Ekspert: sprawa Kraskowskiego nie jest sprawą aresztową

- Adwokat i naukowiec dr Michał Skwarzyński uważa, że sprawa Leszka Kraskowskiego nie powinna skutkować zastosowaniem tymczasowego aresztu.
- Wątpliwości dotyczą przede wszystkim kwalifikacji prawnej zabezpieczonego pistoletu alarmowo-gazowego, którego oceną zajmuje się biegły.
- Ekspert podkreśla, że niejasne przepisy dotyczące broni nie powinny automatycznie prowadzić do stosowania najsurowszych środków procesowych wobec obywatela.
Sprawa Leszka Kraskowskiego nie jest sprawą aresztową. Jeżeli dla ustalenia, czy konkretny pistolet alarmowo-gazowy wymaga pozwolenia, konieczne jest powołanie biegłego z zakresu balistyki, to trudno twierdzić, że przeciętny obywatel działał z zamiarem naruszenia prawa. Nie można jednocześnie utrzymywać, że kwalifikacja przedmiotu wymaga specjalistycznej wiedzy eksperckiej i oczekiwać od zwykłego człowieka, że samodzielnie dokona takiej oceny bez ryzyka błędu.
Trudno mówić o umyślnym naruszeniu prawa
Prawo karne opiera się na zasadzie winy. Jeżeli obywatel kupuje przedmiot dostępny w legalnym obrocie i nie ma świadomości, że według określonej interpretacji przepisów może on zostać uznany za broń wymagającą pozwolenia, to trudno mówić o umyślnym naruszeniu prawa. Brak świadomości bezprawności wynikający z niejasnych regulacji nie może automatycznie prowadzić do stosowania najsurowszych środków procesowych.
Warto też zachować proporcje. Pistolet alarmowo-gazowy nie jest klasyczną bronią palną przeznaczoną do rażenia pociskami. Jego podstawową funkcją jest wywołanie huku, sygnału alarmowego. Nie jest to broń porównywalna pod względem potencjału rażenia z typową bronią bojową. Tym bardziej niezrozumiałe jest traktowanie sprawy tak, jakby chodziło o szczególnie niebezpieczny arsenał stwarzający poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.
Największym problemem ustawa
Największym problemem pozostaje jednak sama ustawa o broni i amunicji. Jeżeli granica między przedmiotem dostępnym w legalnej sprzedaży a przedmiotem wymagającym pozwolenia jest tak nieostra, że musi ją wyznaczać biegły, to państwo nie może przerzucać skutków własnej nieprecyzyjności na obywatela. W demokratycznym państwie prawa niejasne przepisy powinny być interpretowane na korzyść jednostki, a nie prowadzić do aresztów i wielomiesięcznych postępowań karnych.
[Autor dr Michał Skwarzyński, adwokat, prowadzi badania w obszarze praw człowieka z zakresu sprzeciwu sumienia, prawa do własności, wolności myśli, sumienia i religii, wolności ekspresji i prawa do obrony na KUL, członek Stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi]
[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Co budzi wątpliwości eksperta", "Dlaczego zastosowano tymczasowy areszt?" i śródtytuły od redakcji]
Co budzi wątpliwości eksperta?
Dr Michał Skwarzyński wskazuje przede wszystkim na:
- konieczność powołania biegłego do oceny przedmiotu,
- brak oczywistości co do kwalifikacji prawnej pistoletu,
- zasadę interpretowania niejasnych przepisów na korzyść obywatela.
Jednocześnie ostateczna ocena należy do organów prowadzących postępowanie i sądu.
Dlaczego zastosowano tymczasowy areszt?
Zgodnie z polskim prawem tymczasowy areszt może zostać zastosowany m.in. w sytuacji obawy matactwa, ukrywania się podejrzanego lub groźby popełnienia kolejnych przestępstw. W sprawie Leszka Kraskowskiego sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Szczegółowe uzasadnienie decyzji nie zostało dotąd publicznie przedstawione.
Kim jest Leszek Kraskowski?
Leszek Kraskowski jest dziennikarzem śledczym i publicystą. W ostatnich dniach został zatrzymany przez służby i objęty tymczasowym aresztem. Sprawa wywołała dyskusję dotyczącą zarówno zasadności zastosowanych środków, jak i warunków jego osadzenia.
Leszek Kraskowski od wielu miesięcy publikował materiały dotyczące Romana Giertycha i afery związanej ze spółką Polnord. Na portalu Reporterzy Online opisywał ustalenia, według których pieniądze wyprowadzone ze spółki miały trafić na konto żony polityka - "Generalny Inspektorat Informacji Finansowej prześledził losy wpłat i wypłat i określił je jako pranie brudnych pieniędzy" - pisał, powołując się na akta śledztwa.
Leszek Kraskowski twierdził w ostatnim czasie, że jest zastraszany. Został zatrzymany pod zarzutem kierowania gróźb karalnych i nielegalnego posiadania broni (według jednych relacji chodzi o pistolet gazowy, według innych, hukowy, sprawę bada biegły) po tym jak jeden z policjantów miał otrzymać pogróżki w mailu podpisanym nazwiskiem Kraskowskiego. W mediach pojawiają się wątpliwości co do autentyczności maila, który miałby być do tego podstawą. Obrońca Kraskowskiego twierdzi, że nie miał dostępu do klienta i akt sprawy.
Komentarze
Żurek złożył do PE wniosek ws. zatrzymania Patryka Jakiego. Ekspert: To wywali skalę żenady

Sławomir Jastrzębowski: A Waszyngton w Norymberdze

Żurek twierdzi, że odwołał rektora. Jest komunikat Akademii Wymiaru Sprawiedliwości

Żurek twierdzi, że odwołał rektora-komendanta AWS. Ten odpowiada: „Nie ma prawa”

Łotr demokracji walczącej. Polityczne gry Mecenasa
