Szukaj
Konto

Afera w Szpitalu Południowym w Warszawie. „Gdzie jest prokuratura? Gdzie jest CBA?”

Happening przed Szpitalem Południowym w Warszawie
Źródło: PAP | Autor: Radek Pietruszka | Licencja: Umowa licencyjna | Happening przed Szpitalem Południowym w Warszawie
– Mamy tzw. pożar w wiadomym miejscu i sytuację, w której odwołuje się część władz szpitala, pan Dawidek, nagle olśniło go, oddaje pieniądze. A gdzie jest prokuratura? Gdzie jest CBA? Śpią – twierdzi poseł PiS Sebastian Kaleta.
Co musisz wiedzieć:
  • Politycy KO i ich bliscy mieli być przyjmowani na SOR bez kolejki, otrzymywać szerokie pakiety badań i czekać w osobnym pokoju – wynika z artykułu portalu zero.pl.
  • W centrum sprawy znalazł się lekarz i były już radny KO Dawid Kacprzyk.
  • Sebastian Kaleta zarzucił prokuraturze i CBA bezczynność oraz zażądał wyjaśnienia podejrzeń dotyczących specjalnego traktowania polityków.

Zero.pl: Szybka ścieżka do badań i salonik dla VIP-ów

W środę rano ukazał się artykuł dziennikarza serwisu zero.pl Patryka Słowika, który na łamach portalu ujawnił podejrzenie funkcjonowania w Warszawskim Szpitalu Południowym nieformalnej, uprzywilejowanej ścieżki obsługi polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin.

Centralną postacią artykułu jest lekarz i radny dzielnicy Ursus Dawid Kacprzyk, wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej, który 15 czerwca zrezygnował z członkostwa w partii. Kacprzyk był bohaterem poprzedniego artykułu Patryka Słowika, którego Zero.pl przedstawia jako osobę faktycznie zarządzającą pracą SOR-u.

Według ustaleń Zero.pl osoby związane z Koalicją Obywatelską miały:

  • być przyjmowane na SOR niemal natychmiast, podczas gdy inni pacjenci czekali po 4–5 godzin,
  • otrzymywać szerokie pakiety badań, niekiedy niewspółmierne do zgłaszanych dolegliwości,
  • oczekiwać na wyniki w oddzielnym, komfortowym pokoju zamiast we wspólnej poczekalni,
  • korzystać z SOR również w przypadkach, które — zdaniem cytowanych pracowników — powinny być diagnozowane w przychodni lub lecznictwie ambulatoryjnym.

„Polityczni VIP-owie”

Polityczni VIP-owie nie musieli czekać na przyjęcie, mieli wykonywany ogrom badań, których przeprowadzenie nie jest standardem w medycynie ratunkowej, a oczekiwanie na wynik mogli sobie umilić w specjalnie wydzielonym dla nich pomieszczeniu. Zamiast siedzieć w poczekalni ze wszystkimi, mogli bowiem korzystać z wygodnego pokoju formalnie należącego do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chorób Kręgosłupa

– czytamy w artykule portalu zero.pl.

Kaleta: Gdzie jest prokuratura? Gdzie jest CBA? Śpią

Do sprawy odniósł się w piątek rano w programie „Graffiti” na antenie Polsat News poseł PiS Sebastian Kaleta. Były wiceminister sprawiedliwości oskarżył ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka oraz samą prokuraturę za brak działań w sprawie afery.

Mamy tzw. pożar w wiadomym miejscu i sytuację, w której odwołuje się część władz szpitala, pan Dawidek, nagle olśniło go, oddaje pieniądze. A gdzie jest prokuratura? Gdzie jest CBA? Śpią

– stwierdził poseł PiS.

– To dowód na to, po co była im prokuratura. Im było to po to, żeby skręcać sprawy swoich. Teraz prokuratura patrzy, jak pan Dawidek zwraca pieniądze i w sumie co? Doktryna Neumanna – dodał.

Sebastian Kaleta uderzył także bezpośrednio w Waldemara Żurka, oceniając, że prokuratura w Polsce „jest używana do represji politycznych w sprawach”.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.06.2026 09:34
Źródło: Polsat News / tysol.pl