Jan Wróbel: Teraz będzie zupełnie inaczej

A może przekąsu wcale w tych słowach nie ma? Mogłem go sobie wymyślić. Sam od tego środka stylistycznego nie stroniąc, pomyślałem, że Stawiszyński to jakby taki wróbel, tylko fruwa z innej strony parku? Może tak naprawdę to autor "Tygodnika" pisze do swoich (?) terapeutycznie i na serio. Stara się oswoić Ludzi Z Elektoratu Obywatelskiego z myślą, że zrobili z siebie głupków. Nie, nie przez to, że głosowali na KO. Z partiami politycznymi jest jak z robotem wielofunkcyjnym, niespecjalnie jesteśmy pewni, w czym okaże się po zakupach dobry, a w czym beznadziejny. Gwarancji nie dają... W razie czego musimy poczekać na wyprzedaż organizowaną zwykle co cztery lata. Krótko zatem: wybierając KO, wybrałeś dobrze albo źle; się zobaczy. Natomiast jeżeli wybierałeś z myślą, że "teraz będzie zupełnie inaczej", że świat się odmieni, i to akurat w ten sposób, który ci się podoba... No, niestety, w takim przypadku zaliczyłeś tak zwaną wtopkę. Trzeba się było nie nabierać na dyskurs narzucony przez media i polityków, dyskurs walki Dobra ze Złem, Drużyny Pierścienia z Mordorem.
Co przeszedł elektorat
Warto wskazać, że elektorat Zjednoczonej Prawicy swoje przeszedł - jeżeli ktoś głosował w 2015 r., wierząc, że nadeszła wspaniała zmiana i odtąd sądy będą żwawo i rozsądnie sądzić, media publiczne głosić prawdę, szkoły uczyć, a politycy organizować życie publiczne według zasad katolickiej nauki społecznej - to się wygłupił. I cóż z tym zrobił? Głosował dalej. Droga przebyta przez pisowców jedno wskazuje obecnym zwolennikom PO, tym niezwariowanym i zaczadzonym: lepiej zwariować i dać się zaczadzić niż odwrotnie. Lepiej zanurzyć się w świecie nieufności, moralnego chaosu i krzykliwej nagonki - i mieć z głowy. Kto zrobi inaczej, zyska wrogów, straci przyjaciół. Albo, po prostu, zobojętnieje na Polskę; słaby wybór.
Moment zwrotny
Stawiszyński uważa, że ogłoszenie założeń polityki migracyjnej stanowić będzie "niewątpliwie moment zwrotny". W znaczeniu: ludzie przestaną się nabierać. Skoro PO robi na granicy to, co PiS, to powszechnie uda nam się zrozumieć, że politycy przede wszystkim zajmują się rozniecaniem płaskich emocji narodu i zarządzaniem nimi. Cóż, myślę, że żadnego punktu zwrotnego nie będzie. Po prostu kto głosował, dalej będzie głosował na własnych mistrzów rozniecania niskich instynktów. Niektórzy będą głosować bez przyjemności. Inni zduszą w sobie rozterki i polubią niskie instynkty. Dopóki nie zobaczą, że coś pęka w elektoracie pisowskim, sami pękać nie będą. Nie zobaczą i nie pękną.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sejm uchwalił nowelę budżetu na 2024 r. Jeszcze większy deficyt
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wstrząsające wyznanie byłej urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości: "To była próba złamania mnie"
ZOBACZ RÓWNIEŻ:"Jestem bardziej Polakiem niż ktoś inny". Eisenberg o swoich korzeniach
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sejm: Posłowie podjęli decyzję ws. ustawy aborcyjnej
Komentarze
Władza KO idzie na rympał

Tak władza gardzi obywatelami. Dwa przykłady

Jeszcze tylko rok. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"

Rosyjskie drony uderzały kilometr od Polski. Tusk zwołuje odprawę

Rząd kontra prezydent w sprawie kryptowalut. Polacy mówią, czego oczekują

