Alarm w Czechach. Do Pragi trafi pacjent z podejrzeniem Eboli

- Pacjent trafi do specjalistycznego szpitala w Pradze
- Mężczyzna miał kontakt z wirusem Ebola w Ugandzie
- WHO uznała epidemię za zagrożenie międzynarodowe
Czechy przygotowują specjalny transport pacjenta
Ministerstwo zdrowia Czech poinformowało, że w środę do Pragi ma trafić Amerykanin z podejrzeniem zakażenia wirusem Ebola.
Pacjent zostanie przewieziony do Szpitala Klinicznego Bulovka - placówki specjalizującej się w leczeniu szczególnie niebezpiecznych chorób zakaźnych.
Rzeczniczka czeskiego resortu zdrowia Nadia Chattova przekazała, że transport odbędzie się przy zachowaniu najwyższych środków bezpieczeństwa.
Pacjent zostanie przewieziony do Szpitala Klinicznego Bulovka w specjalnej, izolacyjnej kabinie transportowej, przy zachowaniu jasno określonych środków bezpieczeństwa i przeciwdziałania epidemii
- powiedziała czeskiej telewizji publicznej.
Dodała, że mężczyzna ma pozostać pod obserwacją przez trzy tygodnie.
Minister zdrowia uspokaja
Szef czeskiego resortu zdrowia Adam Vojtiech zapewnił, że pacjent nie stanowi zagrożenia dla otoczenia.
Jak przekazał minister, Amerykanin jest lekarzem, który podczas pobytu w Ugandzie miał kontakt z wirusem Ebola. Podkreślił jednocześnie, że mężczyzna nie wykazuje obecnie żadnych objawów choroby.
Klinika Bulovka specjalizuje się w groźnych zakażeniach
Szpital Bulovka w Pradze należy do placówek przygotowanych do leczenia wysoce zakaźnych chorób.
Placówka dysponuje specjalistycznym wyposażeniem, w tym odizolowanymi pomieszczeniami oraz salą z podciśnieniem, wykorzystywaną przy leczeniu najgroźniejszych infekcji.
WHO ogłosiła międzynarodowe zagrożenie
Światowe agencje informowały wcześniej, że do europejskich szpitali ma trafić sześć osób należących do grupy ryzyka. Jedna z nich została skierowana właśnie do Pragi.
Informacje o pojawieniu się wirusa Ebola w północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga pojawiły się w piątek. Według doniesień choroba mogła jednak rozprzestrzeniać się tam już od kwietnia.
Światowa Organizacja Zdrowia uznała w weekend epidemię za zagrożenie dla zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym po potwierdzeniu dwóch przypadków także w Ugandzie.
Jak podano, na rozprzestrzeniający się wariant wirusa nie ma obecnie szczepionki ani skutecznej metody leczenia.
Komentarze
Grafzero: Co czytała Europa w 2025 roku? część 2
Pellet znika ze składów, ceny szybują. Polacy ruszyli po tańszy opał do sąsiada
Czechy nie dla euro

Strzelanina w ratuszu. Nie żyją dwie osoby
Kwestia zwrotu Polakom majątku skonfiskowanego na Zaolziu po 1945 roku, do dziś pozostaje nierozwiązana










