyśmy, żeby coś takiego kiedykolwiek miało miejsce. W rosyjskim kierownictwie nie ma szaleńców

- stwierdził Dmitrij Miedwiediew.

Były prezydent Rosji zaznaczył, że Moskwa uważa użycie broni nuklearnej wyłącznie jako "ostateczność". Dodał również, że próg jej użycia został zweryfikowany z uwzględnieniem "istniejącego ryzyka".

Potencjalny koniec wojny z Ukrainą

Ponadto jego zdaniem NATO jest w "pełni zaangażowane" w konflikt na Ukrainie, lecz stwierdził, że może dojść do zakończenia wojny.

Wojna może się zakończyć

- stwierdził wiceprzewodniczący Rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa.

Dmitrij Miedwiediew dodał przy tym, że to NATO musi najpierw "zaprzestać podżegania" do dalszych działań zbrojnych.

Ale Sojusz musi "zaprzestać podżegania" do działań wojennych

- dodał Miedwiediew w rozmowie z telewizją Al Arabia.

Kreml zmienił doktrynę nuklearną

Prezydent Rosji Władimir Putin zatwierdził we wtorek znowelizowaną doktrynę nuklearną, zgodnie z którą "krytyczne zagrożenie" suwerenności i integralności terytorialnej Białorusi i Rosji może stanowić podstawę do użycia broni jądrowej. Wcześniej taką podstawą musiało być zagrożenie samego istnienia państwa.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.11.2024 10:21
Źródło: wp.pl