Szukaj
Konto

Były prezydent Rosji o doktrynie nuklearnej: Nie jesteśmy szaleni

Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew
Źródło: PAP/EPA/EKATERINA SHTUKINA/SPUTNIK/GOVERNMENT PRESS SERVICE
Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew stwierdził niedawno, że jego kraj nie chciałby, aby na świecie rozpętała się wojna nuklearna.  

Nie chcielibyśmy, żeby coś takiego kiedykolwiek miało miejsce. W rosyjskim kierownictwie nie ma szaleńców

- stwierdził Dmitrij Miedwiediew.

Były prezydent Rosji zaznaczył, że Moskwa uważa użycie broni nuklearnej wyłącznie jako "ostateczność". Dodał również, że próg jej użycia został zweryfikowany z uwzględnieniem "istniejącego ryzyka".

Potencjalny koniec wojny z Ukrainą

Ponadto jego zdaniem NATO jest w "pełni zaangażowane" w konflikt na Ukrainie, lecz stwierdził, że może dojść do zakończenia wojny.

Wojna może się zakończyć

- stwierdził wiceprzewodniczący Rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa.

Dmitrij Miedwiediew dodał przy tym, że to NATO musi najpierw "zaprzestać podżegania" do dalszych działań zbrojnych.

Ale Sojusz musi "zaprzestać podżegania" do działań wojennych

- dodał Miedwiediew w rozmowie z telewizją Al Arabia.

Kreml zmienił doktrynę nuklearną

Prezydent Rosji Władimir Putin zatwierdził we wtorek znowelizowaną doktrynę nuklearną, zgodnie z którą "krytyczne zagrożenie" suwerenności i integralności terytorialnej Białorusi i Rosji może stanowić podstawę do użycia broni jądrowej. Wcześniej taką podstawą musiało być zagrożenie samego istnienia państwa.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.11.2024 11:21
Źródło: wp.pl