Szukaj
Konto

Jan Paweł Aeltermann, Niemiec, męczennik hitleryzmu

Jan Paweł Aeltermann, Niemiec, męczennik hitleryzmu
Źródło: tysol.pl | Autor: Proj. L. P. | Licencja: Tygodnik Solidarność | Jan Paweł Aeltermann
21 maja 2026 roku w archidiecezji gdańskiej został otwarty proces beatyfikacyjny Sługi Bożego Jana Pawła Aeltermanna, niemieckiego kapłana katolickiego zamordowanego przez nazistów na początku II wojny światowej. Był Niemcem, który za opowiedzenie się przeciwko hitleryzmowi i w obronie wiary katolickiej zapłacił swoim życiem.
Co musisz wiedzieć:
  • 21 maja 2026 roku w archidiecezji gdańskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny ks. Jana Pawła Aeltermanna.
  • W latach 30. otwarcie wystąpił przeciw narodowemu socjalizmowi, bronił Polaków i Żydów oraz sprzeciwiał się rasizmowi i eugenice.
  • Hitlerowcy rozstrzelali go w 1939 roku zaobronę wiary katolickiej i sprzeciw wobec nazizmu.

„Swastyka czy krzyż?”

Aeltermann urodził się w Gdańsku w roku 1876, studiował w seminarium duchownym w Pelplinie i tam także przyjął święcenia kapłańskie. Początkowo pracował jako wikary w Gdańsku i Starogardzie Gdańskim, a następnie został proboszczem w parafii w Mierzeszynie.

Nie było mu łatwo, bywał oskarżany przez Polaków o sprzyjanie Niemcom, a nawet o próby germanizacji polskich dzieci. Na łamach „Gazety Gdańskiej” został nazwany nawet „wrogiem Polski”. „W «Krzyżu», dodatku do «Pielgrzyma», napisano:

«Zaznaczyć tu wypada i zajmująca jest ta okoliczność, że w czasach zaborczych ks. Aeltermann, który był kapłanem diecezji chełmińskiej, był znany z tego, że nie chciał się uczyć języka polskiego, potrzebnego nieodzownie w polskiej diecezji, a także z tego, że redaktorzy pism polskich, szczególnie redaktor ‘Pielgrzyma’ musiał miesiące całe odsiedzieć w więzieniu, skazany za rzekomą zniewagę ks. Aeltermanna, gdy ‘Pielgrzym’ wytykał mu wrogi jego stosunek do ludności polskiej. Był bowiem zaciekłym Niemcem, a dziś ci Niemcy, patrioci, udzielają mu ostrej nagany i ostrzeżenia pod względem ‘niemieckiego patriotyzmu’». Jak to się zmieniają dzieje!”

– cytuje w swojej pracy naukowej nt. ks. Aeltermanna dr hab. Grażyna Gzella z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

O tym, że ks. Aeltermann nie był wrogiem Polski, opinia publiczna przekonała się w 1933 roku, kiedy kapłan na tydzień przed wyborami do Volkstagu (sejmu Wolnego Miasta), wydał broszurę „Hakenkreuz oder Christenkreuz?” (Swastyka czy krzyż Chrystusowy?), na łamach której skrytykował narodowy socjalizm jako radykalnie sprzeczny z religią chrześcijańską. Spotkały go za to represje ze strony nazistów, w 1935 roku został aresztowany za „obrazę kanclerza Adolfa Hitlera”, a niemieccy bojówkarze obrzucili kamieniami plebanię, na której mieszkał. Księdza Aeltermanna zwolniono z aresztu dzięki interwencji ówczesnego biskupa gdańskiego Edwarda Aleksandra O’Rourke’a, polskiego duchownego pochodzenia irlandzkiego. Mierzeszyński proboszcz nie skorzystał z oferowanej mu możliwości ucieczki, wolał pozostać ze swoimi parafianami.

 

 Aresztowanie i śmierć

Bronił Polaków i Żydów, opowiadał się przeciwko segregacji rasowej i eugenice, co poskutkowało oskarżaniem go o „wtrącanie się do polityki”. On sam podkreślał, że motywem jego działań jest jedynie Ewangelia. Nazistowskie bojówki ścinały stawiane przez niego krzyże, a ksiądz Aeltermann na ich miejscu stawiał nowe.

Prześladowania mierzeszyńskiego proboszcza trwały przez całe lata 30., a po wybuchu II wojny światowej i wcieleniu Wolnego Miasta Gdańska do III Rzeszy został on aresztowany przez hitlerowców i rozstrzelany razem z grupą kilkudziesięciu Polaków, w tym dwóch księży katolickich. Jak mówili świadkowie, kapłan do końca pozostał wierny swojemu powołaniu, wspierając duchowo swoich współtowarzyszy niedoli. Księża zostali zamordowani jako ostatni z grupy aresztowanych, a wcześniej zmuszeni do wykopania sobie grobu.

 

Na większą chwałę Bożą

– Sprawcami mordu byli miejscowi Niemcy. Ksiądz Aeltermann nie został zamordowany z powodów narodowych. Nie był Polakiem. Jednak ważniejszą od przynależności narodowej była wierność swemu biskupowi diecezjalnemu i papieżowi, co nieustannie podkreślał w swoich homiliach. Stąd też można powiedzieć, że zginął jako kapłan, obrońca wiary, Krzyża i godności każdego człowieka

– podkreślił w edykcie rozpoczynającym proces beatyfikacyjny ks. Aeltermanna abp Tadeusz Wojda.

– Po wojnie szczątki księdza Aeltermanna przeniesiono do grobu znajdującego się przy wejściu do świątyni w Mierzeszynie. Został pochowany w dniu swoich urodzin, 26 czerwca 1945 r., w asyście honorowej Wojska Polskiego. Obecnie, dzięki staraniom mieszkańców parafii, ksiądz Aeltermann jest patronem miejscowej szkoły podstawowej. Jest też plac i skwer jego imienia. Ksiądz Jan Paweł Aeltermann za wierność Chrystusowi i Jego Ewangelii doświadczył wiele szykan, cierpień, aż w końcu poniósł największą ofiarę. Dlatego, chociaż minęło 80 lat od zakończenia wojny, pamięć o nim przetrwała do dziś

– wskazał metropolita gdański.

– Zgodnie z wytycznymi prawa kanonizacyjnego po zapoznaniu się z dotychczas zebraną dokumentacją, zwróciłem się do Konferencji Episkopatu Polski o stosowną zgodę w tej sprawie. W dniu 15 października 2025 r. biskupi zgromadzeni na 402. Zebraniu Episkopatu Polski wyrazili pozytywną opinię dotyczącą rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego ks. Jana Pawła Aeltermanna. Następnie zwróciłem się do Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych z pytaniem, czy ze strony Stolicy Apostolskiej nie ma przeszkód w sprawie. Odpowiedź, która nadeszła w dniu 6 marca 2026 r., dała możliwość dalszego procedowania sprawy. W związku z powyższym postanawiam rozpocząć proces beatyfikacyjny ks. Jana Pawła Aeltermanna – w oryginalnej pisowni Johannesa Paula Aeltermanna. Zwracam się zatem z prośbą do wszystkich, którzy mają jakiekolwiek dokumenty, pisma lub wiadomości dotyczące księdza Jana Pawła Aeltermanna, które świadczą o świętości lub jej przeczą, bądź ujawniają ewentualne przeszkody w sprawie, aby zechcieli przekazać je bezzwłocznie do postulatora ks. kan. Łukasza Osińskiego na adres Kurii Metropolitalnej w Gdańsku, ul. Biskupa Edmunda Nowickiego 1, Gdańsk-Oliwa. Po sporządzeniu poświadczonej kopii oryginały pism zostaną zwrócone właścicielom. To wszystko niech się dokona na większą chwałę Bożą

– zakończył edykt abp Wojda.

 [Niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]
Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.06.2026 18:30
Źródło: Tygodnik Solidarność 24/2026, oprac. Ludwik Pęzioł