Karol Gac: 20 maja Solidarność rusza przeciw rządowi Tuska

- Manifestacja „Solidarności” 20 maja w Warszawie ma być protestem przeciw Zielonemu Ładowi oraz polityce rządu Donalda Tuska, szczególnie wobec pracowników i gospodarki.
- Autor zarzuca Tuskowi lekceważenie strony społecznej, pogardliwy stosunek do pracowników oraz unikanie dialogu z Radą Dialogu Społecznego.
- Tekst przedstawia Zielony Ład jako ideologiczny projekt UE, który prowadzi do wzrostu kosztów życia, osłabienia przemysłu i pogorszenia sytuacji rolników oraz pracowników.
Tego dnia, w samo południe, na pl. Zamkowym rozpocznie się ogólnopolska manifestacja. Jej głównym celem jest wyrażenie sprzeciwu wobec Zielonego Ładu oraz wywarcie presji na rządzących, by rozpisali referendum dot. wypowiedzenia tego ideologicznego szaleństwa. I choć bez wątpienia jest to temat niezwykle istotny, który coraz bardziej negatywnie wpływa na polską gospodarkę, to manifestacja 20 maja będzie również doskonałą okazją, by wyrazić swój sprzeciw wobec polityki rządu Donalda Tuska.
Premier, na co jest dowodów aż nadto, nigdy nie traktował strony społecznej poważnie. Ba, w jego wypowiedziach i działaniach, podobnie jak u wielu polityków obecnej Koalicji Obywatelskiej, bez trudu można było odnaleźć słabo maskowane poczucie wyższości. Nic dziwnego, wszak liberałowie – czy też ludzie chcący za nich uchodzić – od zawsze czuli się „lepsi”. Nawet jeśli to poczucie było zwyczajnie urojone. Od tego była już jednak prosta (i krótka) droga do pogardy.
Gniew ulicy
Przez lata gardzono więc polskimi pracownikami, a więc znaczną częścią społeczeństwa. Kpiono z nich i szydzono, bo przecież „elity” wiedziały lepiej. Dziś to wraca. Może w nieco innym stylu, ale z tym samym sensem. Od ponad dwóch lat Donald Tusk nie znalazł czasu, by przyjść na posiedzenie Rady Dialogu Społecznego i porozmawiać o problemach pracowniczych. Nie znalazł go, bo nie chciał.
W takim przypadku nie może dziwić, że Solidarność, a więc pracownicy, wyjdzie na ulicę. To akurat bowiem coś, czego szef rządu nie lekceważy. Owszem, zdarzało mu się w przeszłości rozpędzać demonstracje siłą albo urządzać prowokacje, ale Donald Tusk wie, że gniewu ulicy nie należy bagatelizować.
Czas powiedzieć dość!
Jeszcze kilka lat temu hasło „Zielony Ład” przedstawiano jako wielki cywilizacyjny projekt Europy, który nie dość, że miał ratować klimat, to jednocześnie miał zapewnić dobrobyt. Tyle że każdy, kto choć tylko stawiał pytania, był momentalnie uciszany i marginalizowany. Tym samym polityka klimatyczna stała się ideologicznym projektem realizowanym bez oglądania się na społeczne koszty.
Dla milionów ludzi – rolników, pracowników przemysłu, transportowców czy konsumentów – Zielony Ład oznacza po prostu droższe życie i niepewność. Nagle okazuje się, że rolnicy mają produkować mniej i drożej, przemysł ma konkurować z państwami, które takich ograniczeń nie mają, a społeczeństwo ma zaakceptować wyższe ceny energii, paliwa i życia. Tylko nie do końca wiadomo w imię czego to wszystko. Dlatego protest Solidarności to nie tylko kolejna manifestacja związkowców. To moment, by powiedzieć „dość”.
Komentarze
Sprawa pobicia internowanych w Kwidzynie. "Prawda musi w końcu zwyciężyć"

47 lat temu papież Jan Paweł II wołał: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”

„Premie w granicach 3 złotych”. Kaim: To, co się dzieje w Biedronkach, to jest TRAGEDIA

Za nami Dzień Dziecka z NSZZ „Solidarność” w ZG Sobieski

Greenexit? To da się zrobić! Nowy numer "Tygodnika Solidarność"






