Krysztopa po seansie: Jestem jak Zenek. Nie, poprawka, CHCIAŁBYM BYĆ jak Zenek

Kiedy Żona zaprosiła mnie do kina na film "Zenek", pomyślałem sobie, ze to nie jest najlepszy pomysł. Ani nie mam szczególnej atencji dla współczesnej polskiej kinematografii, ani nie jestem fanem disco-polo, choć jak wielokrotnie powtarzałem, uważam, że hejtowanie ludzi ze względu na to jakiej słuchają czy jaką tworzą muzykę jest infantylne i jest dowodem na posiadanie kompleksów. Ale, poszedłem, na pohybel zakompleksionym elytom. No i dlatego, że Żona chciała. W efekcie podczas seansu zapomniałem zjeść popkornu.
Pierwsza rzecz która mnie uderzyła, choć przecież niby zdawałem sobie z tego sprawę, to, że sceny kręcono w autentycznych lokalizacjach, które przecież znam z autopsji, legendarny Disco Czar w Bondarach koło zalewu Siemianówka to miejsce pod którym sam pijałem tanie wina, bywałem na małomiasteczkowych bazarach, choć najlepszy i największy był akurat w Białymstoku. Pamiętam to Podlasie, magiczne, jedyne w swoim rodzaju, gdzie razem w zespole grali Cygan, prawosławny i katolik, dziś w coraz większym stopniu zadeptane przez różnych samozwańczych Wajraków, wycieńczone emigracją i gwałcone tęczą. Nie nosiłem wprawdzie pejsów, ani nie kupowałem kaset z disco-polo, gustowałem w punku, ale owszem z kuzynami jeździłem na zabawy, gdzie z racji długich włosów, byłem traktowany jak dziwak. Dlatego sceny, w których "rokendrolowcy" czepiają się "diskopolowców" wydaja mi się trochę nie fair. Bywało różnie.
Ale o to mniejsza, bo film jest o człowieku. O człowieku, który wyrósł z prostej podlaskiej wsi, której się nie wstydzi, a z której wręcz jest dumny, która nadała mu jakże podlaski kształt pewnej naiwności, która w swojej naturalności, potrafi przenosić góry. O człowieku, który jest taki jaki chce być i robi to co chce robić, wbrew nadętym i zakompleksionym, którzy w swoim urojeniu wyższościowym (copy right Rafał Ziemkiewicz) czują się od niego lepsi. Ma swoje ludzkie upadki i dramaty, ale ma też swoją ścieżkę, robi swoje i ma w d. "urojenia wyższościowe". On nie musi zadzierać nosa.
I tak sobie pomyślałem, spoglądając na różne swoje doświadczenia, że jestem trochę jak Zenek Martyniuk. Po chwili jednak, wypełnionej poszukiwaniem pokory, zmitygowałem się i doszedłem do wniosku, że raczej chciałbym być jak Zenek Martyniuk.
No może ja nie puściłem kantem żadnej pięknej Cyganki.
A może nie pamiętam.
Cezary Krysztopa
P.S. Kurde Zenek. Za tą Twoją podlaską duszę to Cię chłopie, może trochę poniewczasie, pokochałem
Ale o to mniejsza, bo film jest o człowieku. O człowieku, który wyrósł z prostej podlaskiej wsi, której się nie wstydzi, a z której wręcz jest dumny, która nadała mu jakże podlaski kształt pewnej naiwności, która w swojej naturalności, potrafi przenosić góry. O człowieku, który jest taki jaki chce być i robi to co chce robić, wbrew nadętym i zakompleksionym, którzy w swoim urojeniu wyższościowym (copy right Rafał Ziemkiewicz) czują się od niego lepsi. Ma swoje ludzkie upadki i dramaty, ale ma też swoją ścieżkę, robi swoje i ma w d. "urojenia wyższościowe". On nie musi zadzierać nosa.
I tak sobie pomyślałem, spoglądając na różne swoje doświadczenia, że jestem trochę jak Zenek Martyniuk. Po chwili jednak, wypełnionej poszukiwaniem pokory, zmitygowałem się i doszedłem do wniosku, że raczej chciałbym być jak Zenek Martyniuk.
No może ja nie puściłem kantem żadnej pięknej Cyganki.
A może nie pamiętam.
Cezary Krysztopa
P.S. Kurde Zenek. Za tą Twoją podlaską duszę to Cię chłopie, może trochę poniewczasie, pokochałem

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 23.02.2020 00:04
Komentarze
Bohater Zygmunt Rumel kontra morderca Stepan Bandera
11.07.2026 11:16

Komentarzy: 0
Dzieliło ich sześć lat. Stepan Bandera, Ukrainiec, terrorysta, twórca ideologii banderowskiej, która zakładała ludobójstwo Polaków. Zygmunt Rumel, Polak, żołnierz, poeta, kochał Polskę i Ukrainę, starał się zapobiec ludobójstwu wołyńskiemu – dlatego ukraińscy naziści go zamordowali.
Czytaj więcej
Tȟašúŋke Witkó: Władimir Putin – placebo na cierpienie liberalnej duszy
10.07.2026 20:29

Komentarzy: 0
Jest takie ikoniczne zdjęcie, ukazujące kolumnę radzieckich transporterów opancerzonych BTR-80 przekraczających most na rzece Amu-darii. Fotografia została zrobiona 15 lutego 1989 roku i stała się symbolem zakończenia interwencji Związku Radzieckiego w Afganistanie.
Czytaj więcej
Dlaczego PiSowi nie rośnie? A dlaczego miałoby rosnąć?
10.07.2026 16:57

Komentarzy: 0
Media donoszą o kolejnych aferach wokół Koalicji Obywatelskiej. Da się wyczuć, że koalicja rządząca nie jest przepełniona atmosferą zwycięstwa i dobrego samopoczucia. Przepełnia ją raczej atmosfera płonącego burdelu. A jednak Prawu i Sprawiedliwości w sondażach nie rośnie, a w niektórych, jak w ostatnim sondażu IBRiS, raczej spada. Dlaczego?
Czytaj więcej
Śmierć prokuratora Hopa. Czy opóźniona sekcja zwłok mogła wpłynąć na ustalenia śledztwa?
09.07.2026 15:32

Komentarzy: 0
Oficjalna wersja gliwickiej prokuratury głosi, że były szef Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach zmarł z wychłodzenia. Analiza chronologii zdarzeń, mechanizmów biochemicznych zachodzących w zwłokach oraz życiorysu zmarłego prowadzi jednak do wniosku, że ta teza tłumaczy mniej, niż się wydaje.
Czytaj więcej
Kremlowska „szpilka”
08.07.2026 22:46

Komentarzy: 0
Nie chciałbym, by ten felieton był pełen mocnych i ostrych słów, choć ostatni wyczyn wicepremiera Radosława Sikorskiego z pewnością na nie zasłużył. Tyle że żadne argumenty dotykające tak niezrozumiałych dla niego pojęć, jak honor czy interes narodowy, i tak do niego nie docierają, a każdy przymiotnik użyty pod adresem ministra on sam chętnie wykorzysta, by dalej karmić swoje samouwielbienie. Dlatego zamiast „zdrajca” i „pożyteczny idiota” będzie „szpilka”.
Czytaj więcej