Tadeusz Płużański o najmłodszej ofierze junty Jaruzelskiego

- Emil Barchański był 17-letnim działaczem antykomunistycznym, który już jako nastolatek zaangażował się w opór przeciwko reżimowi stanu wojennego.
- Po aresztowaniu przez Służbę Bezpieczeństwa był torturowany, a jego zeznania wymuszono przemocą.
- Kilka tygodni później zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach, a jego ciało odnaleziono w Wiśle.
Barchański, urodzony 6 czerwca 1965 r. w Warszawie, w działalność antykomunistyczną zaangażował się już w 1981 r., jako szesnastolatek. Razem z kolegą szkolnym z Reja Leszkiem Czajkowskim wydawał pismo satyryczne „Kabel” oraz prowadził szkolny kabaret „Wywrotowiec”.
Po wprowadzeniu przez komunistyczny reżim Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 r. stanu wojennego młody Emil został członkiem Konfederacji Młodzieży Polskiej „Piłsudczycy”. 10 lutego 1982 r. wraz z kolegami wziął udział w akcji „Cokół”, której celem było oblanie farbą i podpalenie jednego z okupacyjnych, sowieckich pomników zainstalowanych w Warszawie – monumentu twórcy bolszewickiego terroru – Feliksa Dzierżyńskiego.
Historyk Patryk Pleskot tak to opisał:
„Chłopcy cisnęli w górę, ku sylwetce Dzierżyńskiego, szklane butelki po napoju „Ptyś” wypełnione benzyną. [...] Dzierżyński stanął w ogniu. Oniemiali przechodnie zatrzymali się w zdumieniu, podobnie jak pojazdy na ulicy. Mając za plecami barwną łunę, spiskowcy rzucili się do ucieczki i rozproszyli”.
Aresztowanie i tortury
3 marca 1982 r. Emila Barchańskiego, drukującego w lokalu przy ul. Targowej na stołecznej Pradze pisma drugiego obiegu, aresztowała na gorącym uczynku bezpieka. Podczas przesłuchania nastolatek był torturowany. Funkcjonariusze wybili z niego udział w akcji podpalenia pomnika Dzierżyńskiego.
17 marca 1982 r. sąd dla nieletnich skazał Barchańskiego na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz dozór kuratora sądowego. W maju 1982 r. podczas procesu kolegów z organizacji – Tomasza Sokolewicza i Marka Marciniaka – odwołał swoje wcześniejsze zeznania, publicznie ujawniając, że zostały na nim wymuszone torturami przez Służbę Bezpieczeństwa. To musiało rozsierdzić komunistyczny aparat. A jeszcze bardziej fakt, że Barchański zadeklarował, iż podczas kolejnego posiedzenia sądu może zidentyfikować przesłuchujących go funkcjonariuszy. W ten sposób młody chłopak podpisał na siebie wyrok śmierci.
Nieukarana zbrodnia
Na efekty działania komunistycznych siepaczy nie trzeba było długo czekać. 3 czerwca 1982 r. młody Emil zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Dwa dni później jego ciało zostało wyłowione z Wisły. Wiadomo jednak, że od dzieciństwa czuł lęk przed zimną wodą z powodu astmy oskrzelowej. Prowadzone przez komunistyczne służby dochodzenie nie dało, bo dać nie mogło, odpowiedzi na pytanie, jak doszło do śmierci nastoletniego antykomunisty. Totalitarny reżim krył swoich bandytów.
Współcześnie śledztwo w sprawie śmierci Emila Barchańskiego prowadził pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej. Mimo że wszystkie tropy prowadziły i prowadzą do komunistycznej bezpieki jako sprawcy zbrodni, do dziś nie sformułowano takich wniosków. Także nazwiska konkretnych funkcjonariuszy – morderców nie zostały ujawnione.
[Tytuł, śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]
Komentarze
"Znak krzyża przeszkadza w Warszawie Rafała Trzaskowskiego". Społecznicy alarmują o dewastacji krzyży na Kopcu PW

„Ogrom bezcennych informacji". Archiwa Watykańskie i IPN rozpoczęły współpracę

Dr Mateusz Szpytma laureatem Nagrody im. Ks. Bp. Romana Andrzejewskiego









