Szukaj
Konto

Okrzyki i wulgarne hasła podczas miesięcznicy smoleńskiej. Zagłuszano słowa prezesa PiS

Obchody miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Prezes PiS Jarosław Kaczyński przemawia podczas uroczystości na Pl. Piłsudskiego w Warszawie
Źródło: pap | Autor: Albert Zawada | Licencja: umowa licencyjna | Jarosław Kaczyński
Obchody miesięcznicy katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego po raz kolejny przebiegały w atmosferze napięcia. Podczas uroczystości upamiętniającej ofiary tragedii z 10 kwietnia 2010 roku Jarosław Kaczyński mówił o zakłócaniu wydarzenia i zapowiedział, że przyjdzie dzień, gdy podobne sytuacje zostaną definitywnie zakończone.
Co musisz wiedzieć:
  • Politycy PiS złożyli wieńce przed pomnikami ofiar
  • Uroczystość była zakłócana przez przeciwników miesięcznicy
  • Jarosław Kaczyński mówił o konieczności walki o prawdę

 

 

Miesięcznica smoleńska na placu Piłsudskiego

W niedzielę po godz. 9 delegacja polityków Prawa i Sprawiedliwości złożyła wieńce przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na placu Piłsudskiego w Warszawie.

Podczas uroczystości głos zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak podkreślił, również tym razem obchody były zakłócane przez przeciwników miesięcznicy.

Jak zwykle trzeba zabierać głos wśród krzyków i wrzasków. Agentura rosyjska, agentura Putina tutaj działa. Wierzymy, i to się stanie, że przyjdzie dzień, w którym niezawisłe i uczciwe sądy ten problem rozwiążą raz na zawsze

- mówił Kaczyński.

 

Kaczyński: "Trzeba o to ciężko walczyć"

Prezes PiS ocenił, że część społeczeństwa nie chce zaakceptować jego stanowiska dotyczącego katastrofy smoleńskiej.

Trzeba o to ciężko walczyć, bo znaczna część naszego społeczeństwa nie chce przyjmować do wiadomości tej prawdy; twardej, bolesnej, nieprzyjemnej, groźnej prawdy o zamachu, o zbrodni, której dopuścił się Putin i jego współpracownicy

- powiedział.

Kaczyński stwierdził również, że jego zdaniem w działaniach wokół katastrofy brały udział także osoby działające w Polsce.

To była akcja nie tylko rosyjska, to była także akcja pewnych środowisk w Polsce. To, że nie ma dowodów, jest kłamstwem

- dodał. 

 

Zakłócanie uroczystości i reakcja policji

Na placu Piłsudskiego pojawili się zarówno uczestnicy chcący uczcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej, jak i osoby próbujące zakłócić przebieg uroczystości.

Wśród zwolenników miesięcznicy byli m.in. górnicy z jastrzębskich kopalni. Ubrani w galowe mundury trzymali transparenty podkreślające pamięć o ofiarach tragedii.

Grupa przeciwników była mniej liczna, jednak głośno zakłócała wystąpienia. Pojawiały się okrzyki i wulgarne hasła. 

Porządku pilnowali funkcjonariusze policyjnej prewencji, w tym policjanci z tzw. zespołu antykonfliktowego odpowiedzialni za deeskalację napięć podczas zgromadzeń publicznych. Funkcjonariusze reagowali wobec osób zachowujących się agresywnie.

 

96 ofiar katastrofy smoleńskiej

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu Tu-154 pod Smoleńskiem zginęło 96 osób. Polska delegacja leciała na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Wśród ofiar byli prezydent Lech Kaczyński i pierwsza dama Maria Kaczyńska, przedstawiciele rządu i parlamentu, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego, duchowni oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.05.2026 11:08
Źródło: rmf